Artykuł

Zimna Wojna a nasza misja dziejowa.

Jak zrozumieć fenomen Zimnej Wojny? O co tak naprawdę szła walka? Aby to pojąć trzeba zrozumieć jak wygląda podział świata w światowym systemie kapitalistycznym.

W krajach trzeciego świata ludzie cierpią od głodu, braku schronienia, chorób. Ogrom tych cierpień wynika z niedorozwoju gospodarczego tych krajów.

Przyczyną tego niedorozwoju jest to że właścicielami bogactw tych krajów i środków produkcji są nie ich narody ale firmy z Europy Zachodniej i USA. Wartość dodana wytworzona w krajach peryferyjnych tworzy zysk właścicieli z krajów centrum który zasila ich gospodarki. Wartość ta mogłaby służyć rozwojowi gospodarczemu tych krajów, rozbudowy ich potencjału produkcyjnego, naukowo-technicznego, infrastruktury czy systemu socjalnego. Tak się jednak nie dzieje. Nieznaczna część tego bogactwa skapuje narodom państw zachodnich aby zapewnić ich lojalność wobec systemu i zrobić z nich żandarmów, swego rodzaju kapo dla narodów trzeciego świata.

Na początku 20 wieku kraje Europy Wschodniej znajdowały się na podobnym stopniu rozwoju co kraje kolonialne. Po II wojnie światowej kraje te znalazły się poza obrębem światowej gospodarki kapitalistycznej. Tym samym więź zależności Centrum-Peryferia została w przypadku tych krajów zerwana. Między innymi dzięki temu mogły one rozwijać się szybciej niż inne kraje które zaczynały z podobnego poziomu. Status narodów Europy Wschodniej w odróżnieniu od Zachodniej pochodzi z ich własnej ciężkiej pracy, determinacji i pomysłowości lecz w żadnym wypadku z wyzysku narodów innych części świata.

Blok wschodni pomimo swojej mocarstwowej pozycji nie był imperialistyczny bo sam już jego ustrój gospodarczy uniemożliwiał mu drenaż kapitału za pomocą lichwy i inwestycji zagranicznych. Właśnie ta nie możność wyzysku ekonomicznego swojej strefy wpływów była jedną z przyczyn jego przegranej w zimnej wojnie, bo kiedy USA zarabiały na poszerzaniu swojej strefy wpływów to ZSRR ponosił tego ogromne ekonomiczne koszta. Co więcej Układ Warszawski wspierał ruchy wyzwoleńcze w Afryce, Ameryce Łacińskiej oraz w Azji, udzielał kolosalnego wsparcia finansowego krajom najbiedniejszym, przyjmował uchodźców z krajów dotkniętych wojną (jak PRL która przyjęła uchodźców z Grecji czy z Korei mimo że sama była krajem podnoszącym się z ruin wojennych).

Okres zimnej wojny daje nam przewagę moralną w sporze o migrację z Afryki. Europa Zachodnia oczekuje od nas solidarności w obliczu kryzysu migracyjnego. Jego przyczyną są jednak nierówności za których powstanie my odpowiadać nie możemy.

Z drugiej jednak strony możemy odpowiadać za zaniechanie stawiania oporu wobec tego systemu. Który powoduje fizyczne wyniszczenie mas oraz degenerację materialną i moralną całych narodów.

Stawką w Zimnej Wojnie było życie setek milionów ludzi w krajach peryferyjnych. Nie chodzi nawet o perspektywę zwycięstwa cywilizacji radzieckiej ale o to że samo istnienie alternatywy w jej postaci pozytywnie wpływało na pozycję tych krajów. W końcu lat 80 tych i latach 90 można odnotować pogorszenie sytuacji w krajach trzeciego świata. Ich ucisk przez państwa centrum po zniknięciu straszaka w postaci Bloku Wschodniego przybrał na sile.

Warto zauważyć że nawet w okresie kryzysu i schyłku systemu socjalistycznego, mimo kolejek, kartek na mięso czy deficytów, sytuacja ludności krajów bloku wschodniego była i tak bez porównania lepsza niż cierpiących od głodu, pozbawionych podstawowej opieki medycznej i czystej wody mas w trzecim świecie.

Czy te niedogodności były usprawiedliwieniem dla kapitulacji w walce o tak ważną sprawę?

Jak to ma się szczególnie w przypadku Polaków do naszego mitu narodowego Chrystusa/Winkelrieda narodów?

Czy misja narodowa nie powinien nam nakazać kontynuować walki mimo trudów i niepowodzeń do jakich doprowadziła seria błędów taktycznych?

Czyż nie należało pomimo tego że położenie strategiczne zmieniło się na naszą niekorzyść (nie oszukujmy się, głównie z winny naszego dowództwa) kontynuować walki z systemem który doprowadza do tak ogromnej masy cierpień i śmierci?

Uważam że odpowiedź na te wszystkie brzmi: nie!

Zimna wojna była wojną o nadzieję dla świata. Nasz kraj znalazł się w tej wojnie w obozie walczącym o słuszną sprawę, przeciw głupocie, degeneracji i niesprawiedliwości. Samo to że nasz kraj stanął do tej walki może być powodem do dumy. Ponieśliśmy porażkę z powodu poważnych błędów taktycznych jednak sprawa nasza była i jest słuszna. Naszym obowiązkiem jest przeanalizować zarówno źródła sukcesów w początkowej fazie konfliktu jak i późniejsze błędy których nagromadzenie doprowadziło do upokarzającego rozbicia naszych sił.

Pamiętajmy o tych którzy nawet w obliczu zbliżającej się katastrofy pozostali nieugięci i do końca wierni ideałom i wartościom socjalistycznej Ojczyzny. Tych którzy nigdy nie próbowali się dobrze ustawić, nigdy nie zaparli się ideałów. Naszym obowiązkiem jest podnieść ich sztandary i pójść na nowy bój z udoskonaloną strategią i bazą teoretyczno-kadrową którą teraz właśnie musimy na nowo wykuwać.

Nie pozwólmy by wysiłek poprzednich pokoleń poszedł na marne.

My walczymy za realizację odwiecznych marzeń i ponadczasowych wartości – za naszą tradycję.

Nasza socjalistyczna cywilizacja jest cywilizacją życia

ich kapitalistyczna wspakcywilizacja jest cywilizacją śmierci

Как два различных полюса,
Во всём враждебны мы.
За свет и мир мы боремся,
Они — за царство тьмы.”

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o