Artykuł

Rewolucja czy reforma?

Dyskusja nad pytaniem zawartym w tytule jest tak stara jak sam ruch komunistyczny. Pozostaje to jednak kwestia wciąż aktualna, czy efektywniejszym sposobem na osiągnięcie socjalizmu jest rewolucyjne porwanie mas by obaliły kapitalizm, czy też lepiej reformować system tak długo aż przestanie on nosić jakiekolwiek znamiona gospodarki rynkowej.

Zacznijmy od przyjrzenia się najpierw tym krajom, które próbowały pokojowej drogi do socjalizmu i komunizmu, by na ich podstawie stwierdzić czy jest to droga godna naśladowania.

Chilijski eksperyment

Pierwszy kraj, który weźmiemy na celownik to Chile za czasów prezydentury Salvadora Allende. Jeszcze przed uzyskaniem przez niego tytułu prezydenta, gdy rząd Nixona w USA zorientował się, że prawicowiec Jorge Alessandri nie wygra wyborów, postanowił opracować dwa plany ewentualnego obalenia rządu Jedności Ludowej. Zgodnie z pierwszym planem kongres Chile miałby podać Allende do dymisji i zorganizować nowe wybory, w których wygrałby amerykański kandydat Eduardo Frei. Drugi plan zakładał stworzenie w mediach oraz za pomocą ultraprawicowych bojówek atmosfery destabilizacji kraju co miałoby podkopać lojalność armii chilijskiej. Należy tutaj wspomnieć, że sam Allende został nominowany na kandydata do wyborów prezydenckich głównie dzięki poparciu pomniejszych organizacji politycznych wchodzących w skład Jedności Ludowej. Komunistyczna Partia Chile była krytycznie nastawiona do jego kandydatury ze względu na jego krytyczny stosunek do Związku Radzieckiego i krytykę interwencji militarnej na Węgrzech i w Czechosłowacji. 4 kwietnia 1970 roku Allende wygrał wybory nieznaczną większością głosów- 36,2%. Ta liczba ma ogromne znaczenie dla dalszych rozważań o tym rządzie, ponieważ ze względu na to, że jego główny rywal- Alessandri uzyskał niewiele mniej- 34,9%, późniejsze postępowe reformy rządu Jedności Ludowej w większości odbijały się od ściany veta prawicowej strony rządu. De facto socjalistyczny prezydent był sparaliżowany w działaniu gdy tylko rządowa prawica blokowała ustawy, co miało miejsce chociażby przy nacjonalizacji strategicznych sektorów przemysłu chilijskiego. Nieśmiała nacjonalizacja gospodarki odbywała się jedynie dzięki dekretowi z 1932 roku, który pozwalał przejąć firmę przez państwo jeśli ta podupada, w ten sposób znacjonalizowano np. Pedro Torrens, której produkcja spadła o 90%. Należy też wspomnieć, że mimo trzytygodniowej wizyty Fidela Castro w Chile, prywatnie odnosił się on niechętnie do pokojowej drogi obranej przez Allende, gdzie w skład Jedności Ludowej nie wchodzili tylko komuniści, ludowcy i socjaliści, ale także….. liberałowie. Każdy kto choć odrobinę zna historię Chile wie czym zakończyły się rządy Allende, jednak co mniej znane, to fakt, że do puczu doszło w dniu ogłoszenia plebiscytu, który miał rozstrzygnąć czy naród jest za tym by Allende pozostał prezydentem czy by odszedł od władzy. Wojskowa junta pod wodzą Augusto Pinocheta ogłosiła także by państwowa telewizja zawiesiła nadawanie wiadomości pod groźbą skierowania bombardowań na ich stacje. Głównie siły puczu skierowały siłę swojego lotnictwa na La Moneda- pałac prezydencki, gdzie ostatecznie zginął Allende.

Rewolucja Boliwariańska

Przejdźmy teraz do historii współczesnej, pozostając jednak na tym samym kontynencie, mowa mianowicie o Wenezueli. Na początek przybliżę postać Hugo Chaveza, symbolu rewolucji boliwariańskiej. Był to polityk, którego życiem pokierowała kariera wojskowa, z jego opowieści wynika, że zainteresował się lewicą poprzez podziw dla Torrijosa dla wymierzonej w USA próby wyzwolenia kanału panamskiego z rąk Amerykanów, a następnie w kierunku socjalizmu pokierować go miały zdobyte książki Marksa, Lenina i Mao podczas przeszukiwania opuszczonych baz Partii Czerwonej Flagi (partyzantki komunistycznej sympatyzującej z Enver Hodżą). Początkowo próbował naśladować udane rewolty (niekoniecznie lewicowe) w Ameryce Łacińskiej i w 1992 roku stanął na czele Boliwariańskiego Ruchu Rewolucyjnego-200, który liczył sobie 2367 żołnierzy z 10 batalionów armii.

Pucz jednak nie powiódł się, Chavez miał wówczas poparcie zaledwie 10% całej armii Wenezueli a i wśród wiernych mu kompanów dochodziło do dezercji. Dodatkowo zwolennikom rewolucji boliwariańskiej nie powiodła się także próba wyemitowania w telewizji nagrań mających zachęcać do obalenia rządu Pereza. Od tamtej pory Hugo Chavez zaczął przyjmować bardziej legalne metody przejmowania władzy. W 1997 roku wraz ze zwolennikami założył Ruch Piątej Republiki, który w kontekście zbliżających się w 1998 roku wyborów utworzył koalicję o nazwie Polo Patriotic z Ojczyzną dla Wszystkich (centrolewica) i Komunistyczną Partią Wenezueli (proradzieccy komuniści).

Wówczas Chavez zyskał 56,2% głosów. Podczas pierwszej prezydentury największym poparciem cieszył się program Plan Bolivar 2000 gdzie 70 tys. oficerów wzięło udział w budowie dróg, udzielaniu darmowej opieki medycznej, programie powszechnych szczepień i sprzedawaniu żywności po niskich cenach. Ogłoszono także pierwsze w historii Wenezueli referendum, które z poparciem 80% legitymizowało zgromadzenie konstytucyjne, które utworzyło nową ustawę zasadniczą, którą poparło z kolei 72% społeczeństwa. Zwiększała ona ochronę ludności tubylczej i kobiet, ustanawiała powszechne prawo do edukacji, mieszkań, opieki zdrowotnej i żywności.

Konstytucja wydłużała kadencję prezydenta z pięciu do sześciu lat, lecz pozwoliła społeczeństwu odwoływać prezydenta w referendum w trakcie kadencji. W ramach nowej konstytucji na wniosek prezydenta, kraj wcześniej znany oficjalnie jako Republika Wenezueli, przemianowany został na Boliwariańską Republikę Wenezueli. Wszystko to odbywało się pod źle wróżącym przymknięciem oka konserwatywnej i liberalnej mniejszości w rządzie. Nie trzeba było jednak długo czekać na reakcję kapitalistów, bo już w 2002 doszło do pierwszej próby obalenia boliwariańskiego rządu. W opozycyjnej telewizji CTV ogłoszono jednodniowy strajk w Caracas. Liczby uczestników są bardzo rozbieżne, zależnie czy czytamy źródła opozycyjne czy rządowe- jednak nie to jest ważne w tym tekście. W tej samej telewizji pokazano filmy nagrywające rzekome strzelanie zwolenników Chaveza do maszerujących opozycjonistów, co jednak później okazało się fałszem gdy pełne wersje nagrań ujawniły, że osoby popierające rząd strzelały do snajperów, którzy otworzyli do nich ogień. Puczyści postanowili wykorzystać sytuację i pod wodzą wiceadmirała Ramireza Péreza przeprowadzono zamach stanu przy wsparciu bogatszych biznesmenów.

Nie dziwi więc też dlaczego prezydentem rządu tymczasowego ogłosił się nikt inny jak biznesmen we własnej osobie- Pedro Carmona. Jego władza od początku napotykała masowe protesty zwolenników obalonego prezydenta. Gdy Chavezowi udało się odzyskać władzę pod naporem demonstracji i poparcia w armii, przeprowadził on śledztwo w sprawie zaangażowania USA w pucz. Obawy się potwierdziły, w czasie rewolty na wyspie Orchilla pojawił się samolot na amerykańskich numerach a zapisy radarów potwierdziły, że w tym czasie na wodach terytorialnych Wenezueli znajdowały się okręty USA. Już wtedy Chavez dostał ostrzeżenie, że powinien zaostrzyć swoją politykę wobec opozycji i przyspieszyć nacjonalizację przemysłu by obezwładnić proamerykańskich kapitalistów. Protesty opozycji powtórzyły się jeszcze wielokrotnie i widmo przejęcia władzy przez burżuazję towarzyszyło Chavezowi aż do śmierci 5 marca 2012 roku. Nową nadzieją był Nicolas Madura, jednak i on nie wykorzystał okazji by powiedzieć stanowcze „nie” prywatnemu kapitałowi. W 2015 wprowadził stan wojenny jednak 70% nadal pozostaje w prywatnych rękach. Inflacja rośnie, prywaciarze odcinają dostawy prądu i artykułów życia codziennego. Od taktyki otwartej walki zbrojnej przeszli do wojny ekonomicznej, nie wzięli Wenezuelczyków karabinem to wezmą ich głodem.

Socjalistyczna Kuba

Nie oddalając się do kontynentu Ameryki Południowej przejdźmy jednak do tych, którzy odnieśli sukces w budowaniu socjalizmu- do Kuby. W 1959 roku kraj ten uwolnił się od okrutnej dyktatury Batisty, która rozkradała kraj i uzależniała Kubę od kapitalistów i mafiozów z USA. Dokonała tego Armia Powstańcza Fidela Castro. O ile jego poglądy w trakcie wojny partyzanckiej mogły być niejasne, o tyle po dojściu do władzy ogłosił się marksistą, a kraj, który został wyzwolony, ogłosił socjalistycznym.

Komuniści kubańscy nie czekali na ruch Wujka Sama, od razu przeprowadzono reformę rolną i nacjonalizację przemysłu cukrowego, który był głównie w rękach kapitalistów amerykańskich. Dzięki temu jedyną deską ratunku dla amerykańskiego imperializmu było otwarte wystąpienie przeciwko socjalistycznej Kubie poprzez blokadę handlową i nieudaną inwazję w Zatoce Świń. Dzięki stanowczej postawie Kubańczyków i wsparciu ZSRR obie taktyki zawiodły.

Gospodarka kubańska na bazie analizy błędów Związku Radzieckiego przeprowadziła kolektywizację natychmiastową co okazało się znacznie efektywniejszą polityką niż pozwolenie wykształcić się warstwie bogatych rolników. Dzięki wymianie handlowej z Blokiem Wschodnim przemysł Kuby, szczególnie cukrowy, rozkwitł. Jedyny błąd jaki popełniono to brak polityki usamodzielniania się na wypadek odcięcia od chłonnego rynku radzieckiego, co w latach 90-tych przysporzyło Kubie nie lada problemów. Mimo tych trudności socjalistyczna wyspa do dziś jest symbolem dla ludów Ameryki Łacińskiej i może poszczycić się służbą zdrowia na światowym poziomie.

Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa

Drugim przykładem przykładem niech będzie najbardziej znany kraj socjalistyczny- ZSRR. Jest to przykład o tyle dobitny, że czarno na białym pokazuje wyższość taktyki rewolucyjnej nad socjaldemokratycznym reformizmem. Podczas gdy mienszewicy poszli w ślady zachodniej socjaldemokracji wspierającej wojnę jako zyskowny interes, bolszewicy rozumieli, że jest to zysk kosztem krwi robotników. Po przejęciu władzy rozprawiono się z kolaborantami carskimi i 14-toma najeźdźcami z zagranicy.

Po krótkim epizodzie NEP-u udało się nadać socjalistycznej federacji kurs na gospodarkę centralnie planowaną. Dzięki temu już po pierwszej pięciolatce dostrzec można było widoczny wzrost standardu życia obywatela radzieckiego. Dzięki kolektywizacji zażegnano cykliczne klęski głodu w Rosji. Industrializacja pozwoliła krajowi chłopskiemu stać się przemysłową potęgą na miarę światowego mocarstwa. Kraj ten stał się przykładem dla innych rewolucji i nawet tam gdzie nigdy nie stanęła stopa czerwonoarmisty lud pragnął budować socjalizm. Konstytucja z 1936 roku pokazuje również demokratyczne aspiracje Związku Radzieckiego gdzie podkreślono ponownie, że bycie w granicach ZSRR jest kwestią dobrowolną państw zrzeszonych a delegaci ludowi są wybierani w powszechnych wyborach.

By osiągnąć sukcesy tych dwóch przykładowych państw nie mogło zabraknąć jednak zdecydowania w tym co chce się osiągnąć. Socjalizmu nie da zbudować się podczas pogadanki przy kawie z kapitalistami. Socjalizm to ustrój budowany na obudzonej świadomości klasowej robotników i na ich gniewie wobec systemu, który okrada ich z wartości dodatkowej.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o