Artykuł

Problemy wokół kwestii obyczajowych

Prawdopodobnie każdy kto miał większą styczność z ruchem komunistycznym, czy generalnie lewicowym, zauważył pewien toczący się konflikt pomiędzy zwolennikami, tzw. obyczajówki, czyli lewicy stawiającej na pierwszym miejscu problemy około obyczajowe/kulturowe, itd., a ludźmi, którzy za najważniejsze uważają kwestie ekonomiczne. Na wstępie zaznaczę, że stoję w rozkroku między dwiema opcjami, popierając raczej drugą opcję. Widzę jednak problemy po obu stronach, na które należy moim zdaniem zwrócić uwagę; i jeśli dotyczą nas samych, lub towarzyszy z którymi mamy stały kontakt – korygować je dla dobra ruchu. Zaznaczam też ze są to tylko moje osobiste przemyślenia, i że zdaję sobie że nie pozjadałem wszystkich rozumów, oraz że wciąż mam braki w wiedzy, nt. marksizmu.

Co jest nie tak z obyczajówką? Są to za zwyczaj lewicowcy z dużych miast, z rodzin inteligenckich, być może po studiach humanistycznych; z reguły mają jakieś pojęcie o problemach wielu grup społecznych. Ci bardziej umiarkowani, czy liberalni skupiają się głównie na dyskryminacji kobiet, imigrantów, czy osób LGBT+, ci bardziej lewicowi poszerzają swoją uwagę o sytuację mieszkańców spoza dużych ośrodków miejskich, ludzi w obumierających miejscowościach, ludzi oszukanych przez elity odpowiadające za prywatyzację, itd. Skupmy się jednak na kwestiach podniesionych przez tych pierwszych. Oczywiście są to bardzo ważne kwestie, kobiety jak najbardziej są w gorszej sytuacji niż mężczyźni, istnieją też całe gałęzie rynku wykorzystujące i jednocześnie wspierające kulturę mizoginii/patriarchatu (przemysł kosmetyczny, pornograficzny, czy pomniejsze biznesy pseudointelektualistów zarabiających na młodych, zagubionych mężczyznach poprzez wciskanie im seksistowskich idei, książek (1). Osoby homoseksualne nie mają prawa założyć rodziny (pomimo że doświadczenie z niektórych krajów zachodnich, gdzie mogą mieć ślub i dzieci, pokazuje nam że nie wpływa to negatywnie ani na stan społeczeństwa, ani dzieci (2), i generalnie są gorzej traktowane, a osoby trans w wyniku braku zrozumienia oraz szczucia przez prawicowych fundamentalistów, są uważane za upośledzone, gorsze (pomimo tego, że nauka pokazuje, że takie osoby mogą normalnie funkcjonować w społeczeństwie, a ich problemy psychiczne, takie jak depresja, znikają po umożliwieniu im „zmiany płci” (3). Gdzie zatem popełniany jest błąd? Otóż radykalna część obyczajówki cierpi dwa główne grzechy. Po pierwsze uznaje kwestie obyczajowe za główny, jeśli nie jedyny problem dzisiejszego świata i za wszelką cenę chce go rozwiązać. W ten sposób radykałowie odcinają się od „ekonomicznej lewicy”, a nawet są gotowi poprzeć liberalne ugrupowania, byle żeby były związki partnerskie i parytety (oczywiście upraszczając). Znane są przypadki osób, które opuściły, umiarkowaną ale wciąż lewicową, partię Razem aby dołączyć do Biedronia. Kiedyś jeśli się nie mylę, podobnie się miały sprawy z ruchem Palikota. Taka sytuacja jest bardzo szkodliwa bo nie tylko osłabia ruch komunistyczny, ale na dodatek zaciera różnice pomiędzy lewicą a liberalizmem w świadomości społecznej, co jest dziś ogromnym problemem. Warto też podkreślić, że o prawa kobiet i wszelkich mniejszości należy walczyć w ramach walki klas. Lewicowy feminizm nie polega na domaganiu się większej liczby kobiet CEO, tylko na budowaniu społeczeństwa gdzie nikogo nie spotyka dyskryminacja ze względu na płeć czy orientację, gdzie kobieta nie jest zdana na łaskę męża czy ojca, gdzie nikt nie musi uciekać się do prostytucji z powodów finansowych.

Drugi problem, który dotyczy głównie, tzw. umiarkowanej lewicy (i pewnie większości liberałów, ale dla nas to dobrze) to swego rodzaju elityzm czy snobizm. Tacy ludzie wywyższają się względem mas, pracowników fizycznych, osób z małych miast i wsi. Generalnie ludzi którzy nie mają warunków do zbadania skomplikowanych kwestii obyczajowo-kulturowych lub stają po niewłaściwej stronie, czy to ze względu na brak czasu i energii na rozwój intelektualny, czy po prostu niewiedzę i frustrację wynikającą z ciężkich warunków życia w kapitalizmie. Postępowi snobi odnoszą się z wyższością, czy nawet agresją wobec prostych ludzi. Z wielkim szacunkiem patrzą na fajny, „postępowy” zachód, jednocześnie wyśmiewając Polaków, najlepiej z „Polski B”, bo ci wierzą w zabobony, myślą że Marks to zbrodniarz wojenny, a w ogóle to po skończeniu szkoły nie mieli żadnej książki w rękach. W ten sposób nie tylko nie poszerzają horyzontów mas, ale też wzbudzają niechęć wobec dobrych idei. Przez to wielu potencjalnym towarzyszom nie podoba się feminizm, uważają osoby homo. za zboczeńców i myślą, że ci lewacy to tylko siedzą w Warszawce i piją sojowe late. Oczywiście nie potępiam w żaden sposób ludzi spoza dużych miast. Zważając na warunki, zarówno pracy jak i życia, panujące w małych miejscowościach, frustracja tych ludzi i ich radykalizm są jak najbardziej uzasadnione i w pewnym stopniu usprawiedliwione. Chodzi mi jedynie o krytykę dzisiejszej lewicy, która nie zagospodarowała olbrzymiej masy ludzi, o silnym potencjale rewolucyjnym. W wyniku zaistniałej sytuacji dziś na prowincji panuje kościół i prawica, a nas komunistów czeka ciężka praca w odzyskiwaniu poparcia u prostego człowieka. Kwestie kulturowe są bardzo ważne, a głównym założeniem lewicy i komunizmu jest walka z niesprawiedliwością, dyskryminacją czy nieuzasadnioną przemocą i wyzyskiem. Ludzi jednak należy w tych kwestiach edukować, a nie oczekiwać że sami z siebie będą mieli wiedzę absolwenta socjologii. Nie przyjdą też do nas jeśli będziemy ich odtrącać.

Oczywiście lewica ekonomiczna też nie jest święta. Tutaj głównym problemem są z kolei ludzie, którzy zupełnie ignorują lub wręcz sprzeciwiają się rozwiązywaniu problemów obyczajowo-kulturowych. Są na lewicy ruchy, które można by spokojnie określić jako prawicowych konserwatystów (nieraz skrajnych), którzy przy okazji lubią gospodarkę centralnie planowaną. Gdy wejdziemy na ich grupy facebookowe, czy inne fora, to możemy poczuć się jakbyśmy czytali sekcję komentarzy pod filmem Korwina, czy oglądali PiSowskie TVP (4). Wszechobecna zawiść wobec obyczajówki, wzdychanie do akcji hiacynt, całkowite wybielanie wad PRL, pseudostalinizm (5), brak jakiejkolwiek faktycznej wiedzy teoretycznej. Moim zdaniem jest to podejście zupełnie sprzeczne z wszelką myślą komunistyczną i powinno być poddane ostrej krytyce. Celem komunizmu do którego prowadzi specyficzna organizacja środków produkcji, organizacja państwa i jego działania, jest ostatecznie stworzenie społeczeństwa komunistycznego. Stan komunizmu to stan, w którym nie ma już konfliktu pomiędzy ludźmi (przynajmniej na skalę walki klas, narodów, etc.), pozostaje jedynie konflikt, czy też sprzeczność, pomiędzy człowiekiem a przyrodą. Sam komunizm z kolei jest ideologią przede wszystkim nauki, bowiem opiera się o materializm dialektyczny, wciąż ewoluuje i dostosowuje do zmieniających się warunków. Podejście tych „konserwatywnych komunistów” jest sprzeczne z ideą rozwiązania konfliktów pomiędzy grupami ludzi, ponieważ sami podsycają swoje wojenki „normalnych” ludzi, przeciwko LGBT, innym narodowościom, inteligentom, ludziom słabszym, czy po prostu osobom o nieco innym stylu życia. Podejście ich jest również skrajnie nienaukowe, ignorują oni nie tylko podejście nauki wobec nielubianych przez nich grup społecznych, ale też mają często głębokie braki w wiedzy teoretycznej z dziedziny marksizmu. Swój „komunizm” opierają głównie o nieprzemyślaną nostalgię do PRL (ignorując przy tym wszelkie błędy tamtych czasów), czy jakieś emocjonalne skojarzenia. Takie podejście, oprócz tego że błędne, jest także szkodliwe dla ruchu komunistycznego. Osoby LGBT, kobiety padające ofiarą dyskryminacji, osoby słabe, cierpiące na depresję, czy wszelkie inne grupy społeczne wykluczone z prawicowego świata kapitalizmu, a tak pogardzane przez naszych czerwonych ubermenschów, są właśnie idealnym materiałem na naszych sojuszników w walce z kapitalizmem. Ruch komunistyczny to ruch ludzi wyklętych, zgnębionych, wyzyskiwanych, czy też sprzeciwiających się wyzyskowi i gnębieniu drugiego człowieka. Dlatego ruch powinien działać jak parasol, pod którym można się schronić przed lodowatym deszczem bezdusznego kapitalizmu i toksycznych, prawicowych wzorców. Nie da się tego połączyć z gloryfikacją jednej grupy ludzi i pluciem na wszystkie pozostałe.

Przypisy:

1. Głównie na zachodzie, ale też w Polsce istnieje model internetowego, prawicowego guru, który wykorzystuje przykrą sytuację zwykle młodych mężczyzn, poprzez dawanie im prostych odpowiedzi na ich problemy życiowe. Takimi odpowiedziami jest zwykle zwalanie winy za całe zło na „marksizm kulturowy”, „lewaków”, „kobiety”, itd. Przykładem takiego guru jest bardzo znany doktor psychologii Jordan Peterson, a w Polsce Korwin. Może nim też być zwykły, ale bardzo aktywny i popularny prawicowy youtuber.

2. https://en.wikipedia.org/wiki/LGBT_parenting#Research – „Badania naukowe konsekwentnie pokazują, że rodzice homoseksualni są równie sprawni i zdolni jak rodzice heteroseksualni, a ich dzieci są tak zdrowe psychicznie i dobrze przystosowane, jak te wychowywane przez rodziców heteroseksualnych.” Linki do badań na które się powoływano są podane w artykule Wikipedii.

3.https://en.wikipedia.org/wiki/Transgender i https://en.wikipedia.org/wiki/Gender_dysphoria

4. Mówię o min. grupce facebookowej „Kilka porad dzięki, którym twój komunizm będzie lepszy”. Można tam wejść i się przekonać o jakich ludziach piszę. 

5. Mam na myśli zjawisko ludzi lubiących postać Stalina, ale nie mająca zbyt dużego pojęcia na jego temat, nie czytająca jego dzieł. Po prostu podoba im się idea groźnego przywódcy, który trzyma za mordę złych ludzi i silną ręką zaprowadza ład i porządek. W ich wypadku padło na Stalina, nawet jeśli ten obiektywnie nie pasuje do takiego stereotypu.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Tow Michał Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tow Michał
Gość
Tow Michał

Towarzyszu gratuluję ciekawego tekstu, o ludziach co to nie czytali pochodzenia rodziny Engelsa. Zapraszam do rozmowy na Skype