Artykuł

Dlaczego komunizm?

Wiele już zostało powiedziane o tym jaki kapitalizm jest wspaniały, jak liberalizm chroni prawa człowieka, jak społeczna gospodarka rynkowa jest wolna od wad wolnorynkowego kapitalizmu. Jednak czy ktoś zadał sobie trud żeby odpowiedzieć na podstawowe pytanie- czy kapitalizm w ogóle rozwiązuje problemy współczesnego świata? Czy spełnia on nadal swoje zadania jakie postawiła przed nim historia w XVIII i XIX wieku gdy rozpoczął się eksperyment gospodarki rynkowej? W końcu, czy naprawdę nie mamy lepszego systemu w zanadrzu, który znacznie efektywniej i lepiej rozwiązywałby problemy z jakimi borykamy się w XXI wieku? Czy socjalizm i komunizm nie są jeszcze bardziej aktualnymi pomysłami niż były w XX wieku?

Kryzys

Już Karol Marks i Fryderyk Engels dostrzegli cykliczność kryzysów w systemie kapitalistycznym. Doszli do trafnych wniosków, że kryzys jest wpisany w naturę gospodarki rynkowej. Obserwacje jakie poczynili ujawniły, że system oparty na prywatnej własności środków produkcji nieuchronnie i regularnych odstępach powoduje kryzysy nadprodukcji. Co przez to rozumieć? System gdzie produkcja przebiega w sposób chaotyczny (w końcu żaden właściciel przedsiębiorstwa nie dogada się w sposób planistyczny ze swoim konkurentem produkującym to samo kto ile ma produkować żeby oboje w sposób zrównoważony pokryli popyt na dany produkt) nie jest w stanie uchronić się przed plagą masowych zwolnień, spadkami wartości pieniądza i upadkami pomniejszych firm, a czasem nawet tych dużych. Wynika to z faktu, że przez kilka lat względnie sprzyjającej koniunktury kapitaliści inwestują w zwiększanie intensywności produkcji, zatrudniają nowych pracowników, banki „luzują” swoją politykę udzielania pożyczek- z czego korzystają zarówno przedstawiciele klasy burżuazyjnej jak i klasy robotniczej, którzy chcą dożyć kupienia swojego mieszkania, samochodu itd. Za każdym razem jednak (średnio co 7 lat) następuje mniejszy lub większy upadek tej „krainy mlekiem i miodem płynącej”. Nagle okazuje się, że pieniędzy w obiegu jest więcej niż faktycznie wytworzono wartości dodatkowej, to z kolei pociąga za sobą obniżenie wartości walut, nagły spadek popytu, kapitaliści są zmuszeni znacząco uszczuplić kadrę pracowniczą, co z kolei pociąga za sobą kolejny spadek popytu ponieważ jeszcze mniej osób może sobie pozwolić na kupienie produkowanych dóbr.

Co natomiast jeśli dowiedziałbyś się, drogi czytelniku, że jest taki kraj, który w 1929 roku jako jedyny był wolny od ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego? Jesteś ciekaw jaki to kraj? Otóż był to Związek Radziecki, kraj u progu pierwszego planu pięcioletniego. Kraj, który jako pierwszy w historii budował socjalizm. To samo państwo w 1941 miało przeciwko sobie całą machinę przemysłową podbitej przez nazistów Europy. Nie muszę chyba przypominać, że ZSRR ostatecznie przezwyciężył tę potęgę przemysłową, co jest kolejnym dowodem jak efektywnym systemem jest socjalizm. Ten sam ustrój, który dał ludowi darmową opiekę medyczną, darmowe szkolnictwo, zerowe bezrobocie, po raz pierwszy w historii wolność od cyklicznych klęsk głodu, rozwój na światowym poziomie i wiele innych.

Stres

Dziś wszyscy jesteśmy niewolnikami. Niewoli nas nie tylko kapitał i rząd wyrażający wolę klasy burżuazyjnej ale także stres. Naukowcy wielokrotnie zbadali, że długotrwały stres wpływa negatywnie na nasze zdrowie zarówno psychiczne jak i fizyczne. Chroniczny stres powoduje osłabienie naszego układu odpornościowego, o ile pierwsze chwile gdy doświadczamy sytuacji stresowej objawiają się wzmożoną gotowością organizmu na ewentualne urazy, o tyle po niedługim czasie nasze baterie wyczerpują się, niczym samochód jadący na rezerwie paliwa zaczynamy tracić energię. To są pierwsze godziny po wystąpieniu bodźca stresowego, a mówimy tu o sytuacji gdy jesteśmy bez przerwy bombardowani takimi bodźcami, organizm stale jest wprowadzany w stan gotowości, stale daje z siebie wszystko by nas chronić. Jednak to zagrożenie jakiego doświadczamy to nie drapieżnik ani wrogo nastawiony napastnik, do takiego stresu nasz organizm jest idealnie dostosowany, problem pojawia się wtedy gdy zdamy sobie sprawę co jest źródłem tego chronicznego stresu. Jest nim system kapitalistyczny, ten system, który powoduje śmierć milionów istnień rocznie, ten system, który w krajach wysoko rozwiniętych powoduje rosnącą plagę samobójstw spowodowaną zwolnieniami i brutalnym obchodzeniem się z jednostkami, których psychika odmówiła posłuszeństwa w starciu z bezwzględnym rynkiem. Czy system, który unieszczęśliwia większość kosztem szczęśliwej mniejszości można nazwać efektywnym? Albo chociaż takim, który spełnia swoją rolę jako system, to znaczy czynienie ze szczęścia zjawiska powszechniejszego? Czytelniku, kieruję powyższe pytania do Ciebie.

Jako ludzkość jesteśmy zdolni do zbudowania o wiele bardziej sprawiedliwego świata. Świata opartego o równość, pomoc wzajemną, postęp do którego owoców miałby dostęp każdy. Socjalizm dąży do zbudowania takiego świata. Gospodarka gdzie każdy ma pracę, dostęp do darmowej opieki zdrowotnej- tak fizycznej jak i psychologicznej, jest wolny od plagi samobójstw. Jednym z naszych żądań i celów, jako komuniści, jest zbudowanie takiego społeczeństwa gdzie człowiek nie musiałby się martwić, że jutro zostanie pożarty przez konkurencję na rynku pracy. Dzięki planom 3-5-6-letnim człowiek był pewny swojej przyszłości w perspektywie lat, a nie tak jak dziś-dni lub maksymalnie miesiąca. Plany gospodarcze to tylko początek tego na co stać nas jako ludzkość.

Zarządzanie

Argumentem powszechnym u antykomunistów jest stwierdzenie, że centralne planowanie to nieefektywny sposób zarządzania środkami produkcji jak i produkcją samą w sobie. Jednak czym innym jest współczesne zarządzanie firmą niż centralnym planowaniem właśnie? Już dziś duże i średnie firmy, duże i średnie korporacje stosują od dawna znane w socjalizmie metody planistyki. Są osoby odpowiedzialne za plany długofalowe odnośnie strategii przedsiębiorstwa, są osoby odpowiedzialne za plany w odniesieniu do konkretnych sektorów danej firmy, są w końcu osoby odpowiedzialne za planowanie w konkretnych placówkach. Pytanie więc nie powinno brzmieć: „Czy centralne planowanie to efektywny system zarządzania?” Kapitalizm sam przyznał, że odpowiedź na nie jest pozytywna. Lepszym pytaniem powinno być: „W czyim interesie należy stosować centralne planowanie?” W interesie klasy burżuazyjnej tak by pomnażać zyski kosztem reszty społeczeństwa? Czy też w interesie klasy robotniczej tak by pomnożony zysk przysługiwał się rozwojowi społecznemu?

Centralne planowanie państwa robotników polega na sprawiedliwym podziale dóbr wytworzonych rękoma całego społeczeństwa. My marksiści postulujemy zniesienie podatków obciążających ciężko pracujących obywateli- w szczególności podatek dochodowy- na rzecz przeznaczania pieniędzy pochodzących z wytworzonej wartości dodatkowej w uspołecznionych przedsiębiorstwach na finansowanie projektów społecznych jak i polityki państwowej. Centralne planowanie w państwie robotniczym to nie dyktatura elit w drogich garniturach, jak to ma miejsce dziś w kapitalistycznych korporacjach. To przede wszystkim demokracja w miejscu pracy połączona z demokratycznymi organami centralnymi państwa socjalistycznego, którego zadaniem jest wytyczać kierunek rozwoju społeczno-gospodarczego.

Edukacja

Należy także zastanowić się nad systemem edukacji. Liberałowie wielokrotnie powtarzają, że prywatyzacja szkół odbije się korzystnie na jakości przekazywanej wiedzy. Czy aby na pewno? Dla kogo wówczas byłaby dostępna wiedza? Podział na robotników i burżuazję byłby jeszcze bardziej zabetonowany niż dziś. Edukować mogliby się jedynie ci, którzy mieli szczęście urodzić się w bogatych domach- dla reszty, w najlepszym wypadku, byłyby dostępne jedynie zawodówki. Czy chcemy jeszcze radykalniejszego niż amerykański systemu edukacji? Gdzie już dziś dzieci z biedniejszych domów nie mogą iść na studia w ogóle lub też cały rodzinny dom musi pracować by przynajmniej jedno z ich wychowanków zdobyło wyższe wykształcenie? Odpłatność nie jest tożsama z jakością. Już dziś w Polsce widać to po niektórych prywatnych szkołach, gdzie często za nieobecności na zajęciach po prostu się płaci, jedyne co trzeba zrobić to nadrobić zaległości materiałowe samemu i zdać egzamin, na którym też często nauczyciele nie przejmują się zbytnio posiadaniem „pomocy naukowych”.

Powszechny system darmowej edukacji ma do zaoferowania znacznie więcej. Im więcej wykształconych ludzi tym większe szanse na znalezienie ukrytych talentów. Poprzez dyscyplinę i sumienność można wyzwalać w ludziach ukryty potencjał, tak by wyrośli na budowniczych społeczeństwa przyszłości. To należy do zadań dorosłych: kształcić pokolenie tak by ulepszało przyszłość, zadaniem młodzieży z kolei, powtarzając za Leninem, jest: uczyć się, uczyć i jeszcze raz uczyć. Powrót do sprywatyzowanego szkolnictwa to natomiast skazanie dzieci z biednych domów na powrót do kopalni i polerowania butów kapitalistów.

Śladem ZSRR powinniśmy wyzwolić dzieci robotników od konieczności wspierania swoich rodzin w walce o chleb. By przyszłe pokolenia miały warunki do nauki postulujemy przede wszystkim zwiększenie kadry nauczycielskiej tak by możliwym było zwiększenie liczby klas przy jednoczesnej redukcji uczniów przypadających na jedną klasę. Dziś jest to blisko 30 osób na klasę, powinniśmy dążyć do tego by klasy liczyły po około 15 uczniów, tak by realnym było przyswojenie przez wszystkich omawianego materiału. Darmowe szkolnictwo nie powinno oznaczać jedynie powszechnego dostępu do edukacji, powinno oznaczać również całkowitą opiekę socjalistycznego państwa opiekuńczego by dziecko miało zapewnione książki, a w razie studiów, nie musiało podejmować się dodatkowych prac w celu utrzymania mieszkania daleko poza swoimi rodzinnymi stronami.

Wojna

Wojna jest nieuchronnym następstwem tematu omawianego w akapicie o kryzysach. Już dziś obserwujemy ogromne zadłużenie krajów na świecie. Co nie powinno dziwić, w pierwszej 10-tce krajów zadłużonych nie znajdziemy takie kraje jak USA, Japonia czy Chiny. Przy czym często zadłużone są u siebie nawzajem- Stany Zjednoczone np. ma duży dług do spłacenia w Chińskiej Republice Ludowej. Możecie teraz zastanawiać się co mają długi do wojen. Natomiast ja pytam Ciebie drogi czytelniku, jak myślisz, co jest najlepszym sposobem by nie musieć spłacać swojego zadłużenia? Wojna z tymi, którzy pożyczyli pieniądze. Preteksty do wojny są różne jednak ten, którego nie znajdziemy zapisanego na kartach historii to oczywiście długi. Gdy kraj udzielający pożyczki zostanie podbity, dług automatycznie jest anulowany, ponieważ nie ma już pożyczkodawcy. W 1938 roku III Rzesza Niemiecka była ogromnie zadłużona. Jeszcze w 1935 roku dług nazistowskiego rządu przekroczył dochody skarbu państwa. Za rzekomym sukcesem gospodarczym Hitlera kryło się ogromne zadłużenie, wódz NSDAP wiedział o tym, jednak jego polityka od początku skierowana była na ekspansję terytorialną. Jeszcze zanim rozpoczęto wojnę totalną próbowano niemiecki dług zrzucić na Żydów, jednak z czasem i ich pieniądze się skończyły, wówczas Hitlerowi pozostała już tylko permanentna wojna.

To tłumaczy także dlaczego od 1945 roku nie doświadczyliśmy ani jednego dnia pokoju. System kapitalistyczny, jaki panował bez wątpienia również w nazistowskich Niemczech, bazuje swój rozwój na nieustannym zadłużeniu, kapitalizm doszedł już do takiego etapu rozwoju gdzie dalszy rozwój może już przebiegać wyłącznie dzięki emisji kolejnych pieniędzy, które mają coraz mniejsze pokrycie w faktycznie wytwarzanej wartości dodatkowej. Z każdym dniem zatem, coraz bardziej palącym staje się wybór pomiędzy rewolucją socjalistyczną a wojną.

Długi to oczywiście nie główna przyczyna wojen. Wynikają one z samej natury kapitalizmu jako sposób na najszybsze i największe zyski (szczególnie przemysłu zbrojeniowego). Tutaj również można przytoczyć przykład nazistowskich Niemiec gdzie na zbrodniczej polityce Hitlera rozwinęły się do niebotycznych rozmiarów takie korporacje jak I.G. Farben, Volkswagen, Opel czy Dr Oetker. Nie tylko niemieckie korporacje ale również te amerykańskie, jak Ford albo Kodak.

Nadzieja

Socjalizm może rozwiązać te problemy, powiem więcej, już raz to zrobił. Pytanie czy wystarczy nam odwagi by powiedzieć dość obecnie trwającemu barbarzyństwu. Czy jesteśmy w stanie położyć kres systemowi, który już zabił blisko 1,6 miliarda ludzi? Ludzi głodujących w Afryce, we wszystkich inwazjach USA, w obu wojnach światowych, ludobójstwach w trzecim świecie i w wielu innych miejscach.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o