Odrodzenie komunizmu

Portal komunistyczny

Artykuł

1 Maja

Kiedy chodziłam do szkoły, co roku w grudniu słyszałam od katechetów i księży na religii te same słowa: “Nie świętujemy żadnej «Gwiazdki», nie świętujemy «Wigili» ani «Świąt», świętujemy «Boże Narodzenie», bo tego dnia Bóg się narodził i właśnie narodzenie się Boga należy świętować.” Otóż tak samo, towarzysze, 1 maja to nie jest jakieś tam “Święto Pracy” czy “1 Maja”. To nie jest żadna, sklejona z 3 maja, “Majówka”.

Dziś, 1 maja, świętujemy Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy!

Z tej okazji więc solidaryzujemy się z uczestnikami styczniowych, najwiekszych w historii świata, strajków w Indiach. Solidaryzujemy się z ruchem żółtych kamizelek. Solidaryzujemy się z robotnikami z Wenezueli i Kuby, którym zbrodnicze ręce kapitalistów chcą odebrać owoce ich pracy oraz solidaryzujemy się z robotnikamy reszty trzeciego, drugiego i pierwszego świata, którym nikt nie ma już co zabierać. Solidaryzujemy się z nauczycielami z Polski, Litwy i Stanów Zjednoczonych, którzy wspólnie dzisiaj walczą o godziwe życie w świecie, w którym jakość edukacji liczy się w zaoszczędzonych złotówkach i w jakości wyprodukowanej siły roboczej, nie w zdolności nauczanej młodzieży.

Solidaryzujemy się z każdym rodzicem, który żyje w ciągłych strachu o utratę pracy, z każdym przewlekle chorym, który głoduje na rencie nie mogąc znaleźć pracy, z każdą matką, która zarabia mniej od swojego męża, bo ciąża nie opłaca się przedsiębiorcom – z każdym zmęczonym pracą i każdym pracy głodnym, z każdym kto budzi się do pracy by kręcić kołem napędowym naszego społeczeństwa.

Nie zapominajmy też przede wszystkim, kogo ma upamiętniać ten dzień. Każdego lata ulicami wielu miast, między innymi mojej drogiej Warszawy, przechodzi impreza, która nazywa się “Paradą Równości”. Ludzie z miasta i okolic w roku 2018, tak jak zapewne będzie w tym roku, zebrali się, żeby potańczyć sobie w rytm muzki, pomachać flagami, posłuchać okrzyków z megafonów, które po chruszczowsku ogłaszają koniec wszelkiej dyskryminacji w Polsce. Łatwo zapomnieć, że ta trendi impreza dla osób progresywnych prowadzących metropolitan lajfstajl upamiętnia moment, kiedy Stormé DeLarverie w czerwcu 1969 roku własnymi pięściami odmówiła Nowojorskiej policji aresztowania za lesbijski wygląd w gejowskim barze, a za nią do walki z policją ruszyło całe Greenwich Village.

Dlatego właśnie apeluję do was towarzysze, żebyście pamiętali, dlaczego właśnie Dzień Solidarności Ludzi Pracy jest świętem dla nas wyjątkowym, ażeby przez przypadek nie skończyć w tym dniu na Pikniku Europejskim w Łazienkach Królewskich. Tego dnia bowiem upamiętniamy śmierć Georga Engela, Adolfa Fischera, Alberta Parsonsa i Augusta Spiesa skazanych na powieszenie oraz 4 niezydentyfikowanych działaczy związkowych zabitych i 200 zranionych strzałami policji w majowych demonstracjach robotniczych w Chicago w 1886 roku. Świętujemy również sukces ich następców w Stanach Zjednoczonych i Europie, którzy wywalczyli dla nas w końcu w 1917 roku to, o co walczono i za co umierano w 1886 – 8-godzinny dzień pracy. Mówiąc o następcach mowa oczywiście o robotnikach radzieckich, którzy swoją rewolucją tak przestraszyli kapitalistów na zachodzie, że ci sami zaczeli wprowadzać reformy propracownicze, byleby tylko lud ich nie wysłał przedwcześnie do piekła na herbatkę z Romanowami.

Dzień Solidarności Ludzi Pracy jest naszym świętem, świętem ludzi pracujących, a Pikniki Europejskie zostawmy tym, który w życiu palca nie podnieśli, żeby na siebie zarobić – którzy tak jak beneficjenci Unii naszą pracą się karmią.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o