Artykuł

O pracy w kapitalizmie i socjalizmie

Międzynarodowe święto pracy w dzisiejszych kapitalistycznych warunkach ma zupełnie inny wydźwięk niż w społeczeństwie rewolucji socjalistycznej. Nic dziwnego! Wynika to z tego, że samo zjawisko pracy ma w tych dwóch systemach zupełnie różny charakter. Proces gospodarczy jest procesem, którego skutkiem jest stałe przekształcanie środowiska w którym ludziom przychodzi żyć. To w jakim kierunku zostaje ono przekształcone zależy od głównego celu jaki noszą podejmowane w ramach danej gospodarki działania o charakterze gospodarczym realizowane właśnie w procesie ludzkiej pracy.

W kapitalizmie

W społeczeństwie klasowym, opartym o prywatną własność środków produkcji, jakim jest społeczeństwo kapitalistyczne, celem pracy jest generowanie zysków dla właścicieli środków produkcji. Celem wyznaczającym racjonalność i wartość działań jest ZYSK. Zysk to różnica między ceną towaru a kosztami jego wytworzenia (do których wliczają się również koszty pracy).

W gospodarce kapitalistycznej praca służy generowaniu zysków czyli bogaceniu się prywatnych właścicieli kapitału.

Dlaczego pogoń za bogaceniem się jest szkodliwa?

Możesz być od kogoś bogatszy tylko o tyle o ile ktoś jest biedniejszy od ciebie. Właścicielom środków produkcji zależy na zwiększaniu swoich udziałów w ogólnej sumie bogactw co niekoniecznie oznacza zwiększanie ogólnej sumy dóbr. Przedsiębiorstwa starające się maksymalizować prywatny zysk właścicieli muszą działać w ten sposób że nierzadko blokują się nawzajem i generują ogromne koszta społeczne (nie wchodzące w partykularny rachunek ekonomiczny przedsiębiorstw). W konsekwencji dochodzimy do sytuacji w której dążenie do zwiększenia bogactwa czyli udziału w sumie dóbr, prowadzi do spowolnienia wzrostu lub nawet spadku tej puli dóbr.

W konsekwencji ogromna masa ludzkiego trudu jest marnotrawiona w pogoni za zyskiem. Pot tysięcy pracowników i kolejne godziny ich życia są marnowane na produkcję nikomu niepotrzebnego chłamu.

Wartość pracy dla społeczeństwa spada. Pracownik podświadomie czuje że jego praca niewiele wnosi do społeczeństwa. Faktycznie tak jest! Praca staje się zorientowana nie na powiększanie piękna świata, nie na rozwój sił i tym samym kultury materialnej i intelektualnej społeczności do której człowiek należy.

Praca w kapitalistycznym społeczeństwie kierowana jest na walkę o egoistyczne zyski właścicieli kapitału staje się narzędziem w tej absurdalnej wojny. W wojnie tej pracownicy tracą życie godzina po godzinie. Ich pot przelewany jest na daremno. Marnowanie przelanego potu jest tragedią, świadome zaś również zbrodnią podobnie jak marnowanie przelanej krwi.

Rezultatami tej wojny o partykularny zysk są takie patologie jak na przykład: ogromne marnotrawstwo zasobów naturalnych, kryzysy, wzrost cen najpotrzebniejszych artykułów, zniszczenie środowiska, absurdalne i niczym nie uzasadnione nierówności majątkowe, spowolnienie rozwoju gospodarczego a co za tym idzie poziomu techniki i poziomu życia, bezczelna komercjalizacja wszelkich świętości.

Nie można się godzić na ten stan rzeczy! Praca ludzka jest godna tego by służyć lepszej sprawie!

Praca w socjalizmie

Przeciwny charakter ma praca w społeczeństwie o gospodarce socjalistycznej

W gospodarce w której środki produkcji stanowią własność wspólnoty narodowej,

W gospodarce w której panuje planowy rozdział surowców do fabryk i dla inwestycji,

W gospodarce w której obowiązują rachunek ekonomiczny i kryteria rentowności oparte o rachunek korzyści i kosztów społecznych w skali całej gospodarki zamiast partykularnych interesów przedsiębiorstw.

W gospodarce w której obowiązuje zasada: każdemu według pracy. Gdzie swój poziom życia można podnieść tylko społecznie wartościową pracą nie zaś przywłaszczeniem własności publicznej czy obrotem i dywidendą od prywatnej własności.

Słowem, w gospodarce jaką nazywamy socjalistyczną praca służy powiększaniu siły i rozwojowi materialnemu i duchowemu wspólnot ludzkich.

W socjalizmie człowiek swoją pracą wykuwa potęgę swojego narodu, swojej wspólnoty. Rzeźbi on pomnik swojej wiekopomnej chwały. Socjalizm burzy ołtarz złotego cielca i w to miejsce stawia szacunek do świętości trudu oddanego dobru wspólnoty. Wspólnoty czyli kolektywu dzięki któremu każdy jego członek może brać udział w osiąganiu rzeczy wielkich. Większych, niż cokolwiek, co osiągnęliby wszyscy oni działając osobno.

W socjalizmie dobry pracownik jest żołnierzem na froncie walki o lepszy, piękniejszy świat, o mądrość i prawdę, o lepszą ludzkość i o potęgę rodu ludzkiego. W związku z tym nie jest tylko stroną (skazaną na stratę) umowy prywatnej ale dostojnym wojownikiem. Właśnie w takim systemie człowiek pracy z biednej jednostki starającej się jedynie zdobyć środki na przeżycie, staje się dumnym obrońcą i bohaterem swojej wyzwolonej ojczyzny.

Z tej właśni przyczyny w obecnej sytuacji 1 maja nie jest okazją do radosnego świętowania z kiełbaską na talerzu ale dniem mobilizacji do kontynuowania walki poprzednich pokoleń. Świętować radośnie będzie można wtedy gdy zbudowane zostanie lepsze – socjalistyczne społeczeństwo a wszelkie siły stawiające opór tej budowie zostaną rozbite.

Nasza sprawa słuszna! Wróg będzie rozbity! Zwycięstwo będzie nasze!

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o