Świat Wiadomości

SPD zabrania swoim członkom krytykować kapitalizm

Szef młodzieżówki SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec) Kevin Kühnert udzielił wywiadu tygodnikowi The Zeit. Polityk zaapelował w wywiadzie do rządzących o podjęcie tematu kolektywizacji dużych przedsiębiorstw oraz podziału ich wartości.

Jako główne zagrożenie dla świata określił „władzę kapitalistów, wynikającą z koncentracji własności“. Rządzący według Kühnerta powinni “uspołeczniać zakłady pracy i zakończyć dyktat kapitalistów”.

„Dystrybucja zysków musi być demokratycznie kontrolowana. To wyklucza kapitalistycznego właściciela tej firmy. Bez kolektywizacji przezwyciężenie kapitalizmu nie jest możliwe” – powiedział Kühnert dla Die Zeit.

Wypowiedzi Kühnerta dały impuls fali ścieku słownego wylanego pod jego adresem przez żyjących z prostytuowania się burżujom i oligarchii, baronów niemieckiej socjaldemokracji.

Przewodniczący Forum Ekonomicznego SPD, Michael Frenzel, zażądał z powodu oświadczeń Kühnerta jego wykluczeniu z partii. Eksperci SPD obawiają się utraty wsparcia biznesmenów dla kampanii wyborczej partii.

Przewodnicząca SPD Andrea Nahles oficjalnie odcięła się od wypowiedzi Kühnerta uznając je za „błędne i mogące zaszkodzić kampanii do Europarlamentu”.

Sekretarz generalny SPD Lars Klingbeil również potępił poglądy – „Szef młodzieżówki mówił o utopii społecznej, nikt jej nie chce w SPD” – oświadczył Klingbeil.

Johannes Kahrs związany z SPD stwierdził, że słowa Kuehnerta to bzdury:
– „Co za głupie bzdury. Co on palił? To nie mogło być legalne!”

Paniczny bełkot elit niemieckiej socjaldemokracji świadczy o tym jak bardzo siedzi ona w kieszeni wielkiego kapitału. Fala jadu wylana przez „nowoczesną, demokratyczną i postępową lewicę” na ideę oddania niemieckiego przemysłu w ręce niemieckich robotników i tamtejszej społeczności, dowodzi najlepiej słuszności tej idei.

Kierownictwo SPD nawet nie próbowało kryć się z tym, że stawia poparcie biznesmenów ponad dobro narodu niemieckiego, którego solą jest klasa robotnicza. System oligarchii kierującej polityką Niemiec pod dyktando akcjonariuszy wielkich koncernów w rzeczy samej nie różni się we współczesnej RFN od tego z lat 30-tych.

Źródło: Der Tagesspigel

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o