Artykuł

Brexit

W ostatnich dniach wiele się wydarzyło w życiu politycznym Wielkiej Brytanii. Theresa May po trzech latach urzędowania złożyła dymisję ze stanowiska premiera jak i przewodniczącej partii konserwatywnej. Termin brexitu ponownie przełożono, tym razem na 31 października 2019 roku. Brytyjczycy najwyraźniej mają dość przeciągającego się, chaotycznego procesu opuszczania Unii Europejskiej przez Zjednoczone Królestwo i trwania w niepewności. Sam brexit jest wydarzeniem szczególnym, gdyż UK jest pierwszym państwem, które ma opuścić UE.

Członkostwo Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej zaczęło się w roku 1973, gdy za rządów konserwatystów UK dołączyła do Wspólnoty Europejskiej, która to włączyła się następnie w Unię Europejską poprzez Traktat Lizboński w 2009 roku. Wielka Brytania od początku była podzielona w kwestii integracji europejskiej. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych głównymi zwolennikami wyjścia z WE była lewica na czele z Partią Pracy. Od lat dziewięćdziesiątych wraz z osłabieniem lewicy, nastroje eurosceptyczne przejęła brytyjska prawica. Późniejszy wzrost niezadowolenia z Unii Europejskiej oraz popularność prawicowo-populistycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) doprowadziły do decyzji ówczesnego premiera z partii konserwatywnej Davida Camerona, o przeprowadzeniu referendum w sprawie brexitu w 2016 roku. Za brexitem opowiedziało się wówczas 51,9% głosujących, czego skutkiem było rozpoczęcie procesu wyjścia z UE, który pierwotnie miał się zakończyć 29 marca 2019. Zaskakujący wynik referendum wywołał też olbrzymią burzę w mediach i na rynkach finansowych. Liberalni komentatorzy głowili się co mogło doprowadzić do takiego stanu rzeczy, wskazując niski poziom wykształcenia i wiedzy nt. EU wśród głosujących, czy na ingerencję Rosji, domagając się przy tym powtórzenia referendum. Reakcja rynku również była negatywna. Ceny akcji pięciu największych brytyjskich banków spadły o ok. 21% każdy. Trzy największe agencje ratingowe obniżyły rating kredytowy Wielkiej Brytanii. Zapowiadano spadek wzrostu gospodarczego. W trudnej sytuacji znaleźli się zwykli mieszkańcy UK. Imigranci min. z Polski, nie wiedzieli czy będą mogli pozostać na wyspach. Trudno też było się zorientować jak będzie wyglądało poruszanie się po Europie z perspektywy obywatela UK. Wyjście z UE oznacza również odcięcie Wielkiej Brytanii od unijnych środków. Oczywiście Wielka Brytania nie opuściła Unii od razu. Samo referendum nie miało żadnej mocy, dopiero uruchomienie artykułu 50 przez parlament rozpoczęło proces brexitu. Nie było jednolitego planu, cały proces jego utworzenia przebiegał, i wciąż przebiega, chaotycznie. W tym momencie wiemy, że Wielka Brytania ma czas do 31 października tego roku, aby wypracować plan wyjścia który zaakceptuje parlament zarówno brytyjski jak i europejski. W przeciwnym wypadku, jeśli nie dojdzie do kolejnego przesunięcia daty brexitu, Zjednoczone Królestwo będzie skazane na, tzw. no-deal brexit.

Co brexit oznacza dla komunistów? Na przykładzie Wielkiej Brytanii możemy zaobserwować kilka znaczących zjawisk. Europejskie elity nie chcą rozpadu Unii Europejskiej i każdy akt wyłamania się z unijnych wspólnot będzie przez nie utrudniany na wszelkie możliwe sposoby; począwszy od agresywnej reakcji światowej finansjery, po maksymalne skomplikowanie procesu wyjścia. Do opuszczenia UE zniechęca również fakt, że poszczególne kraje członkowskie, a w szczególności kraje pół-kolonialne takie jak Polska, nie są niezależne gospodarczo. Dzika prywatyzacja i rygorystyczne normy unijne wykończyły lokalny przemysł odbierając nam jakąkolwiek samowystarczalność. Dlatego próby polexitu, które mogłyby zakończyć się drastycznym pogorszeniem się relacji z zachodem i ograniczeniem handlu, co zniechęciłoby do dalszego inwestowania w naszym kraju i mogłoby zakończyć się zamknięciem części prywatnych przedsiębiorstw co z kolei doprowadziłoby do kryzysu. Dodajmy do tego wszystkie inwestycje i instytucje opierające się o środki unijne, którym tych środków zabraknie. Dlatego opierając się o doświadczenia Brytyjczyków, oraz warunki materialne w jakich znajduje się nasz kraj, powinniśmy do kwestii ewentualnego polexitu podchodzić z rozwagą, zorientować się kto i jak mógłby wesprzeć Polskę w chwil wyjścia i przede wszystkim nie popadać w awanturniczy populizm.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o