Polska Wiadomości

Sprzeciw wobec nowelizacji artykułu 256 KK

W środę 12 lipca pod sejmem odbył się protest przeciwko nowelizacji artykułu 256 Kodeksu Karnego, mającej kryminalizować propagowanie komunizmu i stawiać go na równi z nazizmem i faszyzmem.

Około 50 osób zebrało się pod sejmem, aby sprzeciwić się kolejnej próbie kryminalizacji walki o prawa pracownicze. Atykuł ma otrzymać brzmienie:

§ 1. Kto publicznie propaguje nazistowski, komunistyczny, faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.,
b) po § 1 dodaje się § 1a w brzmieniu:
§ 1a. Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje ideologię nazistowską, komunistyczną, faszystowską lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne.,
c) § 2 otrzymuje brzmienie:
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, zbywa, oferuje, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 lub 1a albo będące nośnikiem symboliki nazistowskiej, komunistycznej, faszystowskiej lub innej totalitarnej, użytej w sposób służący propagowaniu treści, określonej w § 1 lub 1a.

Absurdalne prawo kryminalizowałoby np. posiadanie i dystrybucję dzieł Marksa, będących podstawą całych dziedzin nauk socjologicznych i filozoficznych. Tym samym tradycja nauczania prawdy nie naukowej, a prawdy partyjnej w szkołach Polskich zapoczątkowana przez IPN zostanie rozciągnięta na studentów socjologii i filozowi.

Na proteście zostały odczytane stanowiska grup komunistycznych solidaryzujących się z naszym sprzeciwem wobec nowelizacji, m.in Komunistycznej Partii Grecji, Komunistycznej Partii Włoch, Partii Pracy Austrii oraz Nigeryjskiej Ligi Robotników i Młodzieży. Wspomniano również o represjach wobec czasopisma “Brzask”.

Chociaż było nas niewiele, mniej nawet niż na pikietach solidarnościowych pod niektórymi ambasadami polskimi, wydarzenie daje polskiej lewicy pewną nadzieję. Ponieważ jeżeli czwórka ludzi z transparentem i przenośnym głośnikem jest w stanie zorganizować protest, nikt z nas nie ma już żadnej wymówki, by również nie działać. I nastepnym razem, zamiast w gronie przyjaciół przychodzić pod sejm i jako uniżony robotnik prosić Pana Posła, aby Pan Poseł łaskawie nie kazał nas aresztować za sprzeciwianie się obecnej władzy, mam nadzieję spotkać was Towarzysze i po raz kolejny napisać o Was, jak protestujecie nie schowani w wąskiej, pustej uliczce w krzakach, a tam gdzie was ktoś usłyszy. Tam, gdzie usłyszy was ktoś, kto ma faktyczną władzę, by coś z tym kapitalizmem zrobić i kto będzie gotowy was wysłuchać – Polski Robotnik. A kiedy znowu spotkamy się pod sejmem, mam nadzieję że nie po to, żeby znowu zatrzymać się na barierce.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o