Artykuł

Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego na straży pokoju

KBW utworzony został na bazie Polskiego Samodzielnego Batalionu Specjalnego. Batalion wzorowany był na radzieckich batalionach spadochronowych Armii Czerwonej, który przeszedł gruntowne szkolenie prowadzone przez NKWD. Żołnierze PSBS zrzucani byli za linią frontu, na terenach okupowanych przez Niemcy, gdzie dokonywali akcji dywersyjnych i prowadzili rozpoznanie. Wielu z nich było weteranami wojny domowej w Hiszpanii gdzie walczyli z wspieranym przez hilterowców faszystowskim ugrupowaniem frankistów. Z dniem 1 grudnia 1944 r. jednostka została przekształcona w Wojska Wewnętrzne. Następnie z dniem 24 maja 1945 r. Wojska Wewnętrzne zostały przekształcone w Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Oprócz Wojsk Wewnętrznych korpus opieral się na dwóch brygadach zaporowych Wojska Polskiego (1 i 2) oraz 4 Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego pod dowództwem Bolesława Kiniewicza który został mianowany dowódcą KBW. W sierpniu zakończono formowanie jednostki i osiągnięto stan liczebny 29 tys. żołnierzy. Osiągnięcie odpowiedniego stanu osobowego w warunkach powojennych było ciężkie. Brakowało mundurów i broni. Żołnierze chcieli po latach wojny powrócić do swych rodzin. Wielu z nich dezerterowało. Oprócz ekwipunku problemem było zapewnienie aprowizacji.

W tak ciężkich warunkach rodziła się jednostka przed którą stały bardzo trudne cele. Do nich należało rozprawienie się z ukraińskim nacjonalizmem w postaci OUN-UPA odpowiedzialnej za mord Polaków na Wołyniu, niedobitki po Wehrmachcie i SS formujące się na Ziemiach Odzyskanych w ramach Werwolfu oraz z polskimi bandami przestępczymi czy terrorystycznymi. Do pozostałych zadań należało ochrona przed szabrem i sabotażem polskich fabryk i zakładów pracy, ochrona konwojów, chronienie mienia i życia przewozów pasażerskich oraz zabezpieczenie władz i wydarzeń państwowych.

Sytuacja w Polsce była ciężka. Wiele wskazywało na to, że wojna się nie skończyła. Zbrojne bandy napadały na pociągi i konwoje, dokonywały ataków na urzędy państwowe, rabowały wsie. W rodzącym się, zrujnowanym przez wojnę państwie należało więc zaprowadzić porządek, zapewnić bezpieczeństwo obywatelom. KBW gotowość bojową, zdolną do kontrataku uzyskała na jesieni 1945 r. a wcześniej zajmowała pozycje defensywne. Zbrojne bandy poczynały sobie co raz bardziej, napadały na placówki KBW, schwytanych żołnierzy rozstrzeliwano.

Żołnierze KBW pomagali w pracach polowych, odbudowywali drogi i tory kolejowe. „W ramach tych prac żołnierze KBW wybudowali 264 km dróg (m.in. w Bieszczadach wybudowali ok. 90 km dróg bitych, utworzono ponad 40 km dróg leśnych oraz 25,5 km toru kolejki wąskotorowej służącej do wywozu drewna z lasu i trzy odcinki obwodnicy bieszczadzkiej o łącznej długości 89 km). Zbudowali również drogę łączącą Łysą Polanę z Morskim Okiem, obwodnicę Bydgoszczy oraz kilkadziesiąt kilometrów dróg na Górnym Śląsku. Żołnierze KBW pracowali także na wielkich budowach lat sześćdziesiątych, m.in. przy Petrochemii w Płocku, Fabryki Opon w Olsztynie, Fabryki Nawozów w Policach”(1). W ochronie obiektów przemysłowych, ochronie mostów, elektrowni, radiostacji, magazynów czy zakładów karnych brało łącznie udział 5 tys. żołnierzy KBW.

Wkrótce odpowiednio wyszkoleni i uzbrojeni żołnierze gotowi byli stawić czoło powojennemu bezprawiu i przeszli do kontrataku. W ramach działalności zostały zlikwidowane grupy przestępcze i terrorystyczne: „Szumny”, „Otto”, „Rudy”, „Warszyc”, „Orlik”, „Młot”, „Huzar”, „Uskok”, „Łupaszko”, „Bartek”, „Ogień”. To pseudonimy niektórych dowódców leśnych band chcących przywrócenia minionego systemu wyzysku i biedy. Gotowi byli po to wywołać kolejną wojnę światową, byle tylko odzyskać swe własne wygodne życie. Oprócz nich na terenach polskich grasowało wiele band które nie stawiały sobie żadnych celów, oprócz rabunku i mordu. Na drodze do ich celów stanęło zbrojne ramię ludu polskiego w postaci Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przeprowadzono 32 988 operacji a w wyniku walk zginęło 1950 żołnierzy band leśnych, 43 699 zostało aresztowanych. W tej bratobójczej wojnie sukces odniósł Naród Polski, siły reakcyjne zostały przetrzebione.

Nazistowska partyzantka Werwolfu została zlikwidowana. Poruszała się w małych odosobnionych grupkach, największa z nich liczyła 200 osób. Każdy z nich był wrogiem Polski. W ciężkich walkach zlikwidowano zagrożenie faszyzmu ukraińskiego w postaci OUN-UPA.

Niebezpieczeństwo nie skończyło się po zdobyciu Berlina.

W 1950r. w Poczcie Chwały Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego wymieniono: ppłk. Alferda Wnukowskiego, por. Stanisława Mackiewicza, ppor. Władysława Bergiela, kpr. Ryszarda Brzeskiego, szer. Edwarda Balcerzaka, szer. Tadeusza Rusznica i szer. Tadeusza Rutkowskiego.

Chwała żołnierzom Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego za ostateczne zażegnanie lat cierpienia i znoju 2 wojny światowej!

Chwała za odrodzone Państwo Polskie i pokolenie które dorosło bez wojny, i cierpienia!

(1) Jerzy Depo, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Bezpieczeństwo – teoria i praktyka, nr 1. 2012.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o