Odrodzenie komunizmu

Portal komunistyczny

Artykuł

Kościół Katolicki i “czerwona zaraza”

Biskupi bredzą od czasu do czasu o „czerwonej zarazie” chcąc się przypodchlebić elitom burżuazyjnym i wielkiemu biznesowi. Zawsze gdy chcą komuś przywalić i dogryźć zestawiają go z tym „złem absolutnym” w postaci „czerwonej zarazy”. Ostatnio biskup Jędraszewski postanowił przywalić przerażającą obelgą i łatką komunizmu w organizacje ruchu LGBT, który reprezentując ideologię liberalną (odwołania do wolności, praw jednostki, i sprzeciwu wobec narzucanych jej odgórnie norm) właściwie nie ma nic wspólnego z komunizmem. Jak widać nie przeszkadza to jednak hierarchom Kościoła rzucać na prawo i lewo oskarżeniami o komunizm. Jak widać nic się nie zmieniło od 1848 roku kiedy po raz pierwszy wydrukowano te słowa:

Gdzie jest taka partia opozycyjna, która by nie była okrzyczana za komunistyczną przez swych przeciwników, będących u władzy, ; gdzie jest taka partia opozycyjna która by nie rzucała nawzajem-piętnującego zarzutu komunizmu zarówno bardziej od siebie postępowym przedstawicielom opozycji, jak i swoim reakcyjnym przeciwnikom”1

Prawda jest taka, że duchowni katoliccy nie mają prawa z taką pogardą i nienawiścią wyrażać się o komunistach i ustroju socjalistycznym. Jest to bowiem ze strony Kościoła bezczelna niewdzięczność. Kościół Katolicki był beneficjentem PRL. Bo choć w Polsce Ludowej utracił wiele nieruchomości, to wszedł w posiadanie ogromnego majątku, do którego nie miał żadnych praw, nawet moralnych. I nabył go dzięki ówczesnej władzy.

Kościół katolicki na Ziemiach Odzyskanych w latach 1948–1949 posiadał 2895 kościołów. Jako, że ewangelicy stanowili dwie trzecie niemieckich chrześcijan, i zakładając, że należała do nich taka sama część kościelnego majątku, można przyjąć, że dwie trzecie z podanej liczby 2895 kościołów, czyli ok. 2 tys. świątyń, należało wcześniej do ewangelików i zostało przejętych przez polski Kościół katolicki2.

Przejęcie tych dóbr przez Kościół Katolicki było możliwe tylko dzięki ofierze milionów czerwonoarmistów i setek tysięcy żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego którzy rozbili potęgę III Rzeszy, a także nieugiętej postawie Józefa Stalina, który wbrew potęgom zachodnim domagał się tych ziem dla Polski. Mienie po przepędzonych niemieckich protestantach dostało się w ręce Kościoła tylko dzięki krwi i determinacji tej „czerwonej zarazy” która jest dziś prezentowana jako synonim zła wszelakiego.

Warto też wspomnieć, że za wywłaszczone w ramach socjalistycznych przekształceń własnościowych nieruchomości, Kościół otrzymał pełną rekompensatę w postaci funduszu kościelnego, który zapewniał środki na:

  • Konserwację i odbudowę miejsc poświęconych kultowi religijnemu;
  • Udzielanie duchownym pomocy materialnej oraz lekarskiej;
  • W uzasadnionych wypadkach obejmowanie duchownych ubezpieczeniem chorobowym;
  • Dotowanie związków wyznaniowych;
  • Specjalne zaopatrzenie emerytalne duchownych społecznie zasłużonych3.

Oto cała seria „prześladowań” Kościoła przez tak zwaną „czerwoną zarazę”. Zamyka ją jeszcze jeden fakt. Nigdy w historii Polski nie budowano tak wiele kościołów jak w okresie PRL. W okresie rządów generała Wojciecha Jaruzelskiego było to średni 125 nowych świątyń rocznie. Dla porównania po 1989 roku powstawało około 40 świątyń rocznie4. Setki nowiutkich obiektów sakralnych dostaliście właśnie od „czerwonej zarazy”. Jak wam się „czerwona zaraza” nie podoba to wypier.. te kościoły w powietrze! Na co czekacie? Dekomunizujcie te pobudowane na komunistycznych osiedlach, komunistyczne kościoły zbudowane według komunistycznych planów z materiałów wyprodukowanych w komunistycznych zakładach przez komunistycznych robotników z których nie jeden żadnej szkoły by nie ukończył gdyby nie ten system. Na co czekacie? Oddajcie te zabudowania, te materiały, te grunty, które od „czerwonej zarazy” braliście.

Przestańcie używać słowa „komunizm” jak obelgi. Przestańcie przyklejać każdemu kto wam nie pasuje, każdemu z kim się nie zgadzacie łatkę „komunisty”, bo jest to po prostu kłamliwe, niesmaczne i niesprawiedliwe wobec prawdziwych komunistów i socjalizmu, którym tyle zawdzięczacie a mimo to zapluwacie.

1 K. Marksa i F. Engelsa, Manifest partii komunistycznej, Londyn 1848.

2 P. Dybicz, Pilnie strzeżona tajemnica polskiego Kościoła, „Tygodnik Przegląd”, 28/2016.

3 Ustawa z dnia 20 marca 1950 r. o przejęciu przez Państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego., Dz.U. 1950 nr 9 poz. 87.

4 M. Gostkiewicz,Ile kościołów powstało w Polsce po 1945? Oni sprawdzili. I zebrali zaskakujące dane., weekend.gazeta.pl 2016.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Gabriel Nazarowicz Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gabriel Nazarowicz
Gość
Gabriel Nazarowicz

To, że nigdy w historii Polski nie budowano tak wiele kościołów jak w okresie PRL nie jest przypadkiem. Już od czasów Gomułki władza wprzęgła kościół w “budowę socjalizmu”. Kościół stał się, szczególnie po 1956 roku, nieoficjalną (bo oficjalnie go, przynajmniej słownie, zwalczano) podporą władzy. To wynik zdrady marksizmu i przyczynek do rozprężenia lat 80-tych, kiedy degeneracja systemu kapitalizmu państwowo-biurokratycznego przybrała dojrzały kształt.