Odrodzenie komunizmu

Portal komunistyczny

Artykuł

Socjalizm oczami młodego marksisty – cz. 1

W związku z tym, że wielu Towarzyszy przedstawia różne koncepcje socjalizmu, a prawica zarzuca nam zamordyzm i wyobraża sobie ustrój socjalistyczny jako rządy autorytarnej kliki planistów, którzy planują za zamkniętymi drzwiami, chciałbym nakreślić koncepcję socjalizmu, którą uważam za słuszną i realizującą postulat dyktatury proletariatu – czyli demokracji robotniczej. Podejrzewam, że wiele czytających to osób będzie miało kompletnie inne przemyślenia w tym temacie, jednak mam cichą nadzieję, że właśnie ta przemówi do licznego grona, a być może do nowych osób, które wcześniej uważały socjalizm za ustrój totalny, co je odrzucało od marksizmu. Domyślnie, dzisiejszy tekst jest początkiem serii gdzie będę przedstawiał poszczególne kwestie dotyczące ustroju socjalistycznego.

Demokracja Rad

Jest to koncepcja, która wymaga moim zdaniem szerszego opisu jako kwestia, którą sami marksiści traktują jako rzecz oczywistą a antykomuniści jako ładne określenie na “totalitaryzm”. Wymaga ona tym głębszego opisu, że przez swoją “oczywistość” młodzi marksiści w wielu przypadkach zatracili rozumienie fundamentów socjalizmu- czyli faktycznych rządów ludu. W tym miejscu przedstawię koncepcję funkcjonowania planistyki w warunkach dyktatury proletariatu.

Najważniejszym aspektem socjalizmu jest dydaktyka. Nauczanie klasy robotniczej jak demokratycznie zarządzać gospodarką i instytucjami publicznymi bez pomocy państwa- jako tworu, który docelowo ma upaść. By tego dokonać konieczne jest wdrażanie demokracji w zakładach pracy. Co rozumieć powinniśmy przez ten pozorny frazes? Otóż kluczem w tej kwestii jest oparcie centralnego planowania na radach robotniczych- z zaznaczeniem, że przedstawiciele każdej rady są wybierani demokratycznie przez członków klasy robotniczej. Partia (bądź inna organizacja, która poprowadzi lud do rewolucji) powinna pełnić rolę wyłącznie rządu tymczasowego i po przebrnięciu przez najbardziej burzliwy okres rewolucji socjalistycznej (czyt. interwencje zagraniczne, embarga, uspołecznianie przemysłu, asymilacja burżuazji w ramach klasy robotniczej) powinna oddać całość steru nad państwem w ręce robotników. Wówczas Partia może pełnić rolę wyłącznie ideologicznego przewodnika- “wujka dobra rada”, który dbałby o PR dla marksizmu i edukację marksistowską obywateli poprzez sztukę czy wpływ na podstawę programową. Jeśli system monopartyjny znów potrwa zbyt długo (tak jak w Bloku Wschodnim), dojdzie do kolejnej biurokratyzacji w wyniku odpływu robotników z partii komunistycznej. Dobrze widać to na przykładzie Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, której około 60% stanowili robotnicy jeszcze na początku lat 50-tych, by następnie w czasach rządów Chruszczowa udział ich spadł do zaledwie 30%*.

Z koncepcją tą zapewne nie zgodzą się bardziej autorytarni komuniści jednak uważam ją za właściwą dla marksistów, którzy wyciągają wnioski z przeszłości, a nie chcą by historia zataczała kolejne koło.

Planistyka Odwróconej Piramidy

Jest to koncepcja, co do której nie doczekałem się osobiście szerszych analiz w publicystyce a wydaje mi się to problem palący i często pobłażliwie traktowany przez Towarzyszy, a u wrogów idei marksistowskiej obrósł on w liczne mity.

Aby planistyka nie była oderwana od rzeczywistości a opierała się na faktycznych potrzebach obywateli musi ona zależeć od tych obywateli. Centralne planowanie to potężne narzędzie- as w rękawie gospodarki socjalistycznej. Wprowadza ono ład w dotychczas chaotycznej gospodarce kapitalistycznej i umożliwia racjonalne wykorzystywanie surowców na miarę możliwości naszej planety przy jednoczesnym zaspokojeniu popytu- można by rzec “wilk syty i owca cała”. Jednak ważniejszym pytaniem jest: Jak ma wyglądać gospodarka planowa by efektywnie zaspokajała popyt przy jednoczesnym pozostaniu centralnym planowaniem.

Zacznijmy więc od tego jak wygląda zarządzanie dzisiejszą dużą firmą kapitalistyczną. Otóż przedsiębiorstwa dzisiejsze również stosują centralne planowanie, w czym jest więc lepsze planowanie w socjalizmie od planowania w kapitalizmie? Jest kilka powodów. Po pierwsze, minusem centralnego planowania w gospodarce rynkowej jest rozbicie podmiotów planistycznych na pomniejszych kapitalistów, którzy planują wyłącznie w interesie własnego zysku i pokonania konkurencji, co za tym idzie- każdy kapitalista do pewnego stopnia zakłada, że to jego produkt sprzeda się najlepiej. Ziemi nie stać na wypracowywanie jakości poprzez konkurencję, jest zbyt kosztowna podług zysku jaki ma z niej społeczeństwo. Planowanie socjalistyczne wprowadza plan w skali całości gospodarki co pozwala na dokładne i kompleksowe działania w skali całego kraju, a nawet na szczeblu międzynarodowym. Po drugie, planowanie kapitalistyczne opiera się o autorytarną władzę kapitalisty bądź grupy kapitalistów w formie zarządu (w korporacji) lub akcjonariuszy (w spółce). Pozwala to na podejmowanie względnie szybkich decyzji i równie szybkie przyjmowanie bądź odrzucanie biznesplanów, jednak jest drugie dno. Sprawia to, że kapitaliści są jak “dzieci we mgle” w kwestii badania czy dany produkt sprzedaje się na rynku- dokładnie to zarzuca się planistyce socjalistycznej. Sam jestem świadkiem jako pracownik korporacji, która ma prawie 100-letnie tradycje, że do dziś by przekonać się czy nowy produkt wypuszczony przez firmę jest udany i czy konsumenci go chcą muszą minąć trzy miesiące po czym firma odgórnie ustala w swojej polskiej filii czy produkt ten pozostaje w stałej sprzedaży. Czy jest to szybkie reagowanie na zmiany popytu i podaży? Przypominam, że nie jest to firma z gatunku “Januszex” tylko międzynarodowa korporacja.

Wracając jednak do tytułowej koncepcji Planistyki Odwróconej Piramidy, na czym miałoby to polegać? Otóż w oparciu o poprzednio poruszoną Demokrację Rad. Odwrócona piramida to w założenie dawne, jednak różnie przedstawiane. W modelu socjalistycznym rozumieć to można jako przekazywanie planów danej Rady do kolejnych Rad aż do Rady Państwa.
Zaczynając od mikroskali- byłyby to Rady poszczególnych zakładów pracy oraz osiedli. Rady te tworzyłyby swoje plany w oparciu o koncepcje pracowników danego zakładu oraz mieszkańców poszczególnych osiedli mieszkaniowych. Miałyby one najszersze pole do popisu ponieważ nie ma niższej instancji, która narzucałaby im swój plan. Ostateczny wygląd planu byłby przegłosowywany zwykłą większością głosów. Następnie przedstawiciel danej Rady przekazywałby powzięte decyzje do Rady Miasta/Gminy gdzie delegaci wybrani do takiej rady mieliby przed sobą plany ustalone przez wszystkie zakłady i osiedla z danej jednostki administracyjnej. Rada ta znów ustalałaby plan ale w skali miasta bądź gminy- jedynym warunkiem by plan był ważny to brak sprzeczności z planami podjętymi przez Rady niższej instancji- plan miasta/gminy nie może być zaprzeczeniem planu zakładu/osiedla. Rada Miasta/Gminy wysyła następnie plan swój uwzględniający plany zakładów i osiedli do Rady Powiatu- tam znów ustalano by plan w skali powiatu i także tutaj plan nie mógłby stać w sprzeczności z planami niższych instancji. Dalej plan szedłby do Rady Województwa, ten ostatecznie do Rady Państwa, która mając całokształt planów województw mogłaby ogłosić plan koordynujący rozwój gospodarczy całego państwa. Wydaje się to być procesem bardzo czasochłonnym- jest on jednak jeszcze bardziej realny dziś niż był 50 lat temu. Przyczyną tego faktu jest informatyzacja i globalizacja. Przepływ informacji jest coraz szybszy a w wyniku komputeryzacji i automatyzacji element biurokratyczny może być całkowicie bądź niemal całkowicie wykluczony z użytku.

Przypisy:
* Worker Participation and Worker Discontent in the Soviet Union- autor Charles E. Ziegler

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o