Artykuł

Odp. Tow. Rafałowi na Krytykę obyczajowej wojny

W ramach kapitalizmu istniały, istnieją, i będą istnieć (tak długo jak będzie istniał on sam) zwalczające się grupy interesów poszczególnych klas burżuazyjnych. Obecna wojna ideologiczna to echo ostatniego kryzysu finansowego. Naruszył on podwaliny samowładztwa wielkiej burżuazji finansowej, zmuszonej w obliczu tej sytuacji do częściowego odwrotu. Średnie i małe burżuazje narodowe, tłamszone w nierównej walce konkurencyjnej przez wielkie międzynarodowe koncerny, wyczuły swój czas i zintensyfikowały działania. Powyższa sytuacja to odzwierciedlenie walki pomiędzy dwoma obozami – liberalnym i konserwatywnym.


Konserwatywne czy liberalne idee nie podniosą standardu życia, nie wybudują mieszkań ani nie zlikwidują biedy i bezrobocia, bo idee są tylko odbiciem aktualnych stosunków produkcji. Kwestie obyczajowe również są takim odbiciem i implikacją tychże stosunków. Nie znaczy to jednak, że nie jest ważne, która z walczących grup burżuazji odniesie zwycięstwo.


Przyjmijmy zatem sytuację hipotetyczną – w najbliższym czasie mają się odbyć wybory. Na arenie politycznej mamy dwie zwalczające się grupy burżuazyjne – grupę neoliberalną wielkiego kapitału finansowego i skrajnie narodową grupę średniej i drobnej burżuazji. Występuje natomiast całkowity brak opcji komunistycznej. Istnieje jednak wysokie prawdopodobieństwo, że wygra opcja skrajnie narodowa i zgodnie z zapowiedziami od pierwszego dnia politycznej działalności zacznie walkę z komunistami. Co robić?


Moim zdaniem W TAKIEJ sytuacji usprawiedliwione, a wręcz konieczne, byłoby zagłosowanie jako komunista na opcję neoliberalną. To kwestia chwilowej taktyki – nie strategii.


Właśnie dla nas komunistów jest czymś arcyważnym, czy będziemy mogli legalnie rozwijać się w atmosferze przemilczenia medialnego (za liberałów), czy w obliczu aresztowań i procesów sądowych (za konserwatystów) będziemy zmuszeni całkowicie przejść do podziemia. To drugie zasadniczo utrudni naszą działalność. Zatem ktoś, kto nazywa się komunistą i w tym samym czasie sprzyja opcji konserwatywnej, obiektywnie służy sprawie antykomunistycznej (niezależnie od swojego subiektywnego mniemania na ten temat).


A gdzie w tym wszystkim obyczajowość? – ktoś zapyta. Jak napisałem wyżej, obyczajowość to tylko odbicie – ale to odbicie już mówi o tym, którą grupę walczącej burżuazji jest skłonny poprzeć ten, kto reprezentuje daną obyczajowość. W powyższym hipotetycznym głosowaniu będzie to wybór, który określiłem mianem antykomunistycznego. Obyczajowość nie jest zewnętrznym dodatkiem, który sobie można według kaprysu zmieniać. Obyczajowość jest istotną implikacją danej opcji politycznej.


Komunizm jest ideologią par excellence liberalną. Dąży do utrzymania dotychczasowych, zdobytych dzięki kapitalizmowi, swobód obyczajowych i poprzez przejęcie środków produkcji rozwinięcie ich na szeroką skalę. Dlatego państwo jest dla komunizmu jedynie konieczną formą przejściową.


Faszyzm zaś jest par excellence konserwatywny. Dąży do negacji swobód obyczajowych osiągniętych w ramach kapitalizmu. Pragnie przywrócenia wolności feudalnych dla wąskiej grupy klasy panującej i zniewolenia dla szerokiej masy pracującej. Dlatego państwo jest dla faszyzmu konieczną i ostateczną formą dyktatury klasy posiadającej.


Zatem współpraca i jednoczenie się środowisk komunistycznych – TAK!


Współpraca komunistów ze środowiskami konserwatywnymi – NIE!

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Formbi Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Formbi
Gość
Formbi

racja