Artykuł

Postmodernizm a kapitalizm

Powszechnie nazywa się postmodernizmem to, co uznaje prymat formy (osobowości) nad treścią (mową). Takie ujęcie można nazwać ujęciem psychologistycznym, z czego sam psychologizm jest częścią postmodernizmu, którego założenia (jak każdej dziedziny badań w obrębie nauk burżuazyjnych) są idealistyczne. Postaram się w krótkim wywodzie przedstawić, że to tylko jedna strona zagadnienia, że postmodernizm zmuszony jest także do zanegowania nie tylko samej osobowości, ale także konkretnego bytu danego człowieka, pozostawiając “nagą” treść (mowę bez tego, który mówi).

Sam postmodernizm idzie dalej niż psychologizm. Dlaczego? Dlatego, że uznaje NIE TYLKO koncepcję prawdy opartą o typologie osobowości (które zawsze zawężają się do kilku, kilkunastu typów), NIE TYLKO koncepcję prawdy opartą o bycie danej osoby niezależnie od osobowości (“jest tyle prawd, ilu ludzi na świecie”), ale koncepcję prawdy, która neguje samo jej (prawdy) istnienie – każda osoba, niezależnie od osobowości, może w każdej sekundzie swojego bycia “produkować” nieskończenie dużą ilość “prawd”.

W tym przypadku znika sam człowiek, a pozostają same “struktury treści”, które przeplatają się na nieskończenie wiele sposobów. Zadaniem filozofa postmodernisty (np. Derridy, czy Deleuze) jest rozeznanie się w sieci struktur i wyłapywanie meta-struktur, czyli głębszej treści, kryjącymi się za światem pozorów. Jednak w tym sensie (poszukiwanie głębi) postmodernizm sam siebie neguje – ustala pewien model prawdy, którą uprzednio metodologicznie wykluczył. Postmodernizm, jako filozoficzna koncepcja burżuazyjna jest także ideologiczną podstawą logiki formalnej – nauki o związkach logicznych między samymi zdaniami.

Na tej zasadzie obserwując stopień wypychania materializmu dialektycznego (jako nauki komunistycznej) przez logikę formalną (jako podstawę nauk burżuazyjnych), która od lat 60-tych, a szczególnie widocznie w późnych latach 70-tych i 80-tych uzyskała kluczowe miejsce w edukacji uniwersyteckiej, obserwujemy stopień restauracji kapitalizmu w Związku Radzieckim i demokracjach ludowych ściśle z nim związanych.  

Ta sprzeczność postmodernizmu (jako filozoficznej podstawy burżuazyjnych nauk humanistycznych) jest sprzecznością SAMEGO kapitalizmu. Dlaczego? Dlatego, że ten odrzucając koncepcję walki klas (w której osobowość i światopogląd dialektycznie uzależnione są od położenia klasowego w konkretnym systemie produkcji, który jest w stosunku do osobowości pierwotny) z KONIECZNOŚCI musi bazować na podstawie idealistycznej (to osobowości są twórcami absolutnymi dziejów, polityki i tegoż systemu). Ta podstawa metodologiczna jest zarazem istotnym środkiem propagandowym w celu utrzymania aktualnych stosunków produkcji i uniemożliwienia rewolucyjnych zmian.

Dlatego tym, co blokuje rozwój nie tylko samej osobowości, ale także  rozwój samych nauk humanistycznych jest kapitalizm.

Nauki humanistyczne mogą posunąć się naprzód w poznaniu jedynie po obaleniu kapitalizmu.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o