Odrodzenie komunizmu

Portal komunistyczny

Artykuł

Atak lewactwa na Richarda Stallmana

W świecie wolnego oprogramowania było już kilka takich sytuacyj – atak na jakiegoś programistę za seksistowskie czy niemiłe wypowiedzi. Niektórzy spekulowali, że mogą za tym stać jakieś korporacje, którym wolne oprogramowanie nie w smak. Do pewnego stopnia nie były to podejrzenia nieuzasadnione – w końcu przy takich okazjach powstają mniejsze lub większe afery, przy których można odnieść wrażenie, że postępowe «obyczajowo» firmy jak Google postępują słusznie w tych tematach.

Dotychczas jednak takie ataki miały jakiś sens, przykładowo jeden z autorów Linuksa był atakowany za stwierdzenie że seks z pijaną kobietą to nie gwałt, a sam Linus Torvalds był krytykowany za obrażanie programistów piszących słaby kod. Jednak w tym przypadku nagonka jest zbyt absurdalna, by być szczera. Richard Stallman, autor systemu GNU i twórca ruchu wolnego oprogramowania (a także lewicowiec, ale niestety antykomunista), wypowiedział się na temat oskarżeń wobec Marvina Minsky’ego. Ten nieżyjący już naukowiec jest oskarżany o «napastowanie seksualne» jednej z ofiar Jeffreya Epsteina, jak się niedawno okazało handlarza ludźmi. Stallman stwierdził, że określenie «napastowanie seksualne» może tutaj (i w wielu innych przypadkach) wprowadzać zamęt i należałoby może dokładniej zbadać sprawę. Aferę wywołało przede wszystkim stwierdzenie, że dziewczyna mogła, zmuszona przez Epsteina, przedstawić się Minsky’emu jako chętna na seks (oryginał: «We can imagine many scenarios, but the most plausible scenario is that she presented herself to him as entirely willing. Assuming she was being coerced by Epstein, he would have had every reason to tell her to conceal that from most of his associates.»). W miarę zrozumiałe że np. niektórzy Polacy mogą nie rozumieć tego kawałka tekstu, nie każdy na świecie musi znać angielski. Jednak dużo mniej prawdopodobne jest, że USAnka, która skończyła MIT ma takie problemy ze swoim ojczystym językiem.

A jednak powstał ten artykuł. A zaraz po nim nawała innych. W końcu Stallman, jak sam mówi, pod presją, odszedł z MIT i z FSF (Fundacji Wolnego Oprogramowania). W kilka dni od rozpoczęcia afery opuścił organizację, którą założył i której przewodził przez ponad trzydzieści lat. Być może Žižek jednak miał rację, że poprawność polityczna zaszła za daleko (tutaj nawet nie doszło do jej naruszenia).

Dlaczego o tym piszę na portalu komunistycznym? Jak już mówiłem, każdy komunista powinien popierać wolne oprogramowanie. Po pierwsze, jest to jedyny sposób na oparcie się imperializmowi (tutaj chodzi o kapitalizm monopolistyczny) w świecie informatycznym, który jest w końcu dość ważną częścią naszego życia. Po drugie, tylko wolne oprogramowanie daje nam możliwość cyfrowego porozumiewania się bez większych obaw przed represjami. Po trzecie, jest to informatyczny odpowiednik komunizmu – każdy według umiejętności, każdemu według potrzeb. Komu jest na rękę zdyskredytowanie (nieuczciwe, ale to nieważne) działacza na rzecz informatycznej wolności, który dość często wyrażał swoją niechęć do korporacyj? Odpowiedź jest dość oczywista. Skoro polskie lewactwo jest sterowane przez różne burżuazyjne fundacje, to całkiem sensownym jest podejrzenie, że w USA jest podobnie.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o