Artykuł

Demokracja prymitywna a demokracja naukowa

Metoda demokratyczna ustalania interesów jest dość prymitywna i mało dokładna.

Diagnozowanie interesów wspólnych (socjologia, cybernetyka, teoria negocjacji, teoria racjonalnego wyboru, ekonomia), które posłużą za podstawę dla wyznaczenia celów polityki.

1) Interes jednostki to wypadkowa czynników.

Załóżmy dla uproszczenia że wola zawsze jest racjonalna. (co jest jedynie uproszczeniem ponieważ w czasami mogą występować odchyły w kierunku irracjonalności lub nadracjonalności jednak nie na tyle często by koniecznie uwzględniać je na tym etapie).

Człowiek nie jest jednowymiarowy. Każdy z nas należy do mnóstwa grup które dzielą się często na podgrupy. Ponad to nawet w ramach najbardziej podstawowych podgrupach pojawiają się interesy jednostkowe.

Suma interesów jednostkowych poszczególnych ludzi nie jest równa części sumie części wspólnych choćby ze względu na to że ludzie przynależą jednocześnie do wielu grup. Nie wszystkie te grupy mają wspólne interesy.

Decyzja racjonalnego decydenta jest skierowana na maksymalizację tego co w jego indywidualnym interesie. Na ten indywidualny interes składają się zarówno interesy partykularne które są zupełnie jednostkowe lub podzielane jedynie z pewną częścią społeczeństwa jak i interesy ogólnospołeczne – podzielane ze wszystkimi częściami danej społeczności.

Człowiek który w danym społeczeństwie kapitalistycznym na przykład oprócz tego że jest kapitalistą i ma indywidualny interes z tego że jest właścicielem danych konkretnych środków produkcji jest również obywatelem. Kapitalista ten jeśli ma tylko taką możliwość, przedłoży interesy indywidualne wynikające z zysków (jakie daje mu np. optymalizacja podatkowa i przenoszenie biznesu z kraju którego jest obywatelem, narzucanie cen monopolistycznych, celowe postarzanie produktów, czy w ogóle samo bycie tym prywatnym właścicielem i przywłaszczanie wartości dodatkowej sobie a nie na wspólny rachunek współobywateli. itp.) nad interesy wypływające z tytułu bycia obywatelem po prostu dlatego, że siła oddziaływania tych drugich na jego całkowity interes jako konkretnego człowieka jest zbyt mała by mieć wpływ na wypadkową.

Czynnik stosunku własnościowego ma tu znaczenie rozstrzygające i dlatego wszelkie apele narodowych solidarystów o obronę interesu narodowego skierowane do właścicieli przedsiębiorstw są z góry skazane na niepowodzenie.

Podobnie sprawa ma się jednak także z pracownikami. Interes pojedynczego robotnika (mający wyrażenie w jego woli przy założeniu pełnej racjonalności i świadomości swoich jednostkowych interesów) nie składa się jedynie z jego interesu wynikającego z tytułu bycia robotnikiem w ogóle. Oprócz tego wspólnego interesu wynikającego z bycia robotnikiem czy też obywatelem państwa socjalistycznego w ogóle składają się na interesy konkretnych ludzi, ich interesy wynikające na przykład z przynależności do tej lub innej wspólnoty terytorialnej, do tej lub innej grupy wiekowej, do tej lub innej gałęzi gospodarki, do tego lub innego przedsiębiorstwa w którym pracuje.

Z tej przyczyny jego racjonalna wola nie musi odpowiadać w pełni interesowi społecznemu (który również jest czynnikiem wpływającym na interes konkretnego człowieka należącego do danej społeczności, ALE NIE JEDYNYM). Nie są to tak wyraźne konflikty interesów jak dzisiejszy konflikt interesów między interesami kapitalistów i interesami ogółu społeczeństwa. Niemniej, gdy dzisiejsza burżuazja zostanie usunięta ze struktury społecznej, te dziś utajone konflikty wypłyną na wierzch tworząc zagrożenie dla nowego społeczeństwa.

Przykładem tego, że istnieją szkodliwe dla całości społeczeństwa i dla ogółu pracujących tendencje wśród robotników poszczególnych branż (mające podstawy w sprzecznych partykularnych interesach) są tendencje do wypaczeń syndykalistycznych. Jak opisywał Oskar Lange:

„Zsocjalizowane trusty mogą bowiem również starać się prowadzić politykę monopolistyczną, na wzór trustów i karteli kapitalistycznych przez podnoszenie cen i ograniczanie produkcji. Pokusy takiej polityki są bardzo wielkie gdyż zsocjalizowany trust ma bezwzględny monopol a polityka ta pozwoliłaby na zużycie nadwyżek na podwyżkę płac w danej gałęzi przemysłu i byłaby dlatego niezmiernie popularna wśród pracujących tam robotników. Mogą się w ten sposób pojawić wśród zsocjalizowanych trustów tendencje cechowe, które polepszyłyby warunki bytu robotników jednej gałęzi kosztem reszty robotników (np. w Związku Radzieckim zsocjalizowane trusty wykazywały daleko idące tendencje cechowe).

Niebezpieczeństwo pojawienia się takich tendencji widoczne jest dla każdego, kto ma sposobność obserwować działalność związków zawodowych w praktyce. Nawet najbardziej „klasowe” związki zawodowe, jeśli tylko istnieją odpowiednie warunki, nabierają charakteru organizacji cechowych. Podobnie dzieje się w instytucjach samorządu zawodowego takich jak np. izby lekarskie lub adwokackie.”

2) Średnia czy wypadkowa interesów jednostek to nie jest interes społeczny.

Realizować uśrednione interesy to znaczy żadnego nie realizować w pełni. Uśredniony interes nie jest wspólnym interesem ponieważ na interesy poszczególnych ludzi składają się ich interesy ogólnospołeczne, grupowe i osobiste. Wynik demokratycznego głosowania nie muszą mówićczegokolwiek o wspólnym interesie.

W jaki sposób diagnozuje się, że proletariusz ma z tytułu bycia proletariuszem interes sprzeczny z interesem jaki ma kapitalista z tytułu bycia kapitalistą? Czy to się rozpoznaje jakimiś ankietami, pytaniem się o zdanie? Czy może po prostu analizą ekonomiczną diagnozującą te interesy? Analogicznie można analizować interesy wypływająca ze wszystkich innych pozycji w społeczeństwie.

Interes wspólny =/= uśredniony interes.

Interes wspólny obywateli to ta część wspólna interesów składających się na interesy indywidualne, która jest dla każdego obywatela taka sama jako wypływająca z tytułu bycia obywatelem.

Nie można uwzględniać interesów wszystkich ludzi i szukać kompromisu bo żadnego z interesów nie zrealizuje się do porządku. Przyjaciel każdego nie jest niczyim przyjacielem – jak mówi mądrość ludowa.Ten kto jest prawdziwym przyjacielem Ludu nie jest przyjacielem każdego kto należy do Ludu z osobna. Wypadkowa interesów indywidualnych nie jest równa ich części wspólnej.

Różnicę między średnią a częścią wspólną obrazuje prosty kulinarny przykład:

Gołąbki z ryżem i mięsem

Masz gołąbki z ryżem i z mięsem i masz gołąbki z kaszą i z mięsem (takie też są, polecam).

I powiedzmy

Masz porcje i takich i takich

Z ryżem: 1 kg mięsa, 1 ryżu , jedna kapusta

Z kaszą: 1 mięsa, 1 kaszy, jedna kapusta

Średnia: 1 mięsa 0,5 ryżu 0,5 kaszy 1 kapusta

Część wspólna 2 mięsa 2 kapusty

3) Gdy nie ma nad czym głosować

Metoda demokratyczna ustalania interesów jest dość prymitywna i mało dokładna.

Dla doskonalenia diagnozowania interesów społecznych należy odwoływać się do zgromadzonej wiedzy naukowej.

Teoria racjonalnego wyboru i analiza interesów z punktu widzenia wspólnych interesów wynikających z przynależności do tej czy innej grupy. Jednostka ma interesy z różnych składowych. Nie koniecznie interesów wspólnych czyli społecznych. Po to jest cybernetyka, socjologia, ekonomia żeby diagnozować interesy grup i z pośród składowych interesów jednostek “wyekstrahować” te interesy które są wspólne. Po co? Ano po to, by uniknąć realizowania sprzecznych interesów.

Na interesy każdej jednostki składają się interesy grup do których ona przynależy i interesy osobiste wynikające z pozycji w tych grupach. Interesy grup są przedmiotem badania ekonomicznego, socjologicznego itp. Na interes jakiegoś typa składa się jego interes osobisty, jego interes wynikający na przykład z przynależności do tej a nie innej gminy, do tego a nie innego regionu, interes partykularny jego zakładu czy branży no i na koniec interes społeczny który dzieli ze wszystkimi członkami społeczeństwa socjalistycznego. Chodzi o to by strategia była skrojona pod optimum z punktu widzenia tego ostatniego aby nie musieć iść na zgniłe kompromisy wikłając się w długie debaty, awantury i inne problemy związane z realizacją pozostałych które mogą być sprzeczne ze sobą w skali społeczeństwa czy też sprzeczne z interesem ogólnospołecznym.

Rozwiązanie optymalne społecznie to nie jest to które jest kompromisem i równowagą między interesami indywidualnymi (co już dawno wykazały teoria gier i teoria racjonalnego wyboru).

4) Zasada wspólnotowości a zasada demokracji

Socjalizm zaś pochodzi od łacińskiego societas czyli wspólnota.

Celem gospodarki socjalistycznej jest optymalizować system ze względu na to co jest najlepszym dla interesu wspólnego rozwiązaniem, nie zaś zadowalanie się zgniłymi kompromisami między partykularyzmami tak jak to jest obecnie na rynku kapitalistycznym.

W sytuacjach gdy z punktu widzenia interesu społecznego jest wszystko jedno, co do rozwiązania powinna decydować zasada prymatu interesu większości. Socjalizm nie neguje całkowicie zasady demokratyzmu. Po prostu uważa ją za podrzędną wobec zasady wspólnotowości tak jak ustawy są podrzędne wobec konstytucji.

Właśnie dlatego na przykład nie ma nic złego w tym, by za podział płac czy przydział pracowników do danych stanowisk w zakładach decydował samorząd ponieważ te decyzje nie mają wpływu na interesy ogólnospołeczne i są wewnętrznymi sprawami załogi.

Tak samo nie chodzi o to by o na przykład o postawieniu latarni czy o jakiś innych duperelach decydował centralny planista, bo to by po prostu zaśmiecało ten urząd i odciągało go od realizacji ogólnospołecznych celów strategicznych.

Samorząd polega na zasadzie pomocniczości a nie na zasadzie, że może on wszystko robić autonomicznie tak jak zechce i nie liczyć się z konsekwencjami systemowymi.

Proces demokratyzacji nie może się odbyć w ten oto sposób, że wprowadzamy demokrację bezpośrednią i wszystko załatwione. Prawdziwa demokratyzacja socjalistyczna następować w miarę poszerzania kręgu osób zdolnych weryfikować wyniki badań i mających opanowane zasady naukowego diagnozowania interesu społecznego (oraz wyodrębniania interesów grupowych) i doboru środków jego realizacji. Co najważniejsze jednak – muszą mieć wpojoną zasadę wspólnotowości i kierowania się interesem wspólnym, stawianym ponad interesy grupowe czy osobiste. Do tego jednak są potrzebne badania i zaawansowana edukacja. Dopiero wtedy, gdy niesiona przez Partię zasada wspólnotowości i opierania decyzji na naukowych analizach interesów stanie się całkowicie powszechna możliwa będzie demokratyzacja. Polegać ona będzie jednak nie tyle na podejmowaniu decyzji wiecowych ale na tym, że grono osób zdolnych powiedzieć decydentowi „sprawdzam” rozszerzy się na całe społeczeństwo. Gdy jednak nosicielką tych zasad jest jedynie Partia, nie ma sensu odbierać jej głos na rzecz wyborców. Awangardowy charakter Partii wymusza by to reszta ludności równała do niej i wstępowała w jej szeregi po spełnieniu kryteriów. Nie zaś żeby Partia w imię pospiesznej demokratyzacji zatracała swój awangardowy charakter lub moc wdrażania w życie nauk i zasad będących jej dorobkiem.

Jednak jak mówiło przysłowie z lat 80-tych XX wieku

Najpierw edukacja, potem demokracja

w przeciwnym razie powróci sanacja”

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o