Artykuł

Zbrojenia zamiast leczenia

Służba zdrowia w Polsce znajduje się aktualnie w kryzysie i jest to fakt powszechnie znany. Ośmieszył się więc wicemarszałek sejmu Ryszard Terlecki mówiąc, że nasza służba zdrowia należy do najlepszych w Europie. Być może było to przejęzyczenie, ponieważ według danych należy do jednej z najgorszych.

Problemem jest przede wszystkim niedofinansowanie, mała liczba lekarzy oraz co z tego wynika zamykanie kolejnych oddziałów szpitalnych. Pacjenci odsyłani są z tego powodu do innego szpitala lub po zgłoszeniu się, przewożeni tam karetką pogotowia. Często są to znaczne odległości, a chodzi przecież o ratowanie życia ludzkiego gdzie liczy się każda minuta.

Polski rząd chlubi się tym, że posiada jeden z największych procentowo do PKB udział w wydatkach na zbrojenia. Pochwalił nas przy tym przywódca najbardziej imperialistycznego kraju – USA. Nasz kraj znajduje się w TOP 5 krajów NATO, jeżeli chodzi o finansowanie wojskowości.

Szacunkowe wydatki obronne państw NATO w 2018 r. liczone jako odsetek PKB i porównane z wydatkami z 2014 r.

Jako przykłady takiej inwestycji można wymienić ostatnio plany zakupu myśliwców F-35a, za które zapłacić mamy do 6,5 miliarda dolarów(1). Na dodatek w porównaniu z rokiem 2014 wydatki te ciągle wzrastają, a plany na przyszłość przewidują jeszcze większe wzrosty(2). Do 2026 roku ten wyścig zbrojeń może nas kosztować 165 mld złotych.

Część tych środków mogłaby być przeznaczona na ratowanie naszej służby zdrowia. Zostaną jednak przekazane nie polskim szpitalom, ale zachodnim militarystom, bo to z tych krajów pochodzą megakorporacje handlujące bronią po całym świecie. W przypadku wydatków przeznaczanych na służbę zdrowia w stosunku do PKB jesteśmy poniżej średniej unijnej, w wydatkach na zbrojenia się przodujemy. Rząd zresztą podsyca ciągle militarystyczną propagandę, młodzi ludzie z zadowoleniem ubierają się w odzież tzw. „patriotyczną” nawiązującą do terrorystów wyklętych czy sukcesów polskiego oręża.

Są momenty historii które należy odpowiednio uczcić, jednak należy pamiętać o tragedii wojny. Tutaj natomiast mamy do czynienia z kultem walki zbrojnej, zagrzewania do walki. Jednak czy byłoby to dobrze widziane przez NATO aby w Polsce istniały nastroje antywojenne? Kto wtedy chętnie szedłby bez zastanowienia się na kolejną operację „pokojową”?

Każdy Polak powinien się więc głęboko zastanowić, czy ważniejsze dla niego są wydatki zbrojne i klepanie po plecach przez zachodnich imperialistów, czy dbanie o swoje i innych życie. Bo dziś umiera się na polskim SOR albo czekając lata w kolejce do specjalisty, oraz zbroi się by posłać kolejnych by umierali na wojnie za nie nasze interesy.

(1) https://www.defence24.pl/polska-a-belgia-czyli-ile-beda-kosztowac-f-35-analiza

(2) https://www.rp.pl/Przemysl-Obronny/190229308-Harpia–supermysliwiec-na-czele-listy-wojskowych-zakupow.html+&cd=4&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
PrzemekArtur Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Artur
Gość
Artur

A może zamiast wieszać psy na obronności, w zakresie której w Polsce jest wiele do nadrobienia,należałoby poszukać oszczędności w ograniczeniu urzędniczego Bizancjum.

Przemek
Gość
Przemek

Dobrać się do portfela Grażynki Kulczyk i innych oligarchów. Zaraz znajdą się pieniądze na służbę zdrowia.