Artykuł

Kwestia kapitalizmu państwowego

Kapitalizm państwowy można rozumieć dwojako. Czyli jako:

a) system w którym aparat państwowy jest głęboko zrośnięty z korporacjami generującymi zysk dla prywatnych udziałowców, gdzie szeroka interwencja państwa w gospodarkę służy powiększaniu zysków oligarchicznej warstwy prywatnych udziałowców wybranych przedsiębiorstw.

b) system w którym mimo że większość przedsiębiorstw (w tym wszystkie przedsiębiorstwa kluczowe) należą całkowicie do państwa, to jednak przedsiębiorstwa te działają według kapitalistycznych standardów racjonalności. Gdzie poszczególne przedsiębiorstwa dążą do optymalizacji własnej rentowności a nie optymalizacji systemu gospodarczego.

Kapitalizm państwowy w ujęciu „a” ilustruje dobrze przykład gospodarki III Rzeszy. Silny interwencjonizm państwowy zapewniał wysokie wydatki budżetowe tworzące znaczne rynki zbytu i będące źródłem wysoce zyskownych zamówień państwowych dla wielkich prywatnych przedsiębiorstw powiązanych układami oligarchicznymi z partią nazistowską i aparatem państwowym. Obecnie większość gospodarek najbogatszych krajów kapitalistycznych ciąży ku temu modelowi. W tym rozumieniu kapitalizmu państwowego zdarza się często że kluczowe przedsiębiorstwa są spółkami skarbu państwa. Spółka skarbu państwa to jednak nie to samo co przedsiębiorstwo państwowe. W spółce skarbu państwa istnieją bowiem również inni udziałowcy. Wytworzona w ramach tych spółek nowa wartość przecieka do kieszeni prywatnych udziałowców. Często nawet większość dywidendy spółek skarbu państwa trafia do prywatnych akcjonariuszy. Gdy rząd decyduje się środkami budżetowymi dofinansować przedsięwzięcia inwestycyjne realizowane przez spółki skarbu państwa, w zasadzie finansuje wzrost prywatnych zysków pozostałych udziałowców tych spółek. Tak było na przykład w przypadku południowokoreańskich koncernów których udziałowcy zwiększali swoje zyski dzięki inwestycjom poczynionym za publiczne fundusze na które zrzucali się wszyscy pozostali obywatele. Tego typu przedsiębiorstwa mieszane są bardzo powszechne we współczesnych Chinach. Zwolennikiem takiego modelu polityki gospodarczej w Polsce jest na przykład Razem.

Ujęcie „b” najlepiej można zobrazować na przykładzie regresu i erozji socjalizmu w ZSRR.

Znaczenie rentowności przedsiębiorstw w zaawansowanym socjalizmie ilustruje porównanie model ekonomicznego ZSRR przed i po reformach Libermana. Ich głównym założeniem było wdrożenie w ZSRR zasad zarządzania nastawionych na to, by zakłady przynosiły jak największy zysk (zasada komercjalizacji) Zysk wypracowuje się sprzedając odbiorcy swoje produkty po jak najwyższej cenie. Powoduje to, że koszta w kolejnych etapach produkcji rosną. W modelu sprzed tej reformy (stalinowskim) było inaczej – wszystkie zakłady produkcyjne miały dążyć do jak największej produkcji przy jak najmniejszym zużyciu surowca. Zysk miał dążyć do zera. Dlaczego? Dzięki zerowej marży produkty od jednej gałęzi gospodarki szły do drugiej po kosztach. Gdy koszt produkcji spadał w jednej gałęzi produkcji, to dzięki temu mechanizmowi spadek kosztów produkcji jednego produktu powodował spadek kosztów we wszystkich działach gospodarki gdzie był on wykorzystywany. Nastawienie na rentowność przedsiębiorstw czyli generowanie różnicy między kosztami produkcji a ceną po jakiej sprzedaje się towar, spowodowało zahamowanie tego mechanizmu. Generowanie zysku miało poważne konsekwencje dla wielkości produkcji i zużycia zasobów. W modelu pierwszym produkowano według technicznego optimum produkcji czyli takiego gdzie można uzyskać największą produkcję przy najmniejszym zużyciu zasobów. W nowym modelu zaczęto się posługiwać tak zwanym ekonomicznym optimum zaczerpniętym gdzie optymalną produkcja była taka przy które uzyskiwano największą różnicę między ceną produktu a kosztem jego wytworzenia. Różnica między obydwoma modelami okazała się znacząca.

Trzeba odróżnić dwie kategorie. Rentowność i sprawność przedsiębiorstwa. Przedsiębiorstwo jest rentowne gdy gromadzi maksymalny zysk. Sprawność to przyczynianie się do rozwoju systemu gospodarczego jako całości. Przedsiębiorstwa powinny dążyć do maksymalnej sprawności a nie zysku. Rentowność nie ma znaczenia, gdyż w większej skali to, że gdzieś ktoś zyskał a gdzieś ktoś stracił, zeruje się jak wzajemnie znoszące się siły w układzie izolowanym. Taką orientację mogą mieć (lub nie mieć – w zależności od polityki gospodarczej) tylko przedsiębiorstwa uspołecznione. Np. w gospodarce zamkniętej, centralnie planowanej gdzie dostawcą wszystkich dóbr na rynek są zakłady mające jednego właściciela – państwo – posługiwanie się kategorią rentowności jest zwyczajnie bezzasadne, a nawet szkodliwe dla takiego systemu.

Kiedy system sprzed reform sprzyjał sprawności gospodarki, ten drugi zorientowany był na rentowność przedsiębiorstw.

Ponadto gdy ceny są regulowane urzędowo a jednocześnie jest nacisk na podniesienie zysku to można podnieść rentowność zwiększając ceny. Taka polityka ani nie zmniejsza kosztów ani nie zwiększa produktywności. Można więc chwalić się nominalnym wzrostem, który nijak nie przekłada się na wzrost wolumenu i efektywności produkcji.

Pełne przejście od kapitalizmu państwowego do socjalizmu wymaga więc odrzucenia zasady komercjalizacji. Przyjęcie jej choćby w części gospodarki oznacza regres i jeśli nawet nie całkowitą likwidację socjalizmu to na pewno wypaczenie negatywnie oddziałujące na sektor socjalistyczny i skuteczność planowania. Istnienie obok siebie sektora socjalistycznego i państwowo-kapitalistycznego musi prowadzić do tarć i stanowić utrudnienie dla działania tego pierwszego czyniąc planowanie dużo bardziej skomplikowanym ze względu na to że sytuacja na rynku będzie kształtowana przez nieskoordynowane decyzje autonomicznych przedsiębiorstw państwowo-kapitalistycznych. Jeśli zasada autonomii przedsiębiorstw stanie się dominująca, gospodarka traci swój planowy charakter i orientację na korzyści wspólnotowe. Wtenczas ciężko już mówić o socjalizmie.

Widzimy więc, że termin „kapitalizm państwowy” może być używany bądź to dla oznaczenia kapitalizmu w specyficznym wariancie oligarchicznym (a) bądź to dla oznaczenia wszelkiej maści tworów pomiędzy kapitalizmem a socjalizmem (b); wszelkich opartych na autonomii części gospodarki „socjalizmów rynkowych” czy też syndykalizmów. Wszędzie tam gdzie zasada planowego rozwoju gospodarczego zostaje porzucona lub nieprzestrzegana.

Oczywiście zdarzają się także dziś nawiedzeni trockiści i neotrockiści używający frazy „kapitalizm państwowy” w celu negowania wartości XX-wiecznego socjalizmu. Jednak przedstawiany tak przez trockistów okres stalinowski jest ostatnim jaki można posądzić o bycie kapitalizmem państwowym. ZSRR z lat 1929-1953 jest najdalszą od wypaczenia państwowo-kapitalistycznego formą socjalizmu.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o