Artykuł

Przykładem Rewolucji Październikowej

Z okazji dzisiejszej rocznicy powinniśmy pochylić się nad tym bardzo ważnym w historii momentem. Mowa oczywiście o Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej. W nocy z 6 na 7 listopada bolszewicy sięgnęli po władzę i tę władzę utrzymali. Chociaż warunki nie były łatwe to w ogniu walki udało się sformować Armię Czerwoną która dała odpór kontrrewolucyjnym siłom białych. Udało się otworzyć drogę do budowy radykalnie lepszego społeczeństwa. Dokonano tego wykorzystując nadarzającą się szansę bez czekania na warunki zapewniające pewne zwycięstwo. Sprawa dokonania rewolucyjnej zmiany stosunków ekonomicznych była niepewna jednak dzięki słuszności teorii leninowskiej, dzięki słusznym decyzjom i zdecydowanym działaniom partii bolszewików, udało się postawić pierwszy, a za nim kolejne kroki na drodze budowy społeczeństwa stanowiącego alternatywę dla kapitalizmu.

Wiele zmian zaszło w świecie po tych 102 latach jednak metoda bolszewicka nadal pozostaje słuszna. Aktualnie na świecie mimo braku państwa które zagrażałoby dominacji kapitalizmu nie brakuje ruchów które przeciwko efektom tego systemu protestują. Można tutaj wymienić chociażby ruch żółtych kamizelek, protesty w Grecji czy niedawne protesty w Chile. Jednak brak organizacji, ustalenia wspólnych jednolitych celów, brak pomysłu na przyszłość oprócz negowania tego co jest doprowadziło do tego, że takie ruchy po jakimś czasie się rozchodzą brutalnie pacyfikowane przez policję.

Czy przykład rewolucji i sukcesów bolszewików nie powinien być tutaj drogowskazem? Silna partia, jasno określone cele, nie przystawanie na zgniłe kompromisy, tak doszło do rozbicia kapitalizmu w Rosji carskiej. Wielu jest wśród ludzi antykapitalistów, jednak ci ludzie błądząc w rozmaitych teoriach ciągle omijają i wypierają drogę którą obrali komuniści pod kierownictwem Lenina. Trockiści czy inne grupy „antytotalitarnego komunizmu” większość swojego czasu poświęcają na współgranie wraz z IPNem antyradzieckiej melodii. Nawet wśród członków stałe topniejącej KPP coraz częściej szerzą się tendencje rezygnowania z drogi obranej przez bolszewików. Czy widać jakiekolwiek sukcesy działania tych grup? Czy gdziekolwiek na świecie rewolucja przeciwko kapitalizmowi została poprowadzona z sukcesem przez takich ludzi?

Wysuwają oni kwiaty przeciwko armatom. Piękna to idea, ale to dobry sposób na romantyczne samobójstwo. Więc potem giną pod kulami policji czy wojska stojącego na straży kapitalizmu, zostają aresztowani czy w inny sposób prześladowani. I co wtedy? Rozpętują lament, że oni są demokratycznymi komunistami, prawdziwymi marksistami, że ich teoria jest najlepsza, że nie mają nic wspólnego z jakimś Stalinem, Związkiem Radzieckim czy nawet Leninem. Jest to postawa podwójnego tchórzostwa: raz braku odwagi by śmiało wystąpić przeciwko kapitalizmowi a dwa to próba całkowitego odcięcia się od dorobku ruchu komunistycznego. Ten dorobek jest w aktualnych czasach poddany różnym próbom zakłamania i oczerniania, ale oni prędzej tym bredniom przyklasną niż odważą się wejść z tą retoryką w polemikę. Nie można zbywać doświadczeń Polski Ludowej, Związku Radzieckiego i innych krajów realnego socjalizmu twierdzeniem, że wszystko to było pomyłką bo warunki materialne nie zdołały ukształtować świadomości masowej na tyle by masy, które poczuły że doskwierają im warunki kapitalizmu miały już gotową pełną świadomość praw budowy i rozwoju socjalizmu oraz świadome poparcie dla nich. Nie możemy czekać z budową socjalizmu na moment gdy kapitalizm ostatecznie się unicestwi pociągając za sobą całą cywilizację i przygniatając ludzkość swoim truchłem. Alternatywny system społeczno-ekonomiczny musi zacząć funkcjonować przynajmniej na jakiejś części globu aby koniec kapitalizmu nie oznaczał końca cywilizacji.

Musimy się spieszyć. Niewydolność kapitalizmu ma coraz więcej objawów. Służba zdrowia cierpi na niedofinansowania, powiększają się kolejki do lekarzy specjalistów, pracownicy podlegają ciągłemu wyzyskowi w miejscu pracy, stają się ofiarami mobbingu. Priorytetem aktualnego rządu nie jest jednak służba zdrowia, a raczej wydawanie pieniędzy na samoloty bojowe i dozbrajanie się. Przeciwko komu ta wojna będzie? I czy chcemy ginąć za nie nasze interesy? Pracownik chcący bronić swoich praw i je wyegzekwować staje w nierównej walce z prywaciarzem, którego stać na adwokatów albo i całą kancelarię prawniczą aby wyrok był im przychylny. Tak samo alarmująca jest sytuacja w edukacji. Uczelnie wyższe produkują licencjatów, magistrów i inżynierów którzy niewiele potrafią a rzadko który z nich w ogóle znajdzie pracę w zawodzie. Lekarze kształcą się za publiczne pieniądze a potem wyjeżdżają leczyć za granicę. Zamyka się bary mleczne a na ich miejsce stawia się fast foody, których produkty powinny być określone jako niebezpieczne odpady a nie żywność. Deweloperskie mafie stawiają osiedla z mieszkaniami których rozmiary i otoczenie można porównać do chowu klatkowego. Byle taniej, byle szybciej, byle było więcej zysków. Koszty ponosi społeczeństwo, chorując, popadając w całkowitą zależność od banku który skredytował ich klitkę na nowoczesnym osiedlu nazwanym „zielony zagajnik” gdzie nie ma nawet kępy trawy czy drzew. Czyż nie dowodzi to kruchości i ewidentnych ograniczeń obecnego systemu?

Jednak na to wszystko wolnorynkowi apologeci znajdą zaraz odpowiedź. Winny jest zwykły człowiek, bo nie zmienił pracy na lepszą, bo nie uczył się poza systemem edukacji, bo sam decyduje by żreć fast foody, bo mógł uzbierać pieniądze na wypadek choroby i leczyć się prywatnie… i tak można wymieniać w każdym wypadku gdzie kapitalizm posiada jakieś mankamenty. Nigdy wina nie spadnie na prywaciucha, oni chcą aby to zwykły człowiek czuł się zagrożony, aby nosił w sobie poczucie winy.

My jednak w tę propagandę liberalną nie wierzymy. Stawiamy jej opór i chcemy walczyć o swoje. Nie wstydzimy się Związku Radzieckiego i głośno mówimy o jego osiągnięciach. Chcemy kroczyć drogą skuteczną, drogą która zmieniła świat czyli leninowską zwycięską drogą. I w tę 102 rocznicę rewolucji październikowej deklarujemy jasno: jesteśmy bolszewikami i leninistami.

TOWARZYSZE Z ODRODZENIA KOMUNIZMU

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Marcin BrysTow Rafał Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin Brys
Gość
Marcin Brys

Nie sposób zostawić ten wpis bez komentarza. To prawda, 102 lata temu Rewolucja wygrała dzięki konsekwentnej realizacji teorii Lenina. Ale bolszewicy nie „sięgnęli” po władzę oni tę władzę zdobyli, zdobyli niszcząc dotychczasowe państwo (wg definicji Lenina) i tworząc nowe państwo, w którym przewodnią klasą, klasą dominującą był proletariat. To pozwalało, jak pisał Lenin w „Państwo a rewolucja” przeprowadzać reformy służące ludziom pracy. To się udało gdyż bolszewicy trafili na właściwy moment zapaści państwa ówczesnej Rosji i wykorzystali burżuazję, która zdobyła władzę w Rewolucji Lutowej oraz postępujący upadek najbliższych imperiów gotowych dać Rewolucji spokój za zgodę na rozejm. Dlaczego to podkreśliłem?… Czytaj więcej »

Tow Rafał
Gość
Tow Rafał

Słuszne uwagi. Oczywiście zgadzam się z tobą, że nie chodzi o “sięgnięcie” o władze w kontekście wygrania wyborów parlamentarnych. Droga Lenina była drogą rewolucji. Pierwsza wojna światowa na pewno przyspieszyła przemiany rewolucyjne. Tylko bez silnej partii, bez jasnej i konkretnej teorii prawdopodobnie doszłoby do zamieszek do masowych protestów tylko zorganizowana burżuazja i tak by się utrzymała, ponieważ ma tę wyższość nad niezorganizowanym tłumem. Organizację, partię należy więc utworzyć, po to aby była silna gdy kapitalizm znów padnie i przygniecie swoim ciężarem tych którzy go dźwigają np. w postaci kolejnej imperialistycznej wojny, kryzysu finansowego i tak dalej…

Marcin Brys
Gość
Marcin Brys

Pamiętajmy o tym, że Lenin wygrał dlatego, że nie trzymał się „obowiązującej teorii” ale potrafił dokonać analizy rzeczywistości i wykorzystać przemiany w niej do swoich celów. Minęło od tego czasu ponad 100 lat i nikomu nie udało się tego powtórzyć a i obrana wtedy droga wymagała olbrzymiej korekty. Wadą znakomitej większości ruchów „komunistycznych” jest niezważanie na rozwój świata, bezmyślne próby wykorzystania tej samej teorii niczym w kulcie cargo. Masz rację, „bez jasnej i konkretnej teorii” koniec w 1917 byłby podobny do poprzednich prób. I tu pytanie o obecną teorię. Marksizm nią nie jest (komunizm również). Marksizm, a właściwie dialektyka marksistowska… Czytaj więcej »