Świat Wiadomości

Zachodnie banki finansują toksyczne plantacje

Belgia, Niemcy, Wielka Brytania czy Holandia – to z tych krajów pochodzą pieniądze które przeznaczane są dla Plantations et Huileries du Congo S.A. (PHC). Jest to przedsiębiorstwo zajmujące się wytwarzaniem oleju palmowego. Jak określają, wsparcie dla tej firmy jest kluczowym elementem podniesienia poziomu życia w Kongo, ze względu na zapewnienie pracy mieszkańcom tego kraju. Rafinerie produkujące olej palmowy dostarczają go dla zachodnich korporacji, ponieważ jak wiadomo jest to składnik wielu produktów spożywczych.

Kongijczycy zatrudnieni przy plantacji zarabiają bardzo mało, są narażeni na toksyczne chemikalia, nie posiadają odzieży która zapewniłaby im zabezpieczenie. Zatrudniani są na umowy śmieciowe, co skutkuje tym, że nie dotyczą ich przepisy dotyczące kongijskiego prawa pracy. Pestycydy używane przez PHC są określone przez WHO jako szczególnie niebezpieczne dla życia i zdrowia. Kontakt z tymi substancjami powoduje impotencję, zaburzenia wzroku lub jego całkowitą utratę, zmiany skórne oraz nowotwory. Nie kończy się jednak na pracownikach, firma ta wypuszcza toksyny do rzek, które często są jedynym źródłem wody pitnej dla okolicznych mieszkańców.

PHC zapewnia odzież ochronną, jednak ta zrobiona jest z bawełny zamiast z materiału nieprzemakalnego, dlatego w ogóle nie zabezpiecza. Ochraniacze na oczy co prawda chronią przed pyłami, jednak nie zapobiegają dostawaniu się oparów do dróg oddechowych czy oczu. Kongijskie prawo w przypadku takich warunków pracy wymaga by pracodawca okresowo badał swoich pracowników. Takie badania przeprowadzane powinny być dwa razy do roku. Pracownicy twierdzą, że odbyło się raz i na dodatek nigdy nie otrzymali wyników.

Banki finansujące to przedsiębiorstwo stwierdzają, że nie jest im wiadome w jakich warunkach się tam pracuje, więc nie mogą się odnieść do sprawy. Wprowadziły co prawda pewne środki zaradcze, jednak pracownicy PHC oceniają, że nie zmieniło to ich sytuacji. Plany te na dodatek nie pomagają im oraz mieszkańcom zatrutych terenów dobiegać się sprawiedliwości i odszkodowań.

Jak widać korporacje zachodnie zasłaniają się niewiedzą. Jednak jedno jest pewne, że taki olej z kongijskich upraw jest bardzo tani, a przecież maksymalizacja zysku to naczelna zasada prywaciarza, nawet kosztem ludzkiego życia i zdrowia.

na podstawie: https://www.hrw.org/news/2019/11/25/interview-toxic-mix-abuses-congos-oil-palm-plantations

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o