Świat Wiadomości

Mike Pence zmyśla o Sulejmanim, powiązuje go z atakami na WTC

Już 2 dni minęły odkąd Amerykanie na rozkaz Donalda Trumpa zamordowali Hasema Sulejmaniego, ważnego irańskiego generała który odznaczył się szczególnie w walkach przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu (ISIS). Teraz oficjele USA próbują się wytłumaczyć, twierdząc że było to konieczne. Szczególnie odznaczył się tutaj Mike Pence wiceprezydent Stanów Zjednoczonych.

Wysłał on wiadomość na Twitterze gdzie przypisuje Sulejmaniemu współudział w zamach z 11 września 2001 roku. Generał miał pomóc przedostać się na teren USA terrorystom zaangażowanym w ataki. W tej serii tweetów wymienia on również inne akcje terrorystyczne w które miał być on zaangażowany. Nikt jednak nie wie skąd wiceprezydent wziął te dane.

Pence został zaatakowany przez media które wytknęły mu kłamstwo. Nie było możliwości aby Sulejmani wspierał ataki na WTC, ponieważ po pierwsze zamachu dokonali sunnici a Hasem był szyitą. Po drugie Sulejmani współpracował przez pewien czas z USA w celu zwalczania Al Kaidy, tak samo jak w ostatnim czasie zwalczał sunnickie fanatyczne Państwo Islamskie. Pence popełnił też błąd ponieważ zamachowców było 19, a nie 10-12.

Według dziennikarza Aarona Blake’a wiceprezydent sieje dezinformacje po to aby “podkreślić, jak złego człowieka zabiły Stany Zjednoczone”. Wpisuje się to całkowicie w politykę którą prowadzi USA podczas swoich podbojów. Hollywoodzkie filmy przedstawiają nam żołnierzy amerykańskich jako siły dobra które walczą z tymi “złymi”. Napady nazywają “operacjami pokojowymi”, zamordowanie generała zaś “operacją defensywną”.

na podstawie: bankier.pl, theguardian.com

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o