Artykuł

Warszawa socjalistyczna

Dziś, 75 lat od dnia w którym nasza Warszawa została wyzwolona, niektórzy zapominają komu nasza stolica zawdzięcza swoje istnienie. Niektórzy zdaje się woleliby, aby Warszawa pozostała w niemieckich rękach, jako że uważają Polskę Ludową za sowiecką okupację, gorszą od hitlerowskiej. Inni zapominają zaś, kto wyzwolił Warszawę. Niech dzisiaj wszyscy usłyszą, co nadejście Polski Ludowej dla Warszawy oznaczało, od czego Polska Ludowa zaczynała i co Polska Ludowa Warszawie dała. Oto prawdziwa historia o tym, jak wyzwolona i odbudowana została Warszawa.

Ktokolwiek przyjeżdża dziś do Warszawy, widzi nowoczesne miasto tętniące życiem, jedno z najżywotniejszych miast Europy. Widzi stolicę państwa z gmachami i nowymi osiedlami, z szerokimi arteriami komunikacyjnymi, z wieloma mostami, miasto o uporządkowanych ulicach i jezdniach, miasto w którym w uczelniach i szkołach wszelkich typów kształci się młodzież zarówno z Warszawy jak i z innych części kraju, miasto będące centrum życia politycznego Polski. Patrząc na to wszystko, mieszkańcy Warszawy i przyjezdni zapominają, że to miasto odbudowane zostało od postaw w ciągu kilku zaledwie lat.

Kiedy w styczniu 1945 roku oswobodzicielska i zwycięska Armia Radziecka wraz z Wojskiem Polskim wkraczała do Warszawy, miasto było martwe i puste. Jak okiem sięgnąć, rozciągały się gruzy, zgliszcza i ruiny, szczątki barykad, niepogrzebane zwłoki, wraki tramwajów i kikuty lamp ulicznych. Nic prócz gruzów, pustki i zniszczenia. Cała lewobrzeżna Warszawa stała się cmentarzyskiem pełnym popielisk i zgliszcz, a przywrócenie miasta do życia wydawało się ponad ludzkie możliwości i siły.

Zniszczenia budynków w ilości 25 498 obiektów osiągnęły ponad 70 proc. ogólnej kubatury, w czym ponad 10 tys. budynków było zniszczonych całkowicie i nie nadawało się zupełnie do odbudowy. Zaledwie 7 procent domów w lewobrzeżnej Warszawie nadawało się do użytku, i to dopiero po dokonaniu niezbędnych napraw i remontów. Ogólna strata kubatury użytkowej wyniosła 73 miliony metrów sześciennych, co równało się ulicy o długości 210 kilometrów, zabudowanej po obu stronach domami o 23 metrach długości, 12 metrach szerokości i 14 metrach wysokości. Wszystkie urządzenia użyteczności publicznej, jak wodociągi, kanalizacja, elektrownia i gazownia, zostały zniszczone. Przemysł warszawski przestał istnieć. Wszystkie mosty na Wiśle były zerwane, linia średnicowa została zakneblowana gruzowiskiem dworców – Głównego i Pocztowego i przez dokonane uszkodzenia tunelu. Dworce na Pradze wysadzono w powietrze lub spalono. Lotnisko było doszczętnie zniszczone. Wszystkie autobusy i tramwaje były wywiezione lub uległy zniszczeniu.

Olbrzymia większość budowli zabytkowych legła w ruinach – z 987 obiektów znajdujących się do 1944 r. na terenie Warszawy, miejsce 782 zajmowały gruzy i zgliszcza. Publiczne i prywatne zbiory dzieł sztuki przestały istnieć. Zdewastowano wyższe uczelnie i szpitale, biblioteki, archiwa i pracownie naukowe pozbawione zostały urządzeń, księgozbiorów i przyrządów. Wydawało się, że odbudowa Warszawy jest niemożliwa.

A jednak stało się inaczej… Wyzwolenie Warszawy przez braterską Armię Radziecką i walczące u jej boku Wojsko Polskie, zdobycie władzy politycznej przez lud pracujący i zasadniczy przewrót w ustroju gospodarczym Polski stworzyły warunki umożliwiające odbudowę barbarzyńsko zniszczonej Warszawy i przekształcenie jej w miasto socjalistyczne, stolicę Polski Ludowej. Historyczna uchwała rządu z dnia 1 lutego 1945 r. o odbudowie Warszawy i przeniesieniu do niej stolicy kraju, rozpoczęła okres niezwykle ofiarnej pracy całego narodu nad ożywieniem i odbudową miasta. Władze Polski Ludowej powzięły tę śmiałą decyzję wierząc w siły cechujące zwycięską klasę robotniczą, w głębokie przywiązanie i ukochanie swego miasta przez ludność Warszawy.

Zaczęła się nieznana w dziejach naszego narodu epopeja poświęcenia, zapału i twardej walki o wskrzeszenie miasta. Dziś, w obliczu osiągniętych wyników, jest rzeczą jasną, że tak być musiało, lecz w pierwszych miesiącach 1945 roku decyzja przywrócenia Warszawy do roli stolicy państwa opierała się na wierze w zapał i wolę narodu, w jego ofiarność i wytrwałość.

„Jeżeli ku zdumieniu całego świata bezprzykładnie zniszczone miasto stało się zdolne do pełnienia roli stolicy państwa, to było to możliwe tylko dzięki wytężeniu wszelkich sił w budownictwie. Zrozumieliśmy tutaj jednocześnie, jak niespodziewany potencjał produkcyjny potrafią wykrzesać ze słabego, z zacofanego przecież aparatu produkcyjnego, jaki odziedziczyliśmy po kapitalizmie – zgodna postawa i twórczy wysiłek robotnika budowlanego, inżyniera i architekta pod przewodnictwem przodującego oddziału klasy robotniczej – partii. W wynikach tych tkwi zalążek dla dalszych wielkich sukcesów budownictwa przy realizacji planu rozbudowy i przebudowy gospodarczej” (Bolesław Bierut).

Ale nie wolno nigdy zapomnieć wielkiego, historycznego faktu, że w tych trudnych chwilach polska klasa robotnicza miała przy sobie wielkiego sojusznika – Związek Radziecki, który od razu pospieszył z braterską pomocą w dźwiganiu się do nowego życia i pokojowej odbudowy.

Warszawa, uzyskawszy pierwszy impuls, zaktywizowała całe społeczeństwo, zmobilizowała ludzi i środki na terenie całego kraju. Wywarła olbrzymi wpływ na ożywienie przemysłu, na organizację pracy i rozwój osiągnięć produkcyjnych.

Z perspektywy ubiegłych lat możemy już ocenić wyniki odbudowy Warszawy w pierwszych latach pokoju. Rok 1945, rok wyzwolenia, był rokiem olbrzymich trudności, umożliwił jednak Warszawie powrót do życia i roli stolicy Państwa Ludowego. Rok 1946 nadał stolicy treść społeczną, pozwolił władzy ludowej zorganizować w Warszawie kierownictwo aparatu administracyjnego dla całego kraju. Rok 1947, pierwszy rok planu trzyletniego, rozpoczął akcję poprawy warunków mieszkaniowych ludności miasta. Rok 1948 był początkiem wielkiego, nowego budownictwa osiedlowego. Rok 1949 wprowadził nieznane dotąd, nowe, socjalistyczne metody w budownictwie, zapoczątkował realizację wielkich robót inżynieryjnych i budowlanych, prowadzących do zmiany dawnego oblicza miasta i nadających szeroki oddech stolicy socjalistycznego państwa. Rok 1950 był rokiem uzupełnienia ostatniego brakującego ogniwa – nadania miastu jego treści społecznej i gospodarczej przez budowę i uruchomienie nowych, wielkich warsztatów pracy i zakładów przemysłowych.

Przedwojenna ogólna kubatura budynków w Warszawie wynosiła 103 miliony metrów sześciennych, z czego po zburzeniu miasta pozostało zaledwie 26 milionów metrów sześciennych, przede wszystkim ruder i uszkodzonych budynków.

Tylko do roku 1951 odbudowano ponad 55 proc. kubatury przedwojennej, w przeważającej ilości budynki mieszkalne. Przez pierwsze dwa lata odbudowano przede wszystkim urządzenia gospodarki komunalnej i domy mniej zniszczone. W roku 1947 rozpoczęto już budownictwo nowe, lecz niezależnie od niego w kolejnych latach rozwinięto również na szeroką skalę akcję poprawy warunków mieszkaniowych świata pracy stolicy, przeprowadzając w kapitalne remonty w setkach budynków, co dało w rezultacie kilkadziesiąt tysięcy izb mieszkalnych, doprowadzonych do stanu używalności i oddanych do dyspozycji pracującej ludności stolicy.

Setki domów zamieszkałych przez robotników włączone zostały do sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, otrzymały prąd i gaz. Nastąpiła naprawa jezdni i chodników. Komunikacja miejska uzupełniona została o setki jednostek taboru by mogła przewozić miesięcznie miliony pasażerów. Wzrosła ilość lamp ulicznych. Uporządkowano parki, zakładano nowe ogrody i zieleńce.

Każdy kolejny rok posiadał dla odradzającej się stolicy olbrzymie znaczenie, lecz rok 1948 był rokiem przełomowym jako rok, w którym została już całkowicie zakończona odbudowa, a zaczęło się planowe budownictwo. Po raz pierwszy w naszej stolicy, w oparciu o plan, w którego ułożeniu pomagali najwybitniejsi specjaliści radzieccy, zaczęło dominować budownictwo nowe, o zmienionym charakterze, o nowej socjalistycznej treści.

Miejsce budownictwa rozproszonego zajęło budownictwo osiedlowe, które decydująco zaczęło wpływać na oblicze powstającej Warszawy i zmieniło jej dotychczasowy burżuazyjny i drobnomieszczański charakter.

Nowe budownictwo osiedlowe, realizowane przez Zakład Osiedli Robotniczych, skoncentrowane zostało w szeregu punktów Warszawy: na Muranowie, Młynowie, Mirowie, na Kole, na Żoliborzu i na Pradze, na Okęciu, Mokotowie, Starym Mieście, na Grochowie i Ochocie oraz w tzw. Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej. Największym osiedlem stał się Muranów, pierwotnie obliczony na 50 tysięcy mieszkańców. Budowę osiedli mieszkalnych na terenie Muranowa rozpoczęto od wyrównania gruzów po budynkach getta. Zalegający na obszarze ok. 200 hektarów gruz stanowił ok. 4 mln m³. Nowe osiedle rozciągało się wzdłuż Trasy W-Z, od Nowomarszałkowskiej (dziś gen. Władysława Andersa) do Żelaznej, dziś jego granice wyznaczają Aleja „Solidarności” i ul. Leszno od południa, ul. Okopowa od zachodu, tory kolejowe od północy oraz ulice Bonifraterska i Miodowa od wschodu.

W zachodniej części Trasy W-Z zmieniła się dotychczasowa, szpetna zabudowa robotniczej Woli. Zamiast nor i cuchnących rynsztokami ulic wzniosły się jasne domy. Wyrosło nowe osiedle mieszkaniowe – Młynów, zmieniając całkowicie dawny peryferyjny charakter tej dzielnicy.

Znikły nędzne czynszowe budy przedwrześniowej Warszawy, w których gnieździła się gruźlica i nędza. Wraz ze wznoszonymi domami mieszkalnymi zjawiały się placówki handlu uspołecznionego, zakładano domy towarowe, powstał szereg urządzeń komunalnych i społecznych. Budowane były żłobki, szkoły i przedszkola, pralnie mechaniczne, centralne ciepłownie osiedlowe, kina, domy kultury i świetlice. Wraz ze zmianą warunków społecznych zjawiły się nieznane dotąd formy życia zbiorowego, w których człowiek stał się zagadnieniem naczelnym i centralnym. Wszelkie nowoczesne urządzenia, które współczesna cywilizacja oddaje do dyspozycji człowieka, stworzyły jakże odmienne od dawnych warunki egzystencji dla ludzi pracy.

Socjalistyczna Warszawa ochroniła swe zabytki i odbudowała zburzone pomniki kultury. Nie tylko nie uroniono niczego z ich wartości architektonicznych czy artystycznych, lecz przeciwnie – odbudowywane z największym pietyzmem, zostały wydobyte z zapomnienia i zaniedbania na światło dzienne i ukazane w całym swym pięknie. „Socjalistyczna Warszawa – powiedział Prezydent Bierut – nawiązuje do najlepszych swych tradycji szanując i otaczając pieczą wszystko, co stanowi rzeczywiście wartościową i żywą spuściznę kultury przeszłych pokoleń”.

Oddzielny odcinek inwestycji realizowanych w Warszawie stanowiło budownictwo administracyjne i użyteczności publicznej. Do najważniejszych robót, ukończonych w pierwszych latach po wojnie, zaliczyć przede wszystkim należy: przedłużenie i poszerzenie ul. Marszałkowskiej, budowę dzielnicy ministerstw z gmachami PKPG na czele (dziś Siedziba Ministerstwa Rozwoju), budowę gmachu PZPR (dziś Centrum Bankowo-Finansowe), linię średnicową z Dworcem Centralnym, dzielnicę bankową z gmachami Narodowego Banku Polskiego, Banku Handlowego, Banku Komunalnego i Komunalnej Kasy Oszczędności, odbudowę Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia, ulic Miodowej i Senatorskiej, budowę zespołu gmachów Sejmu na Skarpie i zespołu gmachów PKO przy ul. Marszałkowskiej, odbudowę Pałacu Staszica, gmachów i pracowni Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki, Teatru Wielkiego i Narodowego na pl. Teatralnym, zespołu gmachów Polskiego Radia na pl. Grzybowskim, kompleksu gmachów Ministerstwa Budownictwa przy ul. Królewskiej i Marszałkowskiej, wieżowca Ministerstwa Komunikacji przy ul. Chałubińskiego, budowę Trasy N-S z Mokotowa na Żoliborz i drugiej, łączącej Żerań z południową Pragą, budowę wielkiego gmachu PDT i siedziby „Orbisu” przy ul. Brackiej oraz wiele zabytkowych kościołów z katedrą Św. Jana, kościołami Św. Krzyża i Św. Aleksandra na czele.

Historyczne pamiątki stolicy, począwszy od Belwederu aż do placu Zamkowego, ukazały się znowu w swym dawnym i nieprzemijającym pięknie. Powróciły na swoje miejsce odremontowane pomniki: Kopernika, Mickiewicza i kolumna Zygmunta. Warszawa powstała z popiołów i rosła śmiało, budowana rękoma polskiego robotnika, technika i konstruktora.

Zgodnie z zasadami realizmu socjalistycznego odbudowywane zabytki naszej narodowej kultury miały wzbogacić wyraz plastyczny nowej Warszawy. Podjęta z woli całego narodu odbudowa Zamku Warszawskiego i Starego Miasta ze starymi, ocalałymi murami obronnymi, z rekonstruowanymi bramami i basztami stały najwymowniejszym wyrazem stosunku tamtej epoki do przeszłości.

Imponującym osiągnięciem w odbudowie Warszawy było zakończenie przed terminem budowy Trasy W-Z im. gen. Karola Świerczewskiego wraz z nowym mostem Śląsko-Dąbrowskim i malowniczo rozmieszczonym osiedlem mieszkaniowym na Mariensztacie.

Trasa W-Z, chluba naszych robotników i inżynierów, największa wówczas inwestycja stołeczna i jedna z najpoważniejszych w powojennej Europie, była, spośród wielu, najdonioślejszym zwycięstwem, „które – jak powiedział Prezydent Bierut – wzbogacają historię naszego narodu, a które zawdzięczamy ujęciu władzy i kierownictwa losami kraju przez polski lud pracujący… Jest to wspaniałe i wielkie zwycięstwo na froncie walki o odbudowę nie tylko nowej stolicy, ale i nowej Polski”.

Poza korzyściami gospodarczymi, jakie miała dawać ta arteria komunikacyjna, budowa Trasy W-Z była szkołą nowej pracy dla całej klasy robotniczej, ujawniającą niewyczerpane bogactwo wartości moralnych polskiego robotnika. Trasa W-Z, wspaniały przykład budownictwa socjalistycznego, była jednocześnie sprawdzianem możliwości obywateli nowej Polski i wychowawcą nowego pokolenia patriotów, którzy dali niezrównane przykłady ofiarnego wysiłku i bohaterstwa pracy. Szybkie i stale wzrastające w czasie budowy tempo robót na Trasie W-Z oddziaływało na ogólne tempo odbudowy Warszawy i wykreślało nową, olbrzymią skalę innych przedsięwzięć. Warszawskie tempo odbudowy zaraziło cały kraj i stworzyło dzieła, z których do dziś jest dumny cały naród.

W okresie pierwszych pięciu lat powojennych, wzmagała się odbudowa zniszczonego warszawskiego przemysłu, budowa nowych fabryk i zakładów pracy, wyposażonych w najnowocześniejsze urządzenia i sprzęt. W dniu 22 lipca 1949 r. uruchomione zostały dwa wielkie, nowe obiekty przemysłowe: Fabryka Lamp Elektrycznych i Państwowe Zakłady Odzieżowe. W ciągu 1950 r. wybudowane zostały również pierwsze pawilony olbrzymiej Fabryki Samochodów Osobowych oraz hale zakładów poligraficznych „Domu Słowa Polskiego”.

Warszawa wkroczyła na szeroką drogę wspaniałego rozwoju, na drogę budowy socjalistycznej stolicy Polski Ludowej.

Doniosłe zwycięstwa warszawskich przodowników pracy, nowatorów w dziedzinie budownictwa, imponujące wyniki w zakresie wydajności pracy świadczą, że polski robotnik jest doskonałym pracownikiem i że zawsze może się podjąć trudnego i odpowiedzialnego dzieła, jeżeli stworzy się mu odpowiednie warunki, w których będzie mógł się wykazać talentem, umiejętnością, jeżeli będzie otoczony należytą opieką i troską. Zwycięstwa ówczesnych murarzy świadczą jednak przede wszystkim o ofiarnym, socjalistycznym stosunku do pracy polskiego robotnika, o tym, iż świadomie, nie szczędząc sił budował on swoją stolicę, stolicę państwa robotników i chłopów.

W lipcu 1949 roku opinia publiczna z ogromnym zainteresowaniem śledziła obrady I Warszawskiej Konferencji PZPR i z entuzjazmem przyjęła plan rozbudowy i przebudowy Warszawy. Celem tego planu jest nie bezkrytyczna odbudowa przedwojennego miasta, ale wznoszenie Warszawy nowej, będącej wyrazem zmienionego oblicza politycznego, gospodarczego i kulturalnego naszego kraju.

Rok 1950 był pierwszym rokiem, który rozpoczął nowy okres przebudowy stolicy. Nowa Warszawa harmonijnie połączyła całą swoją wartościową przeszłość historyczną z nowoczesnym budownictwem opartym na narodowych formach i umiejętnie włączyła ją w nurt ówczesnego życia. Warszawa stała się miastem pięknym, przestronnym, tonącym w zieleni, o racjonalnie zaplanowanych dzielnicach i arteriach komunikacyjnych, z szeroko rozbudowaną siecią urządzeń komunalnych i użyteczności publicznej. Stała się miastem słonecznych mieszkań i widnych warsztatów pracy.

Budżet na przebudowę Warszawy, który w planie sześcioletnim stanowił 9,5 proc. ogólnego budżetu państwowego, nie tylko mówi o wielkości zadania, lecz jednocześnie świadczy o wielkiej i doniosłej roli, jaką Warszawa odgrywała w całym kraju.

Chociaż w planie sześcioletnim przebudowy Warszawy przewidziane było włączenie w kompleks miejski podstołecznych miejscowości, tworzących tzw. Warszawski Zespół Miejski, szczególny jednak nacisk położony był na przestrzenne ukształtowanie centrum miasta i utworzenie w śródmieściu powiązanego zespołu placów o monumentalnym charakterze. W plastycznym kształtowaniu miasta w dziedzinie architektury i założeń urbanistycznych wykorzystane zostało w pełni bogate dziedzictwo polskiej kultury, które rozwinięte stosownie do ówczesnych potrzeb otrzymało nową, socjalistyczną treść. Ustalona kolejność zadań zapewniła racjonalną realizację tego planu oraz umożliwiła w okresie sześciolecia wykonanie przewidzianych założeń w takim stopniu, aby pozostałe i dalsze roboty były w przyszłości już tylko ich uzupełnieniem.

Do takich cennych założeń historycznych zaliczyć należy Oś Mazowiecką, biegnącą przez Pole Mokotowskie, plac Zbawiciela, zamek Książąt Mazowieckich ku Wiśle, oraz Oś Saską. Oś Saska poprzez plac żelaznej Bramy, Ogród Saski, plac Zwycięstwa (dziś Piłsudskiego) zielenią ogrodów spłynął ku Wiśle i stworzył jedno z najbardziej atrakcyjnych założeń przestrzennych nowej Warszawy. Z kolei następnym założeniem w kierunku ze wschodu na zachód miasta była oś Alei Jerozolimskich i mostu Poniatowskiego, która otrzymała przedłużenie do Dworca Zachodniego i odpowiednią architektoniczną szatę, właściwą dla tej centralnej dzielnicy. Plan sześcioletni przewidywał budowę szeregu monumentalnych gmachów z odbudowanym Zamkiem, Domem KC PZPR, Teatrem Wielkim, gmachem Filharmonii i Ratuszem na czele. Niedługo później wzniesiono również najbardziej znany budynek w Warszawie, a zarazem jej symbol – Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina, dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego.

Olbrzymi plac utworzony na odcinku ul. Marszałkowskiej, bezpośrednio łączący się z placem przydworcowym, ukazał się w szczególnie monumentalnej skali i pełnił bardzo istotną funkcję w nowej, socjalistycznej Warszawie. Tu bowiem odbywały się pochody i defilady, manifestacje i publiczne zebrania, tu znajdował ośrodek bogatego życia społecznego i kulturalnego nie tylko dla Warszawy, ale i dla całej Polski.

W bezpośrednim sąsiedztwie z centralnym placem Warszawy stanął Dworzec Centralny. Wobec swojego śródmiejskiego, a nie jak dotychczas peryferyjnego położenia, dał on przyjeżdżającym do Warszawy bezpośredni kontakt z wielkomiejską atmosferą milionowej stolicy.

Zasadniczymi szlakami komunikacyjnymi stały się: arteria N-S (Północ-Południe) łącząca Mokotów poprzez przebudowaną ul. Chałubińskiego z odległym Żoliborzem oraz arteria w pasie zieleni, biegnąca wzdłuż osi ulicy żelaznej. Zamierzano rozbudowywać dalej również Trasę W-Z.

Na odcinku budownictwa mieszkaniowego również  nastąpiła dalsza, daleko idąca poprawa. Warszawa w planie sześcioletnim to miasto nowoczesnych mieszkań i osiedli dla ludności pracującej. Z przeszło 9 milionów metrów sześciennych nowoczesnej kubatury budowlanej powstałej do początku lat pięćdziesiątych, ogromny procent przypadał na mieszkania robotnicze. Na tym Polska Ludowa nie zamierzała poprzestać. Zaplanowane zostało oddanie do użytku 100 tys. nowych izb mieszkalnych do roku 1956. Budownictwo mieszkaniowe obejmowało tereny rozbudowywanych i nowych osiedli na Żoliborzu, Starym i Nowym Mieście, na Muranowie, Kole, Mirowie i Mokotowie, na Ochocie i na Pradze, na Polach Bielańskich i Grochowie, na Bródnie, we Włochach i Ursusie.

W ostatnich dniach lipca r. 1950 rząd zatwierdził budowę nowej dzielnicy mieszkaniowej w południowej części ulicy Marszałkowskiej. W ciągu najbliższych sześciu lat nakłady na budownictwo tego zespołu przekroczyły przeszło siedmiokrotnie wysokość nakładów na Trasę W-Z.

Olbrzymia część śródmieścia stolicy, od Mokotowa do Wilczej, od Alei Stalina (obecnie Al. Ujazdowskie) do Politechniki, uległa podstawowej przebudowie. Stary tradycyjny ciąg Marszałkowskiej, zabudowanej okazałymi gmachami mieszkalnymi i gmachami publicznymi, wielkie nowe centralne sklepy i zakłady usługowe stały się ważnym etapem w odbudowie i rekonstrukcji centrum stolicy. Powstał wielki ośrodek handlu stołecznego, ośrodek wzorowy dla całego kraju. Marszałkowska stała się znowu nerwem życia stolicy, wielką centralną arterią śródmieścia, ale bez porównania piękniejszą i wspanialszą niż w przedwojennej, burżuazyjnej Polsce.

W sklepach i zakładach usługowych, ciągnących się na przestrzeni Marszałkowskiej, ludność Warszawy mogła znaleźć wyraz troski o pełniejsze, bogatsze zaspokojenie potrzeb konsumenta przez nowy handel socjalistyczny. Nowobudowane mieszkania stanowiły dalszy krok naprzód w powiększaniu powierzchni mieszkaniowej, ulepszaniu jakości budownictwa mieszkaniowego. Sieć żłobków, przedszkoli, szkół podstawowych i zawodowych, ośrodków zdrowia, świetlic, urządzeń rozrywkowych i kulturalnych pokryła nowobudowaną część miasta.

Zniknęły niemal całkowicie zawsze ciemne i wilgotne studzienne podwórza, zniknęły nory, sutereny i poddasza, zniknęły antysanitarne warunki życia ludzi pracy – pozostałość dawnego, obliczonego na zysk, czynszowego budownictwa. Usunięto ostatecznie rażące dysproporcje w warunkach mieszkaniowych ludności, a nowe budownictwo w nieznanych do niedawna osiedlach społecznych, związanych z planowo lokalizowanym przemysłem, stworzyło po raz pierwszy w dziejach Warszawy i Polski warunki dla masowego korzystania w pełni z tych wszystkich udogodnień, jakie nowoczesna cywilizacja oddawała do dyspozycji człowieka.

Warszawa, która zawsze była poważnym ośrodkiem przemysłowym w Polsce, wróciła do swej zaszczytnej roli, nawiązując do swych wspaniałych robotniczych tradycji. Tutaj przecież pracowało przed zniszczeniem warszawskiego przemysłu 10 procent ogółu robotników w Polsce i tutaj kształtowała się i rosła warstwa robotników przemysłowych. „Klasa robotnicza Warszawy wyróżniała się nie tylko wysoką kwalifikacją zawodową, ale również wysokim poziomem świadomości politycznej i decyzji rewolucyjnej. Wśród proletariatu Warszawy rodził się polski ruch robotniczy i wyrastały pierwsze rewolucyjne organizacje marksistowskie. Tutaj pracował i działał Ludwik Waryński – twórca „I Proletariatu”, z tego środowiska wychodzili najwybitniejsi czołowi przywódcy ruchu robotniczego” (Bolesław Bierut). Z warszawskiej klasy robotniczej wyrósł generał Walter – Karol Świerczewski i bohater spod Stalingradu, marszałek Konstanty Rokossowski. Dlatego „naczelnym obowiązkiem i zadaniem władzy ludowej jest uczynić wszystko, aby przywrócić klasie robotniczej stolicy jej przodującą rolę” (Bolesław Bierut). Dlatego właśnie w ciągu planu sześcioletniego powstała w stolicy poważna baza przemysłowa.

Już w okresie realizacji planu trzyletniego zaobserwowano w Warszawie szybki wzrost ludności robotniczej. Zatrudnienie w przemyśle warszawskim wraz z budownictwem wzrosło z 54 400 robotników w 1946 r do 130 tys. pod koniec 1949 r. W końcu planu sześcioletniego liczba robotników i pracowników zatrudnionych w przemyśle i budownictwie wzrosła niemal dwukrotnie. Wartość produkcji przemysłu socjalistycznego wzrosła przeszło 4,5-krotnie.

W okresie planu sześcioletniego oprócz olbrzymiego budownictwa przemysłowego na Żeraniu przewidziana była odbudowa i rozbudowa zakładów zniszczonych przez hitlerowców oraz budowa nowych fabryk na Grochowie, Woli, Pelcowiźnie, Kamionku, Okęciu i Służewcu w dziedzinie przemysłu metalowego, precyzyjnego, elektrotechnicznego, chemicznego i odzieżowego. W planie sześcioletnim postawione zostało ambitne zadanie przebudowy i rozbudowy Woli i dzielnic przemysłowych Pragi w ten sposób, aby stały się one wzorem plastycznego kształtowania budownictwa przemysłowego dla całego kraju. Powstały 42 nowe zakłady produkcyjne, a wśród nich: wielka fabryka samochodów na Żeraniu, fabryka lamp żarowych, fabryki tokarek, narzędzi i sprawdzianów, fabryka urządzeń radiofonicznych, narzędzi lekarskich, fabryki konfekcyjne na Woli i na Pradze. Ukończony został „Dom Słowa Polskiego” – wielki zakład produkcji książek i gazet. Warszawa zatętniła żywym pulsem produkcji przemysłowej i stanie się w pełni miastem ludzi pracy. 

Warszawa wraz z ówczesnym województwem warszawskim, w którym w ciągu planu sześcioletniego powstało ponad 300 nowych zakładów przemysłowych i przetwórczych, stała się drugim po Śląsku ośrodkiem przemysłowym Polski. Oto rola, jaką spełniała Warszawa ze swą przodującą klasą robotniczą na czele.

Naczelne zadania budownictwa socjalistycznego – troska o najlepsze warunki twórczego rozwoju człowieka, nie kończy się tylko na urządzeniu jego miejsca pracy i mieszkania. Należy pamiętać, że nowa Warszawa zapewniła dzieciom właściwe warunki wychowania, młodzieży ułatwiła naukę, zadbała o zdrowie i o potrzeby kulturalne ludności. Nowa Warszawa stworzyła zdrowe, wygodne, kulturalne warunki egzystencji milionowej rzeszy swoich mieszkańców.

Warszawa w okresie planu sześcioletniego przekształciła się w miasto zieleni. Powstało wiele parków ludowych i zieleńców, ogródków półkolonijnych i kolonijnych. Warszawa uzyskała tysiące hektarów terenów zielonych, część z nich przeznaczono na nowe zalesienia. Oprócz setek hektarów zieleni ulicznej, urozmaiciło miejską monotonię mnóstwo parków ludowych i ogródków działkowych. Zieleń uzupełniła istniejące tereny parkowe i objęła nowe. Zazieleniło się Powiśle od ul. Bednarskiej aż do Łazienek, jako teren parku śródmiejskiego.

Nastąpiła również daleko idąca poprawa w komunikacji i    usprawnienie środków lokomocji. Zakończona została elektryfikacja węzła warszawskiego oraz przeprowadzono budowę trzech nowych dworców kolejowych: Centralnego, Zachodniego i Wschodniego. Wykonany również został pierwszy dziesięciokilometrowej długości odcinek metra, który połączył Młociny ze śródmieściem stolicy. Komunikacja miejska w okresie planu sześcioletniego zwiększyła znacznie swoje zdolności przewozowe. Wobec znacznego wzrostu taboru i podniesienia jego jakości, ilość tramwajów powiększyła się o setki wagonów, wzrosła ilość autobusów i trolejbusów. Wielkie i stale rozbudowujące się miasto z szybką i wygodną komunikacją skróciło czas przejazdu setkom tysięcy robotników i ułatwiło łączność poszczególnych dzielnic.

Podniósł się również stan obsługi urządzeń komunalnych. Do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej podłączono tysiące domów. Inwestycje te poprawiły warunki mieszkaniowe dzielnic zaniedbanych. W wyniku zaplanowanych robót melioracyjnych podniosła się zdrowotność Bródna, Targówka i Grochowa.

W zakresie obsługi i poprawy warunków bytu ludności ogromne znaczenie miał szybki wzrost sieci handlu uspołecznionego. Liczba sklepów uspołecznionych wzrosła kilkukrotnie. Wzrosła również wydajność sieci żywienia zbiorowego. Gdy w 1949 r. liczba tych zakładów wynosiła zaledwie 42, to pod koniec planu sześcioletniego osiągnęła ona około 700 punktów, tj. wzrośnie 17-krotnie.

W okresie planu sześcioletniego została na szeroką skalę przeprowadzona również rozbudowa warszawskiego szkolnictwa oraz zapewniony został rozwój kultury i urządzeń socjalnych stolicy. Zbudowanych zostało setki przedszkoli dla tysięcy dzieci, dziesiątki szkół powszechnych, podstawowych i zawodowych. Warszawa uzyskała ogrom nowych izb szkolnych. Liczba uczniów w szkołach zawodowych wzrosła o połowę. Nastąpił 10-krotny wzrost ilości żłobków. Do przedszkoli mogło uczęszczać o 30% więcej dzieci. Wyższe uczelnie stołeczne uzyskały w tym okresie pół miliona metrów sześciennych nowych gmachów. Rozbudowano Politechnikę Warszawską, Akademię Medyczną, SGPiS, SGGW, zbudowano gmachy dla instytutów naukowo-badawczych. Nowe kina, które dały trzykrotnie więcej miejsc, teatry, świetlice i sale koncertowe, domy kultury i odbudowany Teatr Wielki pozwoliły Warszawie na pełniejsze życie kulturalne i aktywniejszy w nim udział mieszkańców stolicy.

Podniósł się również stan ochrony zdrowia mieszkańców Warszawy. Liczba łóżek szpitalnych wzrosła podczas planu sześcioletniego o 73 proc. i osiągnęła liczbę około dziesięciu tysięcy, ilość ośrodków zdrowia wzrosła niemal dwukrotnie.

Gigantyczny plan odbudowy Warszawy zrealizował w codziennym trudzie cały świat pracy, robotnicy i inżynierowie, technicy i artyści, ufni we własne siły, ofiarni, pełni poświęcenia i zapału.

Warszawa rusztowań, płonąca czerwienią cegieł, pnących się w górę murów, była miastem budowlanych. Oni stanowili wówczas główny trzon warszawskiej klasy robotniczej, na nich zwrócone były oczy miasta i oczy całego kraju.

Ważnym czynnikiem wpływającym na przyśpieszenie wykonania planów było zainicjowanie ruchu racjonalizatorskiego i nowatorskiego w budownictwie. Apel inicjatora tego ruchu, murarza Michała Krajewskiego, podjęli szybko murarze stołeczni, za nimi murarze w całym kraju, a za ich przykładem poszli tynkarze, zbrojarze i cieśle, instalatorzy i inni, nie wyłączając inżynierów i techników budowlanych. 

Decydujący wpływ na tempo budowy wywarło wprowadzenie mechanizacji sprzętu oraz coraz szersze użycie w budownictwie gotowych elementów prefabrykowanych.

W Warszawie rzucone zostało hasło uwielokrotnienia wyników pracy na budowie, w Warszawie padły rekordy wydajności. To robotnicy Warszawy stali się awangardą polskiej klasy robotniczej i nauczycielami socjalistycznej pracy dla całego kraju. Wezwanie rzucone przez warszawskich robotników budowlanych ogarnęło milionowe masy robotników, a walka o coraz lepsze i coraz doskonalsze formy pracy na budowie objęła cały kraj.

Oto weszła na rusztowania metoda potokowa. Warszawski Muranów zademonstrował całej Polsce lepsze, racjonalniejsze, wydajniejsze formy pracy. Budować szybciej, lepiej i taniej! – stało się hasłem dnia.

Sukcesy odnoszone przez świat pracy nowej Warszawy, wyniki odbudowy i przebudowy osiągane dzięki ofiarności całego narodu, realizującego hasło: „Cały naród buduje swoją stolicę” – wzbudziły zdumienie u wrogów socjalizmu oraz szczere uznanie i podziw w bratnich krajach ludowych.

Wbrew awanturniczym knowaniom i histerycznym manewrom podżegaczy wojennych, wegetujących na dolarowym żołdzie imperialistycznych fabrykantów broni, odbudowa Warszawy, socjalistycznej stolicy Polski Ludowej była najwspanialszą manifestacją pokojowej idei, przenikającej duszę całego narodu. Codzienna mrówcza praca, codzienny trud budującej się Warszawy były pełną optymizmu i wiary w spokojne i szczęśliwe jutro wypowiedzią całego polskiego społeczeństwa, wyraźnym stwierdzeniem, że naród stoi twardo w obozie postępu i pokoju, któremu przewodniczy niezwyciężony Związek Radziecki, że pragnie stabilizacji w stosunkach międzynarodowych, że chce lepszego, piękniejszego życia i że życie to mimo kapitalistycznych straszaków, bez marshalowskiej „pomocy” sam potrafi tworzyć. 

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o