Świat Wiadomości

W protestach wzięli udział nieletni. Rząd jest wobec nich bezlitosny

W Chile zaaresztowano dziesiątki nieletnich podczas protestów. 180 dzieci zostało aresztowane prewencyjnie – niektóre nawet do czterech miesięcy – za udział w fali niepokojów społecznych, które wstrząsają tym krajem od października. Dziesiątki tysięcy ludzi zostało zaaresztowanych od początków protestów w sprawie protestów przeciwko podwyżekom cen metra. Te wystąpienia przerodziły się w ogólnokrajowe demonstracje przeciwko nierównościom. Gwałtowne starcia między policją a protestującymi spowodowały, że 445 osób odniosło obrażenia oczu od policyjnych strzelb – 34 straciło na stałe wzrok. Zginęło ponad 30 osób.

Damian Toro, 17 latek został aresztowany 21 października za rzucanie koktajlem mołotowa w policjantów. Prokuratorzy odmówili zwolnienia go do aresztu domowego przed procesem który ma sie odbyć w kwietniu, ponieważ jest on “zagrożeniem dla społeczeństwa”, ale jego matka, Cristina Navarrete, upiera się, że jego działania nie spowodowały obrażeń ani szkód. Navarrete, była pracowniczka fabryki, która mieszka na przedmieściach Quilicura w Santiago, powiedziała, że jej syn miał nadzieję pójść na uniwersytet. Niestety nie stać go było na opłaty, swojego czynu dokonał więc z gniewu i bezsilności. “W naszym kraju jest dużo niesprawiedliwości. On Jest częścią generacji, która chce zmian ”- powiedziała Navarette. Chilijskie ośrodki dla nieletnich i sierocińce prowadzone przez National Youth Service (Sename), zostały skrytykowane przez Human Rights Watch i ONZ za panujące tam warunki. Niepokoi liczba zgonów, niejednokrotnie zgłaszano przypadki przemocy i wykorzystywania nieletnich.

Na podstawie: theguardian.com

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o