Artykuł

Dwie kwestie z życia Konstantego Rokossowskiego

1. Każdy kto zaczynał zapoznawanie się z biografią marszałka Rokossowskiego zapewne spotkał się z wzmianką o romansie jego i rosyjskiej aktorki Walentyny Sierowej. Nawet jeden z demotywatorów mówi jakoby Stalin kazał odprawić Sierową do jej męża. Ale jak byście zareagowali jakbym zaprzeczyła temu? Jakby śmiała stwierdzić, że to wszystko plotki? Wstrząsające? A teraz spokojnie. Wszystko powoli wam wyjaśnię. Zacznijmy od tego jak doszło do ich spotkania, a raczej spotkań, bo to do nich pojawiły się wszystkie plotki. W 1942 roku ciężko ranny (rany spowodowane odłamkami pocisków), ze szpitala wojennego z okolic Smoleńska przetransportowany został do Moskwy tym samym zostawiając Galinę – jego frontową miłość. Wieść o tym, że generał Rokossowski jest w jednym z moskiewskich szpitali rozeszła się bardzo szybko. Czemu? Zapewne, dlatego że przyszły marszałek był bardzo przystojnym mężczyzną. Tym samym zainteresowała się nim aktorka Walentyna Sierowa, która prawdopodobnie zobaczyła jego portret w gazecie. Nic więc dziwnego, że go pokochała. Ale czy on ją? Właśnie, że nie. Od pierwszego spotkania był niechętny jej miłości. Jej notoryczne wizyty spowodowały liczne plotki na temat ich “związku”. Jego przyjaciele nie wierzyli w to i uwierzyli, gdy osobiście je zdementował. Oczywiście większość osób nadal wierzy w tę kłamliwą historię. Tak samo jak wymyślają historię o byciu jego dziećmi. Jednak wiadomo, że marszałek miał wyłącznie dwie córki Ariadnę (ur. 1925 zm. 1978) oraz Nadieżdę (ur. 1945).

Walentyna Sierowa, aktorka

2. W poprzednim artykule o marszałku Rokossowskim, wspomniałam o Helenie. Teraz pora na zapoznanie z ową postacią. Była ona młodszą i najbardziej znaną (o ile to dziwnie nie brzmi) siostrą marszałka Rokossowskiego. Marszałek miał bowiem starszą o 4 lata siostrę Marię, ale niestety zmarła w 1915 roku w wieku 23 lat i tylko tyle o niej wiadomo. Znacznie więcej, wiadomo o bohaterce tego artykułu. Helena urodziła się 16.08.1898 w Warszawie a zmarła 21.07.1982 również tam. Po śmierci matki tak samo jak rodzeństwo musiała pracować by wspomóc finansowo rodzinę która się nimi opiekowała. Co robiła podczas I wojny to mało wiadomo. W czasie wojny polsko-bolszewickiej zgłosiła się jako ochotniczka do pomocy przy rannych. Może miała nadzieje, że w trakcie całej wojennej zawieruchy odnajdzie brata, który w tamtym czasie był już daleko od Warszawy. Z życia międzywojennego Heleny, wiadomo, że pracowała jako gosposia na plebani i w nieznanej roli w PCK. Podczas wybuchu wojny nadal mieszkała w Warszawie. W trakcie powstania warszawskiego albo przed znajduje rzecz, która upewniła ją o tym, że jej brat żyje. Był to fragment gazety mówiący o tym, że wojska pod dowództwem marszałka K. Rokossowskiego wyzwoliły Lublin. Miała wątpliwości czy to na pewno jej brat, ale miała nadzieje. Rozwiązanie zagadki czy to on czy nie nadeszło razem z wyzwoleniem dalszych części Polski. Helena przemierzała drogę w mieście (prawd. Górjec, od upadku powstania nie przebywała w Warszawie), gdy nagle zobaczyła odział radziecki. Czołgiści. Podeszła. Ich dialog wyglądała mniej-więcej tak:

– Dzień dobry, nie wiecie czy u was służy mój brat?

– U nas w armii jest dużo waszych-Polaków.

– Ale on jest wielkim dowódcą. O nim nawet pisali w gazetach.

– A jak mu na nazwisko?

– Rokossowski.

Zapewne, żołnierze po usłyszeniu owego nazwisko, byli mocno zdumieni. Bo gdzieś w Polsce, na peryferiach nagle jakaś kobieta stwierdza, że jest siostrą wielkiego dowódcy i marszałka ZSRR K. Rokossowskiego. Dla upewnienia się wolał dopytać.

– A imię?

– Konstanty

Wiadomo, że Helena napisała również list do brata. W jaki sposób i kiedy napisała nie wiadomo. Za to list dostał się w ręce marszałka. On już doskonale wiedział, że ją odnalazł. Jak na tamten moment jedyną żyjącą osobę z polskiej rodziny (wiadomo, że jeden z jego kuzynów zmarł 6 lat po wojnie, ale nie wiadomo czy utrzymywali kontakt). Odpisał do niej i pokierował do miejscowości gdzie przebywała jego żona z córką. Różnica wieku pomiędzy kobietami wynosiła tylko 3 lata., więc nic dziwnego że do czasu przybycia marszałka, zawarły więź przyjacielską. W niedługim czasie rodzeństwo po prawie 36 latach rozłąki i przeciwnościach losu znowu się spotkało. Brat pomagał jej ze wszystkim by mogła w spokoju powrócić do normalności po wojennej erze. Nie wiadomo, czy oprócz brata i kuzynostwa, Helena miała jakąkolwiek inną rodzinę. I nie wiadomo czy po śmierci brata i jego pogrzebie kiedykolwiek pojechała do Związku Radzieckiego. Helena zmarła w rodzinnej Warszawie 21 lipca 1982 roku, zaledwie 4 lata po Ariadnie (córce Rokossowskiego) i 4 lata przed Julią (żoną Rokossowskiego). Jest pochowana na jednym z warszawskich cmentarzy, z którego jeśli się uda zrobimy relację.

Helena Rokossowska, siostra marszałka

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o