Polska Wiadomości

Protesty prywaciarzy w Polsce. Chcą większych pieniędzy

We wtorek w Warszawie odbył się protest przedsiębiorców. Zgromadzili się na Placu Teatralnym. Następnie blokowali samochodami wjazd na plac Trzech Krzyży jadąc z prędkością kilku kilometrów na godzinę i używając klaksonów. Główny powód strajku to domaganie się większej pomocy państwa dla przedsiębiorców. Stwierdzają, że siedząc się w samochodach nie łamią obostrzeń dotyczących zgromadzeń.

Jednym z haseł które podnosili to umorzenie składek na ZUS przez pół roku. Podczas przemówień zastanawiali się jakie konsekwencje przyniesie masowe wstrzymanie się od płacenia podatków przez przedsiębiorców. Prywaciarze stwierdzają, że w obliczu kryzysu zabraknie im pieniędzy. Stwierdzają też, że brak pomocy ze strony państwa będzie oznaczał zwolnienie pracowników którzy na nich pracują.

Jest to sytuacja absurdalna, ponieważ najwięcej pieniędzy rząd przekaże nie do pracownika mającego przed sobą wizję bezrobocia i skrajnej biedy, ludzi którzy żyli od wypłaty do wypłaty ale na ratowanie kapitalistów. Prywaciarze kreują się więc na biednych, poszkodowanych ludzi. Jest to oczywiście próba całkowitego wypaczenia sytuacji, ponieważ przez ostatnie 30 lat grabili Polaków zatrudniając ich na głodowe stawki powiększali tym samym swój kapitał. Teraz nagle im brakuje?

Ton w jakim wypowiadają się kapitaliści jest jasny – zastraszamy was, albo dacie nam jeszcze więcej albo pozwalniamy ludzi, przestaniemy płacić podatki i tym samym doprowadzimy do całkowitej zapaści obecną służbę zdrowia. Jest to nie do pomyślenia aby w czasie tego kryzysu to prywaciarze którzy na “tarczy” skorzystali najwięcej wychodzili na ulicę po kolejne kwoty, a pracownicy siedzą pokornie i czekają na najgorsze.

na podstawie: rmf24.pl, nczas.pl, warszawa.naszemiasto.pl

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o