Artykuł

Wielki Głód w USA

[Tłumaczenie kontrowersyjnego artykułu historyka Borysa Borysowa]

USA nieustannie stara się strofować Rosję „lekcjami Holodomoru”. Na przykład:

Komisja zwołana przez kongres USA w 1988 r. stwierdziła, że w latach Holodomoru jedna czwarta ludności Ukrainy nie umarła z powodu złych zbiorów, ale została celowo zniszczona przez rząd radziecki w ramach ludobójstwa.”

20 października 2003 r. Izba Reprezentantów Kongresu USA przyjęła rezolucję w sprawie Holodomoru z lat 1932–1933 na Ukrainie, która uznała ją za akt terroru i ludobójstwa na ludności ukraińskiej.”

W listopadzie 2005 r. Izba Reprezentantów USA przyjęła rezolucję, która pozwala rządowi Ukrainy postawić pomnik dla ofiar Holodomoru z lat 1932–1933 i oficjalnie uznała go jako akt ludobójstwa”.

Takie wiadomości wypełniają środki masowego przekazu, są szeroko cytowane przez prasę, promowane w telewizji i za pośrednictwem agencji zajmujących się prawami człowieka są wprowadzane do umysłów milionów ludzi na całym świecie.

Ale jedno nigdy nie jest omawiane w wiadomościach: dlaczego Kongres USA przykłada tak dużą wagę do wydarzeń, które miały miejsce w odległej części świata ponad 75 lat temu? Dlaczego Amerykanie nie protestowali w latach 1932/33 i przyszli dopiero około 55 lat później? Być może senatorowie USA kierują się głębokimi przekonaniami humanitarnymi? W takim razie, dlaczego nie ma uchwał, w których systemowa eksterminacja rdzennej ludności jest uczciwie nazywana „ludobójstwem”? W wyniku eksterminacji większość ludów zamieszkujących kontynent amerykański została całkowicie zniszczona, a populację pozostałych szczepów systematycznie zmniejszano do około 1/100 ich pierwotnej wielkości.

W historii Ameryki istnieje kolejna zbrodnia popełniona przez rząd na jego własnym narodzie. Ta zbrodnia to wielki amerykański Holodomor z lat 1932/33, który spowodował śmierć milionów obywateli USA.

To wydarzenie nigdy nie zostało wspomniane w potępiających rezolucjach lub przemówieniach politycznych. Nie ma pomników upamiętniających śmierć milionów ludzi. Nie ma oficjalnej pamięci o tej wielkiej tragedii. Wszystkie dowody zostały usunięte z oficjalnych zapisów, statystyk i archiwów, zamaskowane opowieściami o wielkości Roosevelta i dobru, jakie jego „brygady robocze” przyniosły wszystkim. Ale oczywiście tylko „w Związku Radzieckim miliony mężczyzn, kobiet i dzieci były niewinnymi ofiarami bezlitosnych działań zaplanowanych przez tyrański totalitarny reżim”, a takie zdarzenia nigdy nie miały miejsca w Ameryce.

Spróbujmy obalić ten mit, korzystając tylko z oficjalnych amerykańskich źródeł.


Sfałszowane statystyki

Gdzie jest siedem milionów ludzi?

Próba przestudiowania oficjalnych statystyk demograficznych w USA od samego początku przynosi niespodzianki – statystyki za 1932 r. są po prostu niedostępne. Pojawiają się one jednak w statystykach z późniejszych lat w formie wykresów retrospektywnych. Studiowanie tych wykresów może również ujawnić bardzo interesujące informacje.

Po pierwsze, amerykańskie dane statystyczne wskazują, że w latach 1931–1940 Stany Zjednoczone straciły 8 553 000 osób z powodu spadku wzrostu populacji. Nie jest to stopniowa zmiana – wzrost populacji natychmiast spada do prawie połowy swojej wartości na początku 1931 r., pozostaje niezmieniony przez dokładnie dziesięć lat, a następnie natychmiast wraca do początkowej wartości na początku 1941 r. to ciekawe zjawisko nie zostało wyjaśnione, lub nawet wspomniane, na kilkuset stronach amerykańskiego Departamentu Handlu „Streszczenie statystyczne Stanów Zjednoczonych” (Statistical Abstract of the United States ).

Zjawisko to nie jest również wyjaśnione w żadnej innej dokumentacji. Oficjalnie nie istnieje.

Jednak każdy demograf powie, że tak drastyczna zmiana wskaźnika wzrostu populacji jest możliwa tylko w przypadku powszechnej śmierci populacji.

Niektórzy mogą argumentować, że ludzie po prostu wyemigrowali do innych krajów, aby uniknąć horroru Wielkiego Kryzysu. Spójrzmy na statystyki imigracyjne w USA, które można łatwo porównać ze statystykami z innych krajów, a zatem są mniej lub bardziej wiarygodnymi źródłami. Niestety statystyki imigracyjne nie pasują do tej wersji wydarzeń. W latach trzydziestych kraj stracił 93 309 osób ze względu na fakt, że wskaźnik emigracji był wyższy niż wskaźnik imigracji. Jednak w latach dwudziestych XX wieku, zaledwie dziesięć lat wcześniej, do kraju wyemigrowało 2 960 782 osób. Skorygujmy więc całkowite straty demograficzne w USA w latach trzydziestych o 3 054 tys. osób, aby zrekompensować powyższe czynniki.
Ponieważ ludność kraju rosła z powodu imigracji w latach 20, populacja powinna wzrosnąć o 11,3% w latach 40. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, populacja USA w 1940 roku powinna wynosić 141,856 milionów ludzi. W rzeczywistości było ich tylko 131,409 milionów. Spośród 10 447 000 zaginionych osób tylko 3 054 miliony mogą zostać wliczone w zmianę dynamiki migracji.

Tak więc, zgodnie z powyższymi obliczeniami, na początku 1940 r. po prostu brakuje 7 milionów 394 tysięcy osób. Nie ma oficjalnych wyjaśnień tego faktu. Osobiście bardzo wątpię, aby kiedykolwiek pojawiły się jakieś oficjalne wyjaśnienia.

Takie systematyczne niszczenie wszelkich kompromitujących materiałów nie jest stosowane tylko przez USA. Na przykład rząd brytyjski celowo spowodował straszny głód w Indiach w 1943 r., w wyniku którego zginęło 3,5 miliona ludzi. Ten głód został zorganizowany jako kara za powstanie w 1942 r. i poparcie ludności dla „Indyjskiej Armii Narodowej”. Jednak nie ma na to dowodów w brytyjskich archiwach. Dopiero po ogłoszeniu przez Indie niepodległości możliwe było zebranie i opublikowanie kompromitującego materiału. Gdyby Indie pozostały pod kontrolą Wielkiej Brytanii, ten straszny Holodomor z 1943 r. nigdy nie stałby się znany światu. Wszystkie dowody zostałyby albo ukryte, albo zniszczone, tak jak zniszczone zostały dowody zbrodni wielkiego kryzysu.

Gdzie jest 7 milionów 394 tysięcy osób, które zniknęły z raportów statystycznych z lat 30. XX wieku?

Tło wielkiego Holodomoru

Początek lat 30. był prawdziwą katastrofą humanitarną dla USA. W 1932 r. liczba bezrobotnych osiągnęła 12,5 miliona, przy czym cała populacja wynosiła 125 milionów. Stopa bezrobocia osiągnęła najwyższy poziom w 1933 r., kiedy było 17 milionów bezrobotnych. Biorąc pod uwagę ich rodziny, liczba osób bez źródła dochodu byłaby równa całej populacji Francji lub Wielkiej Brytanii!

Co ciekawe, kiedy na początku lat 30. radziecka firma „Amtorg” opublikowała ogłoszenie w małej gazecie, aby zatrudnić specjalistów do pracy w Związku Radzieckim, otrzymano ponad 100 tysięcy (!) wniosków. Biorąc pod uwagę fakt, że nakład tego czasopisma wynosił zaledwie 200 000 egzemplarzy, wydaje się, że co druga osoba, która przeczytała reklamę, wysłała wniosek.

W najtrudniejszych czasach kryzysu co trzeci robotnik w USA był bezrobotny. Jednak częściowe bezrobocie stało się prawdziwą katastrofą. Według Amerykańskiej Federacji Pracy tylko 10% pracowników miało zabezpieczoną pracę na pełny etat. Dopiero w sierpniu 1935 r., 5 lat po wybuchu kryzysu, kiedy większość osób, które nie były w stanie znaleźć źródła dochodu już zmarły, rząd uchwalił ustawę wprowadzającą zasiłek dla bezrobotnych i osób starszych. Jednakże ten socjal nie dotyczył rolników i pracowników w wielu innych zawodach.

Należy pamiętać, że w czasie kryzysu nie istniał system zabezpieczenia społecznego – ludzie pozostali sami. Rząd zaczął udzielać pomocy bezrobotnym dopiero w połowie 1933 r. przez długi czas administracja krajowa nie miała nawet federalnego planu radzenia sobie z kryzysem bezrobocia, a odpowiedzialność za bezrobotnych została przekazana władzom stanowym i gminnym. Jednak prawie wszystkie miasta zbankrutowały.
Masowe włóczęgostwo, bieda i duża liczba porzuconych dzieci charakteryzowały lata 30, całe miasta zostały opuszczone ich ludność rozpłynęła się w poszukiwaniu jedzenia i pracy. Około 2,5 miliona ludzi w miastach w całym kraju straciło domy i zostało zmuszonych do życia na ulicy.

Z powodu dużej liczby osób bez dochodu i braku usług pomocy społecznej głód szybko rozprzestrzenił się w USA. Kiedy ludzie zaczęli masowo umierać w najbogatszym mieście kraju, Nowym Jorku, rząd miasta był zmuszony zacząć rozdawać darmowe zupy na ulicach.

Oto wspomnienia dziecka z tego okresu:

Musieliśmy zastąpić nasze ulubione jedzenie wszystkim, co było dostępne… zamiast kapusty, musieliśmy jeść liście z krzaków, musieliśmy jeść żaby zamiast mięsa… w miesiąc zmarła moja matka i starsza siostra… . ” (Jack Griffin)

Jednak wiele stanów nie miało nawet dość pieniędzy na darmową zupę.

Zaskakujące są zdjęcia tych ogromnych składów przed wojskowymi kuchniami: reprezentacyjne twarze, dobre ubrania, typowa klasa średnia. Wygląda na to, że ci ludzie stracili pracę wczoraj i natychmiast zostali wysłani za granicę ubóstwa. Nie wiem z czym to porównać. Jedyne, co przychodzi mi na myśl, to zdjęcia z wyzwolonego Berlina, gdzie żołnierze Armii Czerwonej, „rosyjscy okupanci”, karmią ludność, która pozostała w mieście. Ale na tych zdjęciach jest jedna główna różnica – oczy. Na zdjęciach w Berlinie można zobaczyć nadzieję w oczach ludzi, podczas gdy na zdjęciach w USA jest tylko rozpacz.


Mechanizm oszustwa

Wśród strat demograficznych należy wyraźnie wymienić wskaźnik zgonów dzieci. Z powodu braku paszportu i systemu rejestracji łatwo było ukryć liczbę zgonów dzieci – po prostu nie rejestrując ich. Nawet teraz śmierć dziecka jest problemem w Stanach Zjednoczonych (na przykład wskaźnik śmierci dzieci jest wyższy niż na Kubie), a w „prosperującym” 1960 r. wśród białej populacji 26 z 1000 dzieci zmarło w pierwszym roku życia. Wśród kolorowych wskaźnik śmierci dzieci osiągnął 60 i więcej, a było to w pomyślnym okresie. Co ciekawe, amerykańskie statystyki (z późniejszych lat) podają, że w latach 1932/1933 nastąpił spadek (!) liczby zgonów dzieci. Należy pamiętać, że w tym czasie było ponad 5 milionów uchodźców, 2,5 miliona bezdomnych i 17 milionów osób bez pracy i źródła dochodu. Fakt ten bezpośrednio dowodzi, że oficjalne statystyki rządowe za ten okres zostały sfałszowane. Fałszerze próbując ukryć prawdę, spowodowali, że wskaźnik śmierci dzieci w najtrudniejszych latach kryzysu (1932/1933) był niższy niż w zamożnym 1928 r.

Oto inne statystyki śmiertelności w okręgach stanowych: w 1932 r. w federalnym dystrykcie Kolumbii odnotowano 15,1 zgonów na 1000 osób. Wskaźnik ten wzrósł w porównaniu z poprzednimi latami, a ponieważ jest to stolica kraju, a fałszowanie danych było trudne, statystyki te wydają się prawdziwe. Jednak w Północnej Dakocie wydaje się, że śmiertelność w 1932 r. Wynosiła zaledwie 7,5 zgonów na 1000 osób. To 2 razy mniej niż w stolicy! Co ciekawe, śmiertelność w Północnej Dakocie w 1932 r. była niższa niż w 1925 r.

Mistrzem oszustw wydawała się Południowa Kalifornia: w ciągu 3 lat od 1929 do 1932 r. Śmiertelność spadła z 14,1 do 11,1 zgonów na 1000 osób. Według oficjalnych statystyk wskaźnik zgonów wśród dzieci poprawił się w najgorszych latach Wielkiego Kryzysu w porównaniu z zamożnymi latami 20. XX wieku. Oficjalna śmiertelność dzieci w latach 1932/1933 jest w rzeczywistości najlepszym wynikiem w okresie od 1880 roku (rok pierwszych oficjalnych danych statystycznych w USA) do 1934 roku!

Czy nadal wierzysz w oficjalne liczby?

Ile dzieci zmarło?

Gdzie jest 5 milionów 573 tysięcy osób?

Statystyki amerykańskie z późniejszych lat zawierają rozkłady wiekowe ocalałych dzieci za rok 1940. Według tych statystyk w 1940 r. były 24 miliony 80 tysięcy osób, które urodziły się w latach dwudziestych. Zgodnie z tą tendencją w latach trzydziestych powinno być co najmniej 26 milionów 800 tysięcy dzieci. Jednak w pokoleniu dzieci urodzonych w latach 30 deficyt wynosi 5 milionów 573 tysięcy! Być może było to spowodowane nagłym spadkiem liczby urodzeń? Ale w latach 40, podczas II wojny światowej, kiedy doszło do setek tysięcy strat militarnych i poboru milionów ludzi, wskaźnik urodzeń powrócił do prawie wartości z lat dwudziestych. Wielkich strat demograficznych w latach 30 nie można tłumaczyć jakimkolwiek „spadkiem wskaźnika urodzeń”. To znak pozostawiony przez ogromną liczbę niezarejestrowanych zgonów, miliony utraconych dzieci. To czarny znak Wielkiego Amerykańskiego Holodomoru.

Korzystając z tych liczb, możemy również oszacować liczbę dorosłych zmarłych z głodu, biorąc pod uwagę różnicę między całym deficytem ludności a deficytem od zgonów dzieci. Według tych obliczeń co najmniej 2 miliony osób w wieku powyżej 10 lat zmarło podczas Wielkiego Kryzysu. Jest to dodatek do zgonów dzieci, które można oszacować jako połowę z 5,5 miliona strat demografii dziecięcej, z których drugą połowę można przypisać spadkowi liczby urodzeń.
Wskaźniki zgonów były szczególnie wysokie wśród mniejszości w USA. Rząd nigdy nie troszczył się o mniejszości, ale to co wydarzyło się w latach wielkiego kryzysu, można zaliczyć do ludobójstwa. Po pierwszym ludobójstwie ludności tubylczej, które trwało do początku XX wieku, ludność rdzenna wzrosła o 40% w latach dwudziestych. Jednak w latach 1930–1940 ludność ta straciła kilkadziesiąt procent.

Jeśli to nie jest ludobójstwo, to co to jest?

De-farming

Dzięki antyradzieckiej histerii wiele osób wie o dwóch milionach rolników, którzy zostali przeniesieni przez rząd radziecki do innych regionów, ale otrzymali ziemię lub pracę w nowym domu. Jednak niewielu wie o 5 milionach amerykańskich rolników (około 1 miliona rodzin), którzy w tym samym czasie zostali eksmitowani z ziemi przez banki za to, że nie byli w stanie spłacić pożyczek. Rolnicy ci, w przeciwieństwie do Związku Radzieckiego, nie otrzymywali ziemi, pracy, pomocy społecznej ani żadnej innej formy pomocy ze strony rządu.

To wypchnięcie z gruntów (de-farming), które można wyjaśnić potrzebą „zwiększenia potencjału produkcyjnego przemysłu rolniczego”, można w pełni porównać do de-farmingu w ZSRR, które miało miejsce w tych samych latach i objęło podobną liczbę rolników, oraz zostało zrobione z podobnych powodów – w celu zmechanizowania przemysłu rolnego i zwiększenia jego produkcji przed wybuchem wojny.

[Amerykański] Holodomor dotknął co szóstego rolnika. Zostali zmuszeni do opuszczenia domów i mienia i błądzenia się w nieznane, bez jedzenia i pieniędzy, zmuszeni do życia w czasach strasznego bezrobocia i przestępczości.
Aby zająć ogromne rzesze bezrobotnych, Roosevelt wprowadził „roboty publiczne”. Kierowali nimi Administracja Robót Publicznych (Public Works Administration) i Administracją Robót Cywilnych (Civil Works Administration).Te roboty publiczne zwykle polegały na budowie kanałów, mostów i dróg, dość często na obszarach bezludnych, podmokłych i malarycznych. Ogółem w latach 1933–1939 8,5 miliona obywateli (liczba ta nie obejmuje przestępców, którzy również musieli wykonywać prace publiczne) przeszło przez „amerykański GULAG”.

Warunki pracy i śmiertelność w tych pracach publicznych wymagają osobnego zbadania.

Ten amerykański gułag – Administracja Robót Publicznych kierował „Amerykański Beria” – minister spraw wewnętrznych Harold LeClair Ickes (1874–1952). W 1932 r. to Ickes nakazał deportację 2 milionów młodych ludzi do obozów pracy dla młodzieży, gdzie zostali zmuszeni do życia i wykonywania robót publicznych. Oficjalnie otrzymywali oni wynagrodzenie za tę pracę, ale od miesięcznego wynagrodzenia w wysokości 30 USD, 25 USD zostało natychmiast odjęte przez rząd.

Niszczenie żywności przez rząd: dobre dla rynku, praca niewolników dla biednych.

Oprócz masowego głodu, robót publicznych i śmierci „niepotrzebnej populacji” rząd USA jest winny kolejnej zbrodni. W latach głodu rząd USA, zgodnie z żądaniem rolnego i spożywczego lobby, systematycznie niszczył duże zapasy żywności. Na przykład rząd ubił 6,5 miliona świń, zniszczył, 10 milionów hektarów upraw, a także spalił i zrzucił do oceanu miliony funtów zboża.

Cele tego okrucieństwa nigdy nie zostały ukryte. Zrobiono to, aby ponad dwukrotnie zwiększyć cenę żywności w interesie dużych przedsiębiorstw rolnych. To oczywiście w pełni zaspokajało interesy dużych firm, ale oburzyło głodującą populację. W czasach Hoovera „marsze głodu” stały się powszechne w większości miast i często były brutalnie tłumione przez policję.

Jednak śmierć własnego ludu z głodu nigdy nie przeszkadzała rządowi USA, w przeciwieństwie do „holodomorów” w innych krajach, które można wykorzystać na środki polityczne.

„Nie martwię się o przyszłość naszego kraju. Jest pełna nadziei ”- powiedział Prezydent Hoover dzień przed Wielkim Kryzysem.

Co ciekawe, zanim Kongres USA nie utworzył komitetu badającego „holodomor na Ukrainie” w 1988 r., USA nigdy nie wspomniało o „ukraińskim holodomorze”. Rząd USA zrozumiał, że mając swoje własne brudne sekrety i że ideologiczny atak na Związek Radziecki spowodowałby kontratak, który podważyłby zaufanie obywateli do rządu USA. Idea „ukraińskiego holodomoru” została ujawniona dopiero w 1988 roku, kiedy Waszyngton był w stanie pozyskać Gorbaczowa i innych agentów wpływów na Kreml, wiedząc, że nie dojdzie do ideologicznego ataku ze strony ZSRR.

Nie możemy oczekiwać, że rząd USA zaakceptuje fakt tego Holodomoru. Dopóki obecny reżim nie upadnie, nie będzie „ujawnienia prawdy”. Ukrywanie prawdy o wielkim amerykańskim Holodomorze jest konsensusem elit politycznych w rządzie USA – zarówno w republikańskim, jak i demokratycznym. Wini za miliony zgonów w latach trzydziestych są zarówno republikańska administracja Hoovera, jak i demokratyczna administracja Roosevelta. Z tego powodu system polityczny w USA tak mocno umocnił się, zaprzeczając faktowi Holodomoru w Stanach Zjednoczonych i milionów ofiar. Obecny rząd będzie zaprzeczał tym faktom tak długo, jak długo będzie istniał.

Ale ta prawda nieuchronnie wyjdzie na jaw.


Na podstawie: https://www.northstarcompass.org/nsc0903/amholomor.htm

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
deranGabriel Nazarowicz Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gabriel Nazarowicz
Gość
Gabriel Nazarowicz

Dobry artykuł. Sam zamierzałem o tym napisać w oparciu o inną bibliografię.

deran
Gość
deran

Należałoby powiedzieć na ten temat coś więcej. Jak natrafiłeś na ten artykuł? Jak wyglądała sfera medialna w Usa tamtych czasów? Czy logicznie dało się ukryć tyle ofiar? Czy wiadomości te wywołały jakiś większy oddźwięk? Chociaż ja uważam za bardzo prawdopodobne, że istniała pewna liczba ofiar, o której wszyscy chcieli jak najszybciej zapomnieć, ciężko mi uwierzyć w liczby podane w tekście. Takie wielkie rzesze ludzi musiały ginąć w miastach lub na ich obrzeżach, a w tym przypadku trudno byłoby ukryć je przed światem. Z drugiej strony przedstawione fakty są nieubłagane. C ciekawe to rugi przypadek, gdzie propaganda antykomunistyczna zostaje zdemaskowane przez… Czytaj więcej »