Artykuł

Pakt Ribbentrop-Mołotow i zagadnienie tajnego protokołu

Pakt

ZSRR w okresie międzywojennym dążył do pewnej formy „pokojowego współistnienia”, taka polityka miała doprowadzić z jednej strony do politycznego umocnienia władzy radzieckiej, pozyskania dostępu do bazy technologicznej krajów wyżej rozwiniętych oraz umocnienia ruchu socjalistycznego za granicą. Zazwyczaj bowiem było tak, że wraz z zaostrzeniem relacji na linii blok kapitalistyczny-ZSRR dochodziło do pacyfikacji ruchów postępowych w krajach kapitalistycznych (np. delegalizacja KPD w latach 50.).

Z tej przyczyny nie należy postrzegać polityki „pokojowego współistnienia” jako coś z definicji zdradzieckiego.

Opierając się na tej doktrynie dyplomatycznej w latach dwudziestych, ZSRR nawiązał współpracę technologiczna z Republiką Weimarską. Odwrót od tej współpracy rozpoczął się zaraz po dojściu Hitlera do władzy. Część radzieckich kadr (cywilnych i wojskowych) nie pojęła tej zmiany i nadal dążyła do współpracy z III Rzeszą. Ostatecznie to ugrupowanie zostało rozbite w 1937.

Wobec dość oczywistego antykomunizmu hitlerowskiego, ZSRR zaczął dążyć do utworzenia antyniemieckiego układu zbiorowego w Europie. Te działania są dzisiaj znane pod nazwą tzw. paktu wschodniego – budowa tego porozumienia zaczęła się od radziecko-francuskiego traktatu o współpracy z 1935. Niestety, ale ostatecznie interesy burżuazji przeważyły nad próbą utrzymania pokoju w Europie. Pouczający jest tutaj przykład porozumienia w Stresie.

W tej miejscowości nad brzegiem jeziora Maggiore we Włoszech w kwietniu 1935 delegaci głównych mocarstw kapitalistycznych: Francji, Włoch i UK zawarli porozumienie dotyczące dążenia do zachowania neutralności Austrii (rok wcześniej austriaccy hitlerowcy przeprowadzili próbę siłowego włączenia jej do Rzeszy). Ostatecznie układ się zawalił, bo po miesiącu rząd brytyjski pod naciskami swojej plutokracji zawarł porozumienie morskie o dozbrojeniu floty niemieckiej, w zamyśle wzmacnianie Niemiec przez kraje zachodnie miało przekonać je o zbędności ekspansji na zachód, zamiast tego sugerowano kierunek wschodni.

Tak więc ZSRR dążył do zduszenia hitleryzmu od początku. Rok 1939 powtórzył zaś to w pełni. 17 kwietnia Maksym Litwinow złożył propozycję sojuszu radziecko-brytyjsko-francuskiego z opcjonalnym włączeniem Rumunii, Polski i Turcji. Niestety, ale tym razem to Polska okazała się rozbijaczem, mocarstwowa retoryka Becka i Mościckiego nie pozwoliła sanatorom „ubrudzić się” porozumieniem z ZSRR.

O dziwo jednak kierownictwo sanacyjne nie miało problemu z zawieraniem porozumień handlowych z ZSRR. I tak 19 lutego 1939 zawarto porozumienie o dostawach surowców.

Ostatnia propozycja koalicji antyniemieckiej została podana 15 sierpnia, wtedy to sztab radziecki złożył projekt wystawienia korpusu ekspedycyjnego składającego się ze 120 (!) dywizji piechoty plus kawalerii, lotnictwa itp. na wojnę z Niemcami. Siłą rzeczy wymagało to wkroczenia Armii Czerwonej na terytorium Polski. Dla porównania delegacja brytyjska kierowana przez adm. Draxa odparła, że na wojnę z Niemcami może wystawić 16 dywizji. Ostatecznie te rozmowy znowu okazały się fiaskiem.

W tym samym czasie na granicy wschodniej ZSRR toczył się konflikt graniczny z Japonią (bitwa pod Chałchin-Goł). Japonia od dawna prowadziła politykę antyradziecką, a dodatkowo znajdowała się w porozumieniach sojuszniczych z Niemcami – w pakcie antykominternowskim.

Nietrudno, więc wyobrazić sobie następujący scenariusz: Niemcy dokonują jakiejś formy pacyfikacji Polski (militarnej, albo politycznej), po czym otwierają drugi front przeciwko ZSRR. Japonia zwiększa naciski na wschodzie, dodatkowo znając nastroje w tych krajach możemy podejrzewać włączenie się Finlandii, republik nadbałtyckich, Rumunii i Turcji w ten konflikt. Następuje krach ZSRR i faszyzm zwycięża na świecie.

Dlatego właśnie kierownictwo radzieckie podpisuje pakt o nieagresji z Niemcami 23 sierpnia. Zazwyczaj ze strony antykomunistów możemy usłyszeć, że wadą socjalizmu jest to, że niby promuje miernoty. 23 sierpnia w pełni zadaje kłam takim twierdzeniom – to porozumienie stanowiło majstersztyk polityki międzynarodowej, jednym podpisem zapewniono bezpieczeństwo granicy zachodniej i przetrącono kark całej koordynacji obozu faszystowskiego. Na wieść o tym porozumieniu walki na wschodzie ustały, premier Hiranuma Kiichiro podał się do dymisji ogłaszając klęskę mocarstwowej polityki japońskiej. Marzenia militarystów o „Hokushin-ron”, czyli ekspansji na ziemie północne oraz plany podziałów złóż syberyjskich między kartele i trusty, runęły jak domki z kart.

Bez 23 sierpnia nie byłoby ani 8 maja, ani 2 września.

Tak o tej umowie pisał Stalin:

„Ktoś może zapytać: jak to się mogło stać, że władze ZSRR zdecydowały się zawrzeć pakt o nieagresji z takimi wiarołomnymi ludźmi i potworami jak Hitler i Ribbentrop? Czy władza radziecka nie popełniła błędu? Oczywiście, że nie! Pakt o nieagresji to pakt pokojowy zawierany przez dwa państwa. Właśnie podpisanie takiego paktu zaproponowały nam w 1939 roku Niemcy. Czy rząd ZSRR mógł odrzucić taką propozycję? Myślę, że żaden miłujący pokój kraj nie może odrzucić pokojowego porozumienia z sąsiednim krajem, nawet jeśli na czele tego kraju stoją takie potwory i ludożercy jak Hitler i Ribbentrop. Wszakże pod jednym bezwzględnym warunkiem – jeżeli pakt nie zagraża ani wprost, ani pośrednio integralności terytorialnej, suwerenności i godności państwa miłującego pokój. Jak wiadomo, pakt o nieagresji między Niemcami i ZSRR był takim właśnie paktem.

Co zyskaliśmy, podpisując z Niemcami pakt o nieagresji? Zapewniliśmy naszemu krajowi pokój na przestrzeni półtora roku i możliwość przygotowania swoich sił, by dać odpór, gdyby faszystowskie Niemcy, łamiąc pakt, zaryzykowały napaść na nasz kraj. To konkretna wygrana dla nas i przegrana dla Niemiec faszystowskich.”

Tajny protokół

Przechodząc teraz do zagadnienia tajnego protokołu pragnę z miejsca odpowiedzieć za jakimi stanowiskami się opowiadam:

a) nie było tajnego załącznika

b) jeżeli było jakiekolwiek tajne porozumienie to nie zostało ono zrealizowane

Na początku powinniśmy sobie zadać pytanie: czy w ogóle jest możliwe, żeby porozumienie międzynarodowe było mitem? Czy może być tak, że powszechnie znane „fakty” są niczym innym jak formą teorii spiskowej, legendy narodowej, czy też zwykłym kłamstwem? Odpowiedź brzmi: tak. I co więcej mamy taki przypadek w historii Polski.

Traktat Loewenwolda miał zostać zawarty w 1732 roku. Stanowił o przyszłej elekcji w Polsce, gdzie to Austriacy z Prusakami postanowili zainstalować infanta portugalskiego Emanuela Bragance w ramach rozerwania polsko-saksońskiej unii. Nikt nigdy tego traktatu na oczy nie widział, zaś późniejsze wydarzenia zaprzeczyły jego rzekomej treści.

W przypadku tajnego protokołu mamy sytuację o wiele ciekawszą, bo mamy tutaj prawdziwą obfitość dokumentów.

Pro forma – tak prezentuje się polskie tłumaczenie tego tekstu:

„Z okazji podpisania paktu o nieagresji między Rzeszą Niemiecką a ZSRR podpisani pełnomocnicy obu stron poruszyli w ściśle poufnej wymianie zdań sprawę wzajemnego rozgraniczenia sfer interesów obu stron. Wymiana ta doprowadziła do następującego wyniku:

  1. Na wypadek przekształcenia terytorialno-politycznego obszaru należącego do państw bałtyckich (Finlandia, Estonia, Łotwa i Litwa), północna granica Litwy tworzy automatycznie granicę sfery interesów niemieckich i ZSRR, przy czym obie strony uznają roszczenia Litwy do terytorium wileńskiego.
  2. Na wypadek terytorialno-politycznego przekształcenia terytoriów należących do państwa polskiego, sfery interesów Niemiec i ZSRR będą rozgraniczone w przybliżeniu przez linię Narew-Wisła-San. Kwestia, czy i w interesie obu uznane będzie za pożądane utrzymanie niepodległego państwa polskiego zostanie definitywnie zdecydowane dopiero w ciągu dalszego rozwoju wypadków politycznych. W każdym razie oba rządy rozwiążą tę kwestię na drodze przyjacielskiego porozumienia.
  3. Jeżeli chodzi o południowy wschód Europy, to ze strony radzieckiej podkreśla się zainteresowanie Besarabią. Ze strony Niemiec stwierdza się zupełne desinteressment odnośnie do tego terytorium.
  4. Protokół ten traktowany będzie przez obie strony w sposób ściśle tajny.

Podpisano:

Za rząd Rzeszy Niemieckiej……………………………………………..J. Ribbentrop

Za rząd Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich…………W. Mołotow

Moskwa, 23 sierpnia 1939”

Pierwszy raz świat usłyszał o tajnym załączniku na procesach norymberskich. Kiedy to niemiecka obrona próbowała kompromitować procesy przez próby powiązani nazizmu z z krajami reprezentowanymi przez skład sędziowski. Goering próbował zniesienie wielopartyjnego systemu parlamentarnego w Niemczech uzasadniać przez powoływanie się na Roosevelta itp. Jedną z takich prowokacji był mikrofilm Lechsa, który zawierał tajny protokół. Potem temat przycichł, by wrócić w 1948 kiedy to rząd USA wydał pracę „Nazi-Soviet relations 1939-1941”, była one zasadniczo przedrukiem materiałów nazistowskich. Tym samym propaganda Hitlera połączyła się z propagandą Trumana.

Następnie temat został odgrzany po rozpadzie ZSRR, podobno przez lata gdzieś w kazamatach Kremla te oryginały miały być przechowywane, aż w 2019 je pokazano. Więc teraz możemy obejrzeć te materiały i porównać.

Fotokopie ściśle tajnych załączników są tak nieudolnie sfałszowane że nawet dziecko to widzi. Podpisy Mołotowa na wersji niemieckiej są w całości łaciną, na rosyjskiej inicjał imienia łaciną, a nazwisko cyrylicą. Litera “W” od Wiaczesława na kopii niemieckiej ma całkiem inny charakter pisma niż na kopii rosyjskiej. Tak samo litera “M” jak Mołotow. Tu podpis na wersji niemieckiej:


Warto też zwrócić uwagę na błędną numerację podpunktów: 1 i 2 są z kropką zaś 3 i 4 z nawiasem.

Rosyjska:


Podpisywanie się innym alfabetem niż to się robi normalnie jest istnym kuriozum dyplomatyki i nigdzie poza tym rzekomym tajnym załącznikiem nie występuje.


I teraz mamy oryginał od Putina:



Którego fotokopią miało być to:


Różnice w położeniu podpisów są ewidentne.

Putin raczej alkoholikiem nie jest, ale na pewno popił sobie tam nieźle jak nakładał te warstwy w GIMPie.

Od razu polskim „patryjotom” wyjaśnię dlaczego Rosja ma interes w oczernianiu ZSRR. Otóż moi drodzy antykomuniści – Rosja jest kapitalistycznym folwarkiem. To, że obchodzą Dzień Zwycięstwa (swoją drogą za Stalina zawieszono to święto) i odwołują się do niektórych pozostałości z czasów radzieckich w żaden sposób temu nie zaprzecza. Wielu Rosjan pamięta czasy ZSRR i jak na złość polskim antykomunistom zamiast wtórować Sołżenicynom, Zychowiczom i reszcie szurii, cenią sobie tamten okres. Klika z Jednej Rosji rozgrywa ten resentyment, żeby uniknąć sytuacji gdy wszystkie sympatie radzieckie spłyną na KPFR. Wtedy bowiem mogłoby teoretycznie dojść do realizacji następującego programu:

„Oligarchów – do Gułagu, biurokratów – pod ścianę, Ksenię Sobczak – do kołchozu w celu reedukacji”

Więc z jednej strony nawiązuje się do czasów radzieckich, żeby potem zarzucać ludność antystalinowską propagandą. Wręcz można by powiedzieć, że ilość propagandy jest proporcjonalnie odwrotna do sukcesów rządu. Świetnie to widać też po Polsce.

Wracając do tematu.

Oprócz samej godnej pożałowania formy tajnego załącznika należałoby zwrócić uwagę, że spisanie takiego dokumentu nie miało sensu. Po co w formie oficjalnej podpisywać się pod czymś czego i tak nie można potem ujawnić? Umowy po to się podpisuje, aby potem w przypadku naruszenia ich treści przez drugą stronę móc ją pozwać.

Tajne porozumienia są najczęściej albo wprost zawierane „na gębę”, albo w formie nieoficjalnych tekstów. Tak było w Jałcie i Teheranie. Pomijam już tutaj przypadki niszczenia dokumentacji.

Z tekstu dokumentu wynika, że strona radziecka została nie tylko poinformowana o zbliżającym się ataku Niemiec na Polskę, ale nawet otrzymała z wyprzedzeniem połowę terytorium kraju. Na podstawie klauzuli drugiej, fałszywych „tajnych protokołów”, przenikliwa społeczność demoliberalna ogłosiła Związek Radziecki agresorem i podżegaczem do II wojny światowej. Jednak dalszy bieg wydarzeń obala tę logikę.

Więc oprócz samej formy, należy mieć też wątpliwości związane z tym co działo się później.

Co się stało?

Po odrzuceniu ultimatum z 31 sierpnia, Niemcy i Słowacja zaatakowały Polskę. Kampania była dość szybka z racji, że kierownictwo cywilno-wojskowe zamiast dowodzić wolało uciekać gdzieś po wioskowych wertepach w stronę Rumunii.

Zaraz po rozpoczęciu inwazji niemieckiej ZSRR nie zaatakował Polski i nawet nie szukał przyczyny do interwencji. Związek Radziecki demonstracyjnie wycofał wojska od granicy. Niemcy nalegali, aby ZSRR przywrócił swoje siły na granicę, tłumacząc to niestabilną sytuacją. Znaczenie tej prośby jest zrozumiałe, ponieważ tradycyjnie silniejsze grupy polskich wojsk koncentrowały się na wschodzie kraju przeciwko ZSRR, a Niemcy nie chciały, aby Związek Radziecki zapewniał Polakom możliwość wzmocnienia zachodnich granic.

12 września kierownictwo nazistowskie odbyło konferencję w Ilnau (pol. Jełowa) gdzie omawiano możliwość utworzenia marionetkowej, zależnej od III Rzeszy Ukrainy. Jeżeli opowieść o tajnym protokole dzielącym Europę wschodnią byłaby prawdziwa to po co taka konferencja?

17 września polskie władze uciekły do Rumunii, czyli neutralnego państwa gdzie zostały internowane. Tym samym na podstawie konwencji z Montevideo Polska utraciła podmiotowość międzynarodową stając się terra nullius – ziemią niczyją. Brak rządu oznaczał brak państwa. Decyzja Mościckiego i spółki o ewakuacji przyczyniła się do obrócenia de facto całego wojska polskiego w formę wyjętej spod prawa bojówki na poziomie partyzantów Pancho Villi.

ZSRR nie przyglądał się temu biernie. Wojska ACz weszły na te dzikie pola ustanawiając ostatecznie swój protektorat nad zachodnią Białorusią i Ukrainą. Uratowało to życie wielu ludzi, bo wraz z zapaścią polskiej państwowości chłopi ukraińscy i białoruscy przystąpili do „odwdzięczania się” Żydom i Polakom za uratowanie ich od reformy rolnej i powszechnego szkolnictwa traktatem ryskim. Władza radziecka ukróciła te masakry.

Przedstawiony przeze mnie tok wydarzeń zapewne dla wielu wychowanych na oficjalnej historiografii 3 RP będzie dużym zaskoczeniem, czy to co tu zaprezentowałem to jakaś „bolszewicka propaganda”? Otóż jest to oficjalna interpretacja opinii międzynarodowej:

  1. Liga Narodów nie wykluczyła ZSRR za wojnę napastniczą.
  2. Polska nie wypowiedziała wojny ZSRR.
  3. Rumunia nie wypowiedziała wojny mimo antyradzieckiego sojuszu z Polską.
  4. Francja nie wypowiedziała wojny ZSRR.
  5. Cały świat uznał radziecką deklarację o neutralności.

28 września ZSRR i Niemcy zawarły porozumienie o granicach, zestawienie tych granic z tymi rzekomo ustalonymi w tajnym załączniku ewidentnie zaprzecza tezom o tym jakoby tajny załącznik był realizowany. Wystarczy porównać to:


Z tym:

Jak widać różnica jest dość znaczna.

Jednak nie tylko w przypadku Polski tekst tajnego załacznika ma luki.

Litwa

Akapit na temat uznania przez obie strony roszczeń Litwy dotyczących Wileńszczyzny jest rażący pod względem niespójności. Po pierwsze, Litwa nie była przedmiotem negocjacji, dlatego ten punkt wydaje się po prostu absurdalny. Po drugie, jeżeli w rozumieniu klauzuli nr 2 protokołu region wileński wchodzi w sferę interesów Związku Radzieckiego (z racji granicy na linii Narew-Wisła-San), wówczas uznanie lub nieuznawanie roszczeń litewskich jest przedmiotem dwustronnych stosunków litewsko-sowieckich. W takim przypadku powstaje zasadnicza sprzeczność z klauzulą nr 1 protokołu, zgodnie z którą Litwa jest przypisana niemieckiej sferze interesów. Co ciekawsze, w 1938 r. Litwa oficjalnie odrzuciła roszczenia wobec regionu wileńskiego (przyjmując polskie ultimatum z 17 marca) i dlatego ani Niemcy, ani ZSRR nie powinny uznawać interesów Litwy w tej sprawie. Sprawa regionu wileńskiego jest tam poruszona najprawdopodbniej jako próba uzasadnienia późniejszego toku wydarzeń (co z kolei dowodziłoby fałszerstwa).
Dlaczego klasyfikuje się Litwę jako interes niemiecki? ZSRR utrzymywał najbardziej przyjazne stosunki z Litwą ze wszystkich republik nadbałtyckich.
Niemcy nie miały żadnych interesów ekonomicznych ani politycznych na Litwie po wcieleniu okręgu Kłapejdy (20 marca 1939). Niemcy nie miały umowy gwarancyjnej z Litwą na wypadek agresji radzieckiej, takie umowy zostały podpisane z Łotwą i Estonią, czyli krajami w znacznej mierze zgermanizowanymi przez setki lat niemieckiego osadnictwa. Tak więc pod względem kulturowym Litwie było bliżej do Polski albo Białorusi niż do Niemiec.

Najwyraźniej fałszerze „tajnych protokołów” tymczasowo oddali Niemcom Litwę. We wrześniu Niemcy próbowały przejąć kontrolę nad Litwą: 25 września Hitler podpisał dyrektywę nr 4 w sprawie koncentracji wojsk w Prusach Wschodnich i o gotowości do inwazji na Litwę. Nieco wcześniej – 20 września w Berlinie opracowano projekt dokumentu zatytułowanego „Podstawowe zasady porozumienia w sprawie obrony między Niemcami i Litwą” Artykuł I, który brzmi:„Bez uszczerbku dla jego niezależności jako państwa Litwa oddaje się pod opiekę Rzeszy Niemieckiej”.

Ale Związek Radziecki rażąco naruszył warunki „tajnego protokołu” w ciągu 28 dni po jego podpisaniu. Największym polskim miastem zajętym przez Armię Czerwoną było Wilno, ale Wilno, jak wiadomo, na podstawie „tajnego protokołu” zostało przyznane Litwie, a a ona zostało zaklasyfikowana jako interes niemiecki! Zajęcie tego terytorium przez ZSRR nie było konieczne z wojskowego punktu widzenia.


Rumunia

Nic się nie mówi na temat niemieckich interesów w Rumunii, mimo że 23 marca 1939 r. podpisano niemiecko-rumuńską umowę gospodarczą, co stwarzało warunki do całkowitej reorientacji rumuńskiej gospodarki na Niemcy. Przede wszystkim dotyczyło to dostaw produktów naftowych i żywności, które w przypadku wojny zyskały strategiczne znaczenie dla Berlina. Dlaczego więc nie podjąć tego problemu w tajnym protokole? W końcu Ribbentrop, dając zielone światło rewizji granicy radziecko-rumuńskiej, nie mógł wykluczyć, że spór terytorialny między oboma krajami doprowadzi do wojny. W tym przypadku konieczne było uzgodnienie, że na przykład terytorium na południowy zachód od linii Dunaju i Prutu nie należy do radzieckiej sfery interesów. Czy to logiczne? Potrzeba wyraźnego określenia wzajemnych interesów w Rumunii jest tym bardziej istotna, że Besarabia jest tylko częścią Mołdawii – historycznej krainy. Co więc, jak Związek Radziecki zdecyduje się przejąć całą Mołdawię?

Pytanie o Besarabię daje nam dobrą okazję do poznania prawdy o istnieniu „tajnego protokołu” z 23 sierpnia. Latem 1940 r. prowadzono aktywną korespondencję między Moskwą, a Berlinem w sprawie reorganizacji terytorialnej Besarabii i Północnej Bukowiny oraz związanych z tym problemów (na przykład kwestia przesiedlenia do Niemiec 120 tysięcy besarabskich Niemców). Ale żaden z tych dokumentów nie zawiera odniesień do sierpniowych „tajnych protokołów” nawet w zawoalowanej formie. Na przykład nie znaleziono wyrażeń typu: „na podstawie umów dwustronnych zawartych wcześniej w Moskwie …” lub „zgodnie ze znanymi porozumieniami moskiewskimi …”.

Ponadto w kwestii rumuńskiej powstały poważne tarcia. Hitler był tak przerażony zbliżaniem się granicy radzieckiej do pól naftowych Ploeszti w czerwcu 1940 r., że Niemcy zaczęli agresywnie realizować swoją obecność wojskową w regionie, aby zapewnić bezpieczeństwo strategicznego źródłom paliwa.

Rząd radziecki stanowczo się temu sprzeciwił, argumentując, że Niemcy nie mieli najmniejszych praw do Bałkanów. Wygląda na to, że kryzys Besarabski był dla Niemców nieprzyjemną niespodzianką, co oznacza, że nie mogli omówić tej kwestii w sierpniu 1939 z Mołotowem.

Z innej strony zaskakujące jest to, że protokół nie odzwierciedla interesów radzieckich w południowo-wschodniej części Europy. Ani słowa o Bułgarii, z którą ZSRR starał się wówczas nawiązać przyjazne stosunki w celu rozmieszczenia swoich baz morskich na bułgarskim wybrzeżu. Biorąc pod uwagę fakt, że Bułgaria była całkowicie zależna politycznie i gospodarczo od Niemiec, a wpływ Niemiec na Turcję był spory; to logicznym jest oczekiwanie, że kwestia cieśnin czarnomorskich zostanie odzwierciedlona w „tajnym protokole”. Jest to jednak całkowicie ignorowane.

Na podstawie:

https://www.e-reading.club/bookreader.php/141951/Kungurov_-_Sekretnye_protokoly%2C_ili_Kto_poddelal_pakt_Molotova-Ribbentropa.html

https://msuweb.montclair.edu/~furrg/research/mlg09/did_ussr_invade_poland.html#The%20USSR%20did%20not%20invade%20Poland

Cytat Stalina: http://stosunki-miedzynarodowe.pl/teksty-zrodlowe/przemowienia/1135-przemowienie-radiowe-jozefa-stalina-po-napasci-niemiec-na-zsrr-3-lipca-1941-r

„Podstawowe zasady porozumienia w sprawie obrony między Niemcami i Litwą” po rosyjsku: http://doc20vek.ru/node/3254

Mapy i zdjęcia z Wikipedii

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
钻网 Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
钻网
Gość

春暖花开,下次再来!