Polska Wiadomości

Prywaciarz błaga rząd o pomoc

Orangetheory Fitness pozwała rząd. Żąda pół miliona złotych rekompensaty za zamknięcie swoich siłowni w związku z pandemią COVID-19. Prywaciarze boją się, że nie wytrzymają miesiąca.

14 marca ze względów epidemiologicznych rząd pozamykał wszelkie obiekty sportowe, takie jak siłownie i kluby fitness. Zanim wybuchła pandemia ta branża zarabiała około 4 miliardów złotych rocznie. Siłownie i kluby zostaną otwarte w ramach ostatniego czwartego etapu znoszenia obostrzeń. Dokładny termin nie jest bliżej znany, ale najprawdopodobniej nastąpi to na początku czerwca, jednak prywaciarze uważają, że do tego czasu nie wytrzymają i chcą od władzy wysokich odszkodowań. Sieć Orangetheory Fitness prowadząca w Warszawie swoje dwa kluby już złożyła pozew w sądzie.

Identyczną sprawę kierują do władzy bukmacherzy zarabiający rocznie około 7 miliardów złotych, których lokale także zostały zamknięte 14 marca. Chcą aby rząd obniżył podatek od gier z 12% na 10% na okres stanu epidemii (ale nie krócej niż na okres od marca do sierpnia 2020 roku), a także przesunięcia terminu płatności podatku od gier na wrzesień 2020 roku.


Wyżej przedstawiona sytuacja jest doskonałym przykładem chciwości prywaciarzy, którzy pomimo sporych oszczędności na prywatnych kontach i kontach firm będą próbowali odzyskać utracone na pandemii koszty i jeszcze się na niej wzbogacić. Prywaciarze zarabiający grube miliardy złotych, w obecnej sytuacji pandemii padają i błagają o ratunek swój burżuazyjny rząd, wiedząc, że on pomoże im zamiast proletariuszom, naprawdę potrzebującym pomocy w tych trudnych czasach.

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o