Artykuł

Bruno Drweski: Dlaczego dochodziło do wojen pomiędzy krajami socjalizmu?

Jest to odpowiedź na 27 pytanie do książki Zrozumieć Komunizm

Teoretycznie, według socjalizmu naukowego, wojny wynikają z konfliktów o podbój rynków. Takie konflikty nie powinny mieć miejsca między państwami, które przejęły kontrolę nad środkami produkcji i handlu. Występowanie takich wojen oznacza trzy możliwe odpowiedzi:

1) państwa socjalistyczne, które prowadziły między sobą wojny nie były tak naprawdę socjalistyczne i dlatego, jak każde państwo kapitalistyczne, były w stanie wojny o podbój rynków

2) jedno z nich było socjalistyczne, a drugie nie było socjalistyczne, a więc mieliśmy do czynienia z klasyczną konfrontacją pomiędzy przedkapitalistycznym państwem rewizjonistycznym, a państwem socjalistycznym

3) istnieją elementy rzeczywistości, które do tej pory nie były brane pod uwagę przez socjalizm naukowy.

Zauważmy przede wszystkim jeden fakt: nigdy nie mieliśmy do czynienia z długotrwałą wojną pomiędzy państwami podającymi się za socjalistyczne, z wyjątkiem przypadku Wietnamu i Kambodży, który analizować będziemy na końcu. Konflikt zbrojny między ZSRR a Chinami w 1969 roku był tylko potyczką, która szybko ustąpiła mimo utrzymujących się silnych to napięć ideologicznych między tymi dwoma państwami. Konflikt między Chinami a Wietnamem w 1979 r. był nieco dłuższy i bardziej śmiertelny, ale nie doprowadził również do długotrwałej wojny i bardzo szybko stosunki między tymi dwoma państwami i obiema partiami komunistycznymi zostały odbudowane, mimo że konflikt o wyspy na Morzu Chińskim trwa nadal.

Do kategorii „wojny” można zaliczyć również inne konflikty między państwami podającymi się za socjalistyczne, które doprowadziły do potyczek, m. in. Albania z Jugosławią, ale także działania militarne ZSRR i jego sojuszników na Węgrzech w 1956 roku czy w Czechosłowacji w 1968 roku. Jednak we wszystkich tych konfliktach charakterystyczny jest ich krótki czas trwania, ograniczona rola działań wojskowych i fakt, że nigdy nie było mowy o nacisku gospodarczym, nie mówiąc już o dążeniu do podboju rynku. Co więcej, może to tłumaczyć ograniczony charakter tych konfliktów.

Jednocześnie we wszystkich tych konfliktach ważny był wymiar ideologiczny i można uznać, że konflikty te, nawet jeśli odwoływały się do nastrojów patriotycznych czy nawet nacjonalistycznych, były legitymizowane przez rzeczywiste różnice ideologiczne między państwami, które wybrały inne formy socjalizmu, a więc inny sposób radzenia sobie z relacjami własnościowymi. Zawsze było państwo bardziej “na lewo” i państwo bardziej “na prawo”.

Widać to wyraźnie w chińsko-radzieckim sporze z lat 60. czy albańsko-jugosłowiańskiego od 1948 roku. Tak było również w przypadku Węgier w 1956 roku i Czechosłowacji w 1968 roku, gdzie, niezależnie od kwestii stosunków z Moskwą, poruszono kwestię reform gospodarczych i politycznych, a więc stosunek do zasadniczej kwestii dla socjalizmu. Nieco inaczej przedstawiała się sytuacja w przypadku konfliktu chińsko-wietnamskiego, który powstał w czasie, gdy Chiny i Wietnam zdawały się zmierzać w kierunku reform zmierzających do “socjalizmu rynkowego”.

Nie można w każdym razie zaniedbywać kwestii analizowania przy tych wszystkich okazjach i kwestii istnienia lub nie walki klasowej w ramach socjalizmu, czym trochę interesował się Trocki, już nieco więcej Stalin i dużo więcej Mao Zedong.

Czy konflikty między państwami socjalistycznymi nie mogą być przynajmniej częściowo porównywane do konfliktów, które istniały również wewnątrz państw i partii państw socjalistycznych? Czy walka między burżuazyjnym rewizjonizmem a proletariacką linią rewolucyjną w partiach komunistycznych i państwach socjalistycznych nie miała naturalnych konsekwencji w postaci konfliktów miedzy bardziej rewolucyjnymi państwami socjalistycznymi a mniej rewolucyjnymi państwami socjalistycznymi?

W przypadku Kambodży nie można pominąć znaczenia siły silniejszego nacjonalizmu wietnamskiego wobec dużo słabszego narodu kambodżańskiego o również silnym nacjonalizmie. Z drugiej strony, rewolucja kambodżańska miała charakter czysto narodowy i chłopski, nie odgrywała w niej żadnej roli klasa robotnicza przy braku jakiegokolwiek marksistowskiego czy nawet maoistowskiego wykształcenia teoretycznego członków organizacji rewolucyjnej, która dopiero w 1977 roku przyjęła nazwę partii komunistycznej. Rewolucja ta była przeciwna dokonanym wyborom politycznym, dyplomatycznym i ideologicznym wietnamskich komunistów co najmniej od 1973 roku, czyli przed zwycięstwem w 1975 roku. Można zadać pytanie kiedy ruch ten zaczął korzystać z pośredniego wsparcia ze strony sił zewnętrznych. ZSRR nigdy nie popierał “Czerwonych Khmerów”, w przeciwieństwie do Chin. Ale Tajlandia, a więc i jej amerykańscy protektorzy w pewnym momencie znaleźli sobie w Kambodży dość szybko obiektywnych sojuszników. I należy więc postawić pytanie czy od początku rewolucja kambodżańska nie była rewolucją nacjonalistyczną mas chłopskich w ramach nowego porządku feudalnego, w którym państwo było zarządzane bez formalnej struktury demokratycznej, ale także bez demokracji wewnątrzpartyjnej.

Ogólnie rzecz biorąc, można powiedzieć że kwestie narodowe, tożsamościowe i religijne są od dawna niedoceniane przez marksistów, podobnie jak kwestia geopolityki, która bazuje na zasadzie, że każde państwo ma, ze względu na swoje terytorium, uprzywilejowane interesy strategiczne przynajmniej w części swojego bezpośredniego sąsiedztwa. Ten fakt także istnieje w sytuacji państwa socjalistycznego. Możemy uznać, że państwa socjalistyczne nie uciekły od tej sytuacji. A z drugiej strony, nigdy nie zachowały się z imperialistycznym nieograniczonym pragnieniem ekspansji właśnie dlatego, że nie są one napędzane przez swoją strukturę własnościową do angażowania się w wojny o ekspansję, agresję i zdobycie coraz to nowych rynków dla siebie lub swoich mocodawców. Stąd tylko ograniczony geograficznie do bliższej zagranicy charakter konfliktów wewnątrzsocjalistycznych i w porównaniu do tego, siła ich ideologicznych sprzeczności. Mimo np. calej retoryki Chińskich komunistów przeciwko ZSRR w latach 1960-1989 o tym, że mamy do czynienia z „socjal-imperializmem” nigdy nie doszło do dużego konfliktu zbrojnego między tymi państwami podczas gdy te same Chiny znalazły się w stanie długotrwałej wojny z USA w czasie wojny koreańskiej, doszło do licznych bitew między ChRL a Tajwanem w latach pięćdziesiątych, Chińczycy uczestniczyli nieoficjalnie w wojnie wietnamskiej tak w czasach francuskich jak i amerykańskich, a dzisiejszy stan napięć między Chinami a USA grozi bardziej wojną niż w czasach sporu chińsko-radzieckiego. Tak samo, ZSRR prowadził przeciwko ChRL bardzo ostrą kampanię propagandową, ale jak już doszło do sytuacji quasi-wojennej, premier Kosygin znalazł sposób żeby się spotkać z Czu Enlajem na lotnisku pekińskim. A idee pewnych wojskowych radzieckich żeby rozpocząć wojnę prewencyjną razem z USA przeciwko Chinom nie znalazły nigdy echa w kierownictwie partii radzieckiej.

Socjalizm, a także zanik lub kontrola nad prywatną własnością środków produkcji, ogranicza możliwości długotrwałych wojen, nie eliminując przy tym wszystkich czynników napięć, problemów przygranicznych i kwestii geostrategicznych. Dopiero zresztą zniknięcie jakiejkolwiek formy socjalizmu ponownie wprowadza do sytuacji dotychczas nieistniejącej, a mianowicie nowych długich wojen, jak to miało miejsce w kilku regionach byłego ZSRR od jego upadku lub w Jugosławii. Dlatego socjalizm słusznie należy postrzegać jako “obóz pokoju”, nawet jeśli nie eliminuje on całkowicie wszystkich przyczyn konfliktów zbrojnych. Dopiero jego upadek sprawia, że systematyczna polityka wojenna ponownie wysuwa się na pierwszy plan.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Mariusz W. Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mariusz W.
Gość
Mariusz W.

> Dopiero zresztą zniknięcie jakiejkolwiek formy socjalizmu ponownie wprowadza do sytuacji dotychczas nieistniejącej, a mianowicie nowych długich wojen, jak to miało miejsce w kilku regionach byłego ZSRR od jego upadku lub w Jugosławii. Nie zgodzę się z tym zdaniem w kwestii tego, że w socjalizmie nie istniały okoliczności powodujące wojny na obszarze Związku Radzieckiego i Jugosławii. Te okoliczności jak najbardziej istniały i nawet narastały, tylko po prostu były odgórnie tłumione i wyciszane. Wskazuje na to okres wybuchu tych wojen, które wybuchły niemal natychmiast po rozpadzie państw związkowych, a wręcz były częścią rozpadu. Można się pokusić o stwierdzenie, że socjalizm w… Czytaj więcej »