Świat Wiadomości

Armia USA domaga się gigantycznego pluszaka.

To nie clickbait ani zmyślona historia. Po prostu amerykańskie wojsko wchodzi na nowy poziom żenady w swoich staraniach przy rekrutacji żołnierzy.

 Wojsko to jeden największych wydatków rządu w Waszyngtonie. Jest ono bardzo ważnym elementem w utrzymaniu pozycji Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej, oraz bezdennym źródłem pieniędzy dla olbrzymiego przemysłu zbrojeniowego. Rzecz w tym, że Stany Zjednoczone nie mają obowiązkowego poboru od 1973 roku. Skąd zatem amerykański kapitał bierze chętnych do umierania w okopach na drugim końcu świata?

 Oprócz czynnika ekonomicznego (ludzie których nie stać na niewiarygodnie drogie leczenie czy szkołę wyższą często idą do wojska, gdyż te gwarantuje im dofinansowanie) główne skrzypce gra propaganda. Do prania młodocianych mózgów w postaci wojennych filmów czy przede wszystkim gier (US Army stworzyło nawet własną strzelankę do gry przez sieć!); dołączyła modna ostatnio wśród korporacji działalność na portalach społecznościowych. Polega ona na tym, że profil danej korporacji (czy w tym przypadku armii największego agresora na Ziemi) zachowuje się jakby był zwykłym użytkownikiem internetu, z którym każdy może się zżyć czy zaprzyjaźnić. Taki profil komentuje pod cudzymi postami, dzieli się memami, pisze prostym przyziemnym językiem, a nawet udaje że ma depresję. Wszystko dla zbudowania wizerunku marki. Takim profilem jest między innymi oficjalne konto drużyny esportowej (!) armii USAna twitterze, które zasłynęło serią komentarzy pod wpisem konta platformy Discord. Domaga się tam olbrzymiej pluszowej maskotki i używa przy tym serii ikonek emoji. Witamy w XXI wieku.

 Z US Army i Discordem łączy się jeszcze jedna ciekawa historia. W poszukiwaniu rekrutów wśród graczy pomóc miał serwer Discord należący do amerykańskiego wojska. Jest to taki prywatny kanał do komunikacji przez sieć, używany głównie przez entuzjastów gier wideo. Otóż okazuje się, że zbrodniarze spod gwieździstego sztandaru są niezbyt lubiani nie tylko w prawdziwym świecie, ale i w wirtualnym. Internauci bez przerwy zasypują serwer treściami niewygodnymi dla wojskowych. Są to zarówno obraźliwe memy jak i, np. informacje o zbrodniach wojennych USA. Starania moderatorów kanału w blokowaniu antywojennych trolli zaowocowały za to wyjątkowym fenomenem, bowiem internauci zaczęli ścigać się kto szybciej zostanie zablokowany. Całość przybrała formę wzorowaną na zawody w przechodzeniu gier komputerowych na czas (tzw. speedrun). Uczestnicy dokumentują swoje podejścia oraz publikują je potem w sieci chwaląc się wynikami. Np. jeden z internautów wrzucając na kanał link do strony Wikipedii o zbrodniach wojennych armii Stanów Zjednoczonych osiągnął wynik 15 sekund. Po raz kolejny, witamy w XXI wieku.

Zawody można pooglądać tu: https://twitter.com/Aurum_Corpus/status/1278118562188742656




Przykład antywojennego mema (Będę z tobą szczery Armio Stanów Zjednoczonych, Nie będę k*rwa umierał dla koncernów naftowych).
US Army: Kiedy olbrzymi pluszak wumpus?
Discord: Jak olbrzymi?
US ARmy: Olbrzymi jak Snorlax! (taki pokemon)
Discord: Zapytamy szefową sklepu.
US Army: UwU (emotikona kotka z zamkniętymi oczami)

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mr. Cauliflower
Mr. Cauliflower
1 rok temu

Wyścigi na to kto najszybciej zostanie zbanowany są bardzo popularne w miejscach, z dużą cenzurą.