Polska Wiadomości

Chcą wysadzić most na potrzeby amerykańskiego kina

W ostatnich dniach o moście mówią wszyscy, stał się sławny za sprawą najnowszej części „Mission Impossible” z Tomem Cruise’em, która może być częściowo kręcona w Polsce i informacji, że wiadukt ma być wysadzony na potrzeby superprodukcji. Wiceminister kultury stwierdził, że most “stoi zrujnowany i nie ma wartości. A w czasie filmowania zostanie zniszczona tylko mała jego część”

Jak doszło do zbudowania mostu?

– Po katastrofalnej powodzi z roku 1897 na Bobrze powstała największa wówczas kamienno-betonowa zapora w Europie Wraz z budową zapory powstała linia kolejowa do transportu materiałów budowlanych, a potem węgla z Wałbrzycha

– Konieczne było zbudowanie wiaduktu kolejowego pokonującego Jezioro Pilichowickie. Budowało go dwustu robotników z Włoch i z Austrii -Stalowy most kratownicowy został umieszczony na dwóch filarach, które stoją w odległości 85 metrów od siebie i waży ok. 354 tony. W 1945 roku most przetrwał próbę wysadzenia go przez wycofujące się wojska niemieckie. Jak będzie tym razem? Jeszcze zobaczymy… Obszar wokół mostu to wyjątkowo piękne miejsce, podobnie jak cała Dolina Bobru.

Most kolejowy nad zalewem w Pilchowicach jest jednym z najwyższych w Polsce. Ma konstrukcję kratową, jego całkowita długość wynosi 135 m, a układ torowy znajduje się około 40 metrów nad dnem zbiornika. Mostu nad zalewem w Pilchowicach broni m.in. dr Miles Oglethorpe, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego z siedzibą w Truro. W liście do premiera RP Mateusza Morawieckiego podkreślił wartość historyczną mostu oraz wspomniał, że na świecie zachowało się zaledwie kilka mostów o tej specyficznej konstrukcji. Oglethorpe zwrócił również uwagę, że w dobie cyfrowych technologii nie trzeba już niszczyć budowli w czasie filmowania.

Natomiast Paweł Lewandowski, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdził: “Ja bym się nie fiksował, że most Pilchowicki to zabytek”. Podkreślił także, że most to “relikt postindustrialny” i nie jest obecnie używany. «Nam zależy na tym, żeby tę linię (która po moście jeździła) rewitalizować, a przy okazji promować Polskę. Realizacja filmu w tym miejscu to impuls rozwojowy dla całego regionu. To jest świetny pomysł, żeby takie produkcje tam realizować. Więc my chcielibyśmy, żeby ten most zagrał w tym filmie» – mówił wiceminister. Internet natychmiast zalała fala komentarzy. Sprzeciw stawiali aktywiści miejscy jak i Poseł na Sejm Robert Kwiatkowski.

Wciąż nie wiadomo, jakie będą losy wiaduktu. Nie jest obecnie wpisany do rejestru zabytków, choć niewątpliwie jest świadectwem minionej epoki i ma wartość historyczną. Pilchowicki most kolejowy podzielił mieszkańców Dolnego Śląska: są tacy, którzy uważają, że znajdujący się w złym stanie technicznym most jest tylko zagrożeniem i Dolina Bobru powinna się cieszyć z zainteresowania producentów z Hollywood. Inni chcą, żeby piękna linia z Jeleniej Góry do Lwówka została zrewitalizowana. I to właśnie obiecuje Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego. Awantura wokół mostu trwa.

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o