Artykuł

Ciemne karty historii: Żołnierze Radzieccy w polskich obozach jenieckich

Nowo napisana przez współczesną prawicę narracja historyczna zaczęła ostatnio święcić swoje triumfy, jednocześnie wkraczając na najwyższy poziom naukowego absurdu. Nie chodzi już tylko o demonizację okresu PRL-u, historii Związku Radzieckiego oraz wydajności państw socjalistycznych, ale również wybielanie wszystkich (zaznaczam: WSZYSTKICH) haniebnych epizodów historii naszego narodu. Chodzi mi tutaj o wypowiedź Pana Mateusza Morawieckiego, a konkretnie o ten cytat: “W historii Polski jest dużo mniej zła, niż w historii innych narodów, to jest po prostu fakt historyczny” – fakt historyczny? Czy Polska ma dużo mniej czarnych kart od takiego Nepalu lub Szwajcarii?

Pan Mateusz Morawiecki bardzo się w tej ocenie pomylił lub zapomniał o tym, że przemilczane zło wcale nie przestaje tracić na wartości i trzeba je także wziąć pod uwagę przed wystawieniem takiego śmiałego osądu naszej historii. Zwłaszcza, że sporo fałszerstw i wybieleń pada z ust polityków i historyków, którzy są największymi zwolennikami rozpowszechniania mitów o “ludobójstwach komunistycznych”, więc również tym bardziej powinni zainteresować się niezaprzeczalnym faktem, iż to właśnie Polacy dokonali zbrodni wzorem niemieckiego nazizmu i brytyjskiego imperializmu.

Ten tekst będzie poświęcony ofiarom z roku 1919-1922, czyli żołnierzom, którzy w nieludzkich warunkach byli przetrzymywani w obozach jenieckich, bici, torturowani oraz głodzeni, a to wszystko przez sadystyczną naturę zwolenników nacjonalistycznych i imperialistycznych ambicji.

I nie, to nie Polacy tutaj odgrywają rolę ofiar, ale za to perfekcyjnie wcielili się w rolę katów.

Studiowanie dokumentów z kolekcji „Żołnierze Armii Czerwonej w niewoli polskiej w latach 1919–1922” ujawnia obraz dzikiego i bezwzględnego barbarzyństwa ze strony polskiej w stosunku do schwytanych żołnierzy Armii Czerwonej. Mimo, iż nasi historycy oraz scena polityczna stanowczo wypierają z naszej narodowej świadomości winę, to każdy rzetelny badacz, który zada sobie trud dokładnego przestudiowania 912-stronicowego zbioru dokumentów, nieuchronnie dojdzie wniosku, iż polskie obozy jenieckie miały bardzo podobne warunki co niemieckie obozy koncentracyjne.

Z jak wielką skalą okrucieństwa musieli się mierzyć jeńcy tychże obozów?

Wystarczy spojrzeć na zeznania więźniów:

W obozie Strzałkowo: “Zaczęło się od wyznaczenia 50 uderzeń rózgą z drutu kolczastego….Więcej niż 10 jeńców zmarło na zakażenie krwi.”

“Aresztowanych codziennie wyganiają na dwór, lecz zamiast spaceru, przeganiają ich biegiem i rozkazują padać w błoto….Jeżeli jeniec odmawia wykonania padu, albo padnie, ale osłabiony, nie może się pоdnieść, biją go kolbami.”

W obozie Wadowice: “Długie pręty zawsze leżały przygotowane. Przy mnie zachłostano na śmierć dwóch żołnierzy schwytanych w sąsiedniej wsi…Podejrzanych często prowadzono do oddzielnego baraku – baraku karnego, skąd nie wychodził prawie nikt.”

W obozie Brześć Litewski: «Baraki przepełnione, pomiędzy «zdrowymi» pełno chorych. Wśród tych 1400 jeńców, zdrowych po prostu nie ma. Przykryci szmatami, przytulają się jeden do drugiego aby się nawzajem ogrzać».

W obozie Dąbie (Kraków-Dąbie): “Większość bez butów – całkiem boso…Prawie nie ma łóżek i prycz…Słomy ani siana nie ma wcale…Śpią na ziemi albo na deskach. Okryć jest bardzo mało”.

Warunki były straszne. Jeńców uśmiercano głodem i zimnem, wielu także umierało z poniesionych ran lub z chorób. Więźniowie nie mieli nawet wygodnego miejsca do spania, ba, w barakach nie było toalet, a administracja obozu pod groźbą egzekucji zakazywała opuszczania baraków po godzinie 18:00. Dlatego więźniowie zmuszeni byli załatwiać swoje naturalne potrzeby do miejsc, z których później musieli jeść.

Oczywiście przemoc wobec żołnierzy Armii Czerwonej w polskich obozach wcale nie musiała wynikać jedynie z postawy antykomunistycznej, a bardziej z ogólnego antyrosyjskiego poglądu polskiego społeczeństwa, co potwierdza cytat Józefa Becka: “Jeśli chodzi o Rosję, to nie znajduję wystarczających określeń, by scharakteryzować nienawiść, jaką do niej żywimy”*. Wówczas Polacy zniszczyli około 115 cerkwi, a szczególnym przykładem może być warszawska katedra św. Aleksandra Newskiego, będąca w okresie swojego istnienia jedną z najwyższych budowli Warszawy i posiadającą ponad 10 tys. dzieł i obiektów o światowej wartości artystycznej. Sobór rozebrano jako “symbol niewoli”, co nawet senator Wiaczesław Bogdanowicz skomentował: “Tylko nie mówcie panowie, że on musiał być zniszczony jako pomnik niewoli. Powiedziałbym, że dopóki on stoi, jest najlepszym pomnikiem dla przyszłych pokoleń, uczącym je, jak można szanować i strzec swojej ojczyzny, rozebrany będzie haniebnym pomnikiem nietolerancji i szowinizmu!”

Oczywiście przykładów rusofobii znajdziemy w llRP znacznie więcej.

Dużo czynników wskazuje więc, że Polski antykomunizm był odbyciem antyrosyjskich i antysemickich nastrojów rządowych, co niestety jest smutnym odzwierciedleniem także teraźniejszego społeczeństwa. Dla naszego narodu bolszewicy nie byli ludźmi, więc nawet nie zamierzano traktować ich jak ludzi. W raporcie delegacji rosyjsko-ukraińskiej napisano, że: „Trzymając więźniów w bieliźnie, Polacy traktowali ich nie jak ludzi równej rasy, ale jak niewolników. Bicie jeńców było praktykowane na każdym kroku…”

Warto nadmienić cytat komendanta obozu w Brześciu Litewskim, który pogardliwe oświadczył przybyłym jesienią 1920 r. Jeńcom wojennym: „Wy, bolszewicy, chcieliście odebrać nam ziemię – cóż, ja oddam wam ziemię. Nie mam prawa cię zabijać, ale nakarmię cię, żebyś sam zginął ”

Nie da się zaprzeczyć tego, iż była to zbrodnia. Liczby zgonów w niewoli polskiej są różne, ale szacuje się je, w zależności od źródła, na 17-18 tys. lub nawet 25-28 tys. ofiar**. Można przeczytać artykuły, w których strona polska zrzuca winę na masowe epidemie chcąc uchronić swój święty naród przed potępieniem. Oczywiście, choroby występowały, ale powodem tego najprawdopodobniej były tragiczne warunki w obiektach oraz brak odpowiedniej opieki medycznej. Dokumenty, zeznania i opowieści potwierdzają, że warunki w obozach jenieckich były na tyle tragiczne, że trudno nie nazwać tego zbrodnią wojenną, a nawet ludobójstwem!

Panie Mateuszu, czy nadal jest to wystarczająco mało zła?

Źródło:

1. Красноармейцы в польском плену в 1919—1922 гг.: Сб. документов и материалов. (Armia Czerwona w niewoli polskiej w latach 1919-1922: dokumenty i materiały)

<Zbiór został przygotowany przez Federalną Agencję Archiwalną Rosji, Państwowe Archiwum Wojskowe Rosji, Archiwum Państwowe Federacji Rosyjskiej, Państwowe Archiwum Historii Społeczno-Gospodarczej Rosji i Dyrekcję Generalną Archiwów Państwowych>

*V. Sipols. „Sekrety dyplomatyczne”

**http://vivovoco.astronet.ru/VV/JOURNAL/NEWHIST/PREKATYN.HTM

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
RufusKaz Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kaz
Gość
Kaz

W książce “Drzazga” Mirosława Tryczyka czytelnik znajdzie kolejne przerażające przykłady polskiego bestialstwa na skalę światową. Trudno o bardziej niebezpiecznego przygłupa niż zacietrzewiony polakatolik (w sensie, w jakim opisał go Jan Stachniuk.)

Rufus
Gość
Rufus

Normalne jest że Polacy podobnie traktowali więźniów jak inne kraje… Nie byliśmy inni .
Ukrywanie tego faktu jest haniebne.
Niedługo rząd powie ,że cały świat jest be , a tylko Polska cacy …
Więcej takich artykułów, Czas byśmy poznali prawdę !