Artykuł

Dynamika wzrostu gospodarek socjalistycznych

O gospodarce socjalistycznej ciągle jest coś pisane lub mówione. Mimo że minęło 30 lat od końca PRL, ciągle spotykamy się z negatywnymi werdyktami na temat gospodarki planowej. Zarzuca jej się, że była ona nieskuteczna, niekonkurencyjna, albo też społecznie niesprawiedliwa. Należy tutaj zaznaczyć, że w dużej mierze krytyka jest słuszna jeśli się uwzględni że dotyczy to lat 80. Jednak wszelkiej maści manipulatorzy próbują to ekstrapolować na cały okres PRL.

Ciągle jesteśmy bombardowaniami deklaracjami o tym, że jest jeden słuszny model ekonomiczny. Ma to być rzekomo gospodarka rynkowa, bo z jakiejś przyczyny nawet dla jej zwolenników przez gardło nie przechodzi pojęcie kapitalizmu. Jednak gdy spojrzymy na dane, te oczywistości nie są już tak oczywiste.

…w pierwszych dekadach PRL notował przyzwoity wzrost gospodarczy, nawet jak na standardy zachodnich krajów kapitalistycznych. Z danych Maddisona wynika, iż w latach 1950–1973 średnie tempo wzrostu gospodarczego w Polsce wynosiło 3,4 proc. rocznie (i jest to wzrost per capita, czyli uwzględniający silny wzrost liczby ludności po II wojnie światowej). To oznacza, że w tym okresie biliśmy pod względem tempa rozwoju większość krajów rozwiniętych, m.in. Wielką Brytanie (2,5 proc.), Szwecję (3,1 proc.), Szwajcarię (3,1 proc.), Danię (3,1 proc.), Norwegię (3,2 proc.), Australię (2,4 proc.), Kanadę (2,9 proc.), Nową Zelandię (1,7 proc.) i USA (2,4 proc.).

Nie wykorzystywaliśmy jednak wszystkich możliwości, jakie mieliśmy w ramach gospodarki planowej, bo np. Bułgaria rozwijała się w tym okresie w tempie 5,2 proc., a zatem więcej niż Niemcy Zachodnie, które rzekomo po II wojnie światowej doświadczały cudu gospodarczego (wzrost gospodarczy w latach 1950–1973 wynosił tam średnio 5 proc. rocznie). [1]

Często ludzie jako dowód niższości gospodarki planowej mówią o tym, że w PRL był niższy standard życia niż na zachodzie. Jest to zapewne prawda, ale należy przy tym uwzględnić, że w 2 RP jak i w 3 RP pozostaje ciągle niższy. Kluczowe w tym zakresie więc nie jest pytanie o aktualny standard życia, ale o tempo rozwoju. Polityka, która zapewnia większy wzrost gospodarczy jest polityką słuszniejszą.

Świadectwo o kluczowej roli zagadnienia tempa wzrostu wyraził Stalin:

Zwolnić tempo – to znaczy pozostawać w tyle. A ci, którzy pozostają w tyle, są bici. Ale my nie chcemy być bici. Nie, nie chcemy!…

Pozostawaliśmy w tyle za przodującymi krajami o 50-100 lat. Musimy przebiec tę odległość w ciągu dziesięciu lat. Albo tego dokonamy, albo nas zmiażdżą. [2]

Okres PRL wyróżnia się kilkoma zmianami w zakresie polityki gospodarczej. Upraszczając jest to podział następujący:

  1. Okres budowy socjalizmu (1947-1956)
  2. Okres liberalizacji gospodarki socjalistycznej (1956-1980)
  3. Okres budowy narodowego kapitalizmu (1980-1989)
  4. Internacjonalizacja gospodarki (po 89)

Oznacza to, że politykę gospodarczą do 1956 uznajemy za słuszną w sensie celu i środków, okres późniejszy uznajemy za słuszny pod względem celu ale niesłuszny pod względem stosowanych środków, zaś po 1980 szkoda słów.

Na gruncie ZSRR zaś sprawa ma się następująco:

  1. Okres “komunizmu wojennego” (1917-1921).
  2. Okres nowej polityki gospodarczej, czyli NEP (1921-1929).
  3. Okres industrializacji i budowania podstaw socjalizmu (1929-1941).
  4. Wielka Wojna Ojczyźniana i powojenne ożywienie gospodarcze (1941-1948).
  5. Okres pokojowego rozwoju w oparciu o stalinowski model gospodarki (1948-1956).
  6. Pierwszy okres demontażu stalinowskiego modelu gospodarki (okres Chruszczowa: 1956-1964).
  7. Drugi okres demontażu stalinowskiego modelu gospodarki (okres przygotowywania i wdrażania reformy Kosygina-Liebermana: 1964-1969).
  8. Okres stagnacji (1969-1985).
  9. Okres pierestrojki i czynne niszczenie pozostałości stalinowskiego modelu gospodarki (1985-1991).

Tak więc pierwszy i drugi okres można nazwać wczesną gospodarką ZSRR. Okresy od trzeciego do piątego odnoszą się do gospodarki socjalistycznej. A okres od szóstego do dziewiątego obejmuje późną gospodarkę ZSRR. Ten ostatni model można również nazwać gospodarką socjalistyczną. A w szerszym aspekcie historycznym należy ją zdefiniować jako gospodarkę przejściową – od modelu socjalistycznego do modelu kapitalistycznego.

Średnie tempo wzrostu w procentach, w latach 1951-1984 [3]

WyszczególnienieZSRRKSUSA
Dochód narodowy7,06,83.4
Produkcja przemysłowa8,18,83,9
Inwestycje7,63.4
Wydajność pracy w przemyśle5,42,9

Widzimy, że dynamika wzrostu gospodarki socjalistycznej była większa.

Przeciętny wzrost w ZSRR w procentach [4]

LataDochód narodowyProd. przem.Prod. rolnaWydajność
1951-196010,011,65,07,5
1961-19707,28,63,36,3
1971-19805,05,92,13,9
1981-19853,23,71,23,0

Widać spowolnienie wzrostu w gospodarce wraz z liberalizacją Chruszczow-Kosygin-Liberman. Spadek wydajności był związany z decentralizacją gospodarki, rozdrobnieniem dóbr kapitałowych i utrudnieniami w przesyle materiałów między poszczególnymi działami gospodarki.

Teraz o PRL:

Wzrost gospodarczy w okresach 10-letnich (1950 = 100%) [5]

Wyszczególnienie19461955196519781980
Dochód narodowy56,8151,1279,8688,2632,1
Prod. przemysłowa41,9199,6474,514 razy15 razy
Prod. rolnicza49,6109,9151,7207,7182,7

Z tych statystyk wychodzi że gdybyśmy nie robili gierkowskich eksperymentów i szli gomułkowskim tempem, dochód narodowy w 1985 byłby o 40% wyższy. Gdybyśmy utrzymali zaś kurs Bieruta, poziom jaki był pod koniec Gierka osiągnęlibyśmy w tuż przed 1970. Natomiast w 1985 idąc stale bierutowskim tempem mielibyśmy około 3,5 – 4 razy wyższy dochód narodowy.


Tabela z: http://www.1917.net.pl/node/24309


Tabela z: http://www.1917.net.pl/node/24309

Warto zauważyć, że wzrost sił wytwórczych był powiązany ze wzrostem płac. Tymczasem we współczesnym kapitalizmie widać od wielu lat trend do hamowania wzrostu płac przy jednoczesnym wzroście sił wytwórczych. Zastosowanie gospodarki planowej z dominującą rolą państwa umożliwia powiązanie jednego z drugim w sposób ścisły, bez czekania aż januszeksy rzucą jakieś ochłapy.


Tabela z: http://www.1917.net.pl/node/24309

W Polsce Ludowej gdzie państwo miało monopol jako organizator służby zdrowia następował rozwój szpitalnictwa, również tego prowincjonalnego. Obecnie rynek zweryfikował tak, że przybywa osób chorych, a lekarzy ubywa. W tym samym czasie niszczona jest infrastruktura medyczna na prowincji, a całość usług gromadzi się w dużych miastach. Przez to pogarszają się warunki bytowe, a rozwój kraju staje się coraz bardziej dychotomiczny.

[1] https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/pod-wzgledem-wzrostu-pkb-iii-rp-nie-przebila-prl/

[2] J.W. Stalin, O zadaniach działaczy gospodarczych, http://ciml.250x.com/archive/stalin/polish/stalin_problems_of_leninism_1949_polish.pdf , s. 306-307.

[3] https://odrodzenie.fr/2020/07/22/kazimierz-mijal-historyczne-znaczenie-pkwn/

[4] Tamże

[5] Tamże

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o