Artykuł

W kwestii kalkulacji ekonomicznej

Temat kalkulacji ekonomicznej i wiązanej z tym kwestii „efektywnej” alokacji zasobów jest często podejmowany przez zwolenników tzw. wolnego rynku jako swojego rodzaju argument ostateczny przeciwko gospodarce planowej.

Trzeba więc na początku zauważyć ironiczny ładunek tego zarzutu – oto bowiem zwolennicy kapitalizmu, a więc gospodarki opartej na cyklicznych kryzysach będących momentami weryfikacji i jednoczesnego rozszerzenia przyszłych błędnych inwestycji zarzucają błędne inwestycje gospodarce planowej. Można więc powiedzieć, że zwolennicy ogólnej błędnej alokacji zasobów zarzucają nam szczególną błędną alokację zasobów.

Jednak samo podejmowanie tematu kalkulacji jest dowodem pewnego niezrozumienia tematu zagadnienia ze strony naszych przeciwników. Problem kalkulacji należy ująć następująco:

Problem decyzyjny przed jakim stoi przedsiębiorca A polega na tym, którą z dostępnych technik produkcji wybrać, tak aby ZMAKSYMALIZOWAĆ ZYSK z przedsięwzięcia. [1]

Celem gospodarki planowej jednak nie jest maksymalizacja zysków pojedynczego przedsiębiorstwa lecz realizacja planu. Gdyby celem była maksymalizacja zysków pojedynczego przedsiębiorstwa, mielibyśmy in summa partykularne przedsiębiorstwa, a więc zjawisko tożsame do anarchii produkcji. Oznacza to, że socjalizm nie musi rozwiązywać problemu kalkulacji, w socjalizmie takiego problemu nie ma.

Skoro więc gospodarka planowa jest wolna od problemu maksymalizacji zysków to w jaki sposób należy określać efektywność alokacji zasobów?

Plan stawia sobie dwa cele: jeden z nich jest czysto ekonomiczny, drugi zaś społeczny i polityczny. Celem ekonomicznym jest wzrost globalnego dochodu narodowego; celem społecznym i politycznym jest osiągnięcie określonej zmiany w strukturze społecznej kraju, a w konsekwencji także w opartym na strukturze społecznej wzorcu kulturowym oraz w typie cywilizacji. [2]

Oznacza to że gospodarka planowa jest zobligowana do sukcesywnego wzrostu sił wytwórczych. W tym celu pojawia się potrzeba zaangażowania wszystkich zasobów kraju. Wszystko to zostaje zorganizowane świadomie i celowo.

Ewidencja nakładów materiałowych, wyników produkcji i stopnia konsumpcji pozwala na określenie proporcji bilansowych. Określenie ich jest wstępem do udrożniania poszczególnych blokad rozwojowych, które aktualnie hamują wzrost. Należy przy tym zauważyć, że planistyka nie powstaje ex nihilo, ale siłą rzeczy musi za swoje pole obserwacji brać aktualny stan gospodarczy i działać na jego podstawie.

Określenie tego, co jest blokadą w rozwoju oczywiście następuje na podstawie obserwacji i wniosków politycznych. Gospodarka nie jest sama dla siebie, ale stanowi pole realizacji człowieka. Wielu ludzi zaślepionych ekonomizmem o tym zapomina.

Wzrost gospodarczy osiąga się w ten sposób, że coraz nowocześniejsze maszyny i coraz bardziej wydajne pod względem zasobów procesy technologiczne i coraz mniej praco- i surowcochłonna technika znajduje swoje zastosowanie. Wychodząc od dostępnych zasobów (ich suma stanowi punkt wyjścia do określenia kosztów). Koszty są znane o tyle, o ile znana jest pula zasobów potrzebna do wykonania danej produkcji czegoś. Jeśli z danej ceny wynika, że należałoby czegoś produkować więcej niż pozwalają zasoby, należy podnieść cenę aby popyt efektywny nie przekroczył wartości produkcji na jaką pozwalają zasoby.

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Problem_kalkulacji_ekonomicznej

[2] O. Lange, Praktyka planowania gospodarczego

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o