Polska Wiadomości

Sejm podnosi pensje, a Lewica pęka

Parlamentaryzm burżuazyjny znowu się kompromituje. W warunkach kryzysu kapitalizmu nie ma pieniędzy na budowę państwowych zakładów pracy żeby poprawić sytuację na rynku pracy, nie ma też pieniędzy na renty czy służbę zdrowia. Ale za to są pieniądze na podwyżki pensji dla prezydenta, premiera, ministrów, marszałków sejmu i innych urzędników wysokiego szczebla.

Polskę burżuazyjną stać na rekompensaty dla prywaciuchów za kryzys kapitalizmu oraz stać na pensje dla urzędników aparatu państwa burżuazyjnego. To dobitnie pokazuje klasowe aspekty wszelkiej państwowości.

Przy tej okazji widać było dwie kompromitacje. Pierwszym było całkowicie obłudne stanowisko posłów Konfederacji którzy głosowali przeciwko. Co jest w tym złego? Otóż Konfabulanci popierają podnoszenie płac, a ich obecne głosowanie wynikało tylko z koniunkturalizmu bo wiedzieli, że i tak to przejdzie. Pokazuje to zresztą reakcja konfederackich mediów które obecnie próbują przedstawiać swoje ugrupowanie jako jedyne „niepokorne”.

Oprócz tego doszło do rozłamu na Lewicy. Posłowie z Razem głosowali przeciwko, tymczasem SLD poparło ten projekt. Tak wygląda ta ściana hańby:

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o