Artykuł

Podatki i socjal, a socjalizm

Na sam początek sprawa podstawowa – podatki i socjal zwyczajnie nie kleją się z założeniami socjalizmu, ponieważ korzystają z istnienia zjawiska kumulowania kapitału w rękach prywatnych (któremu socjalizm chce zapobiegać po to, żeby ów kapitał dało się wykorzystać w większych inwestycjach). System podatkowy wiąże się z istnieniem własności prywatnej. Można powiedzieć, że przyrost podatków jest wręcz proporcjonalny do stopnia sprywatyzowania gospodarki.

Należy przy tym zauważyć, że rządy burżuazyjne mają nawyk przerzucanie ciężaru podatkowego na inne klasy. I tak w 1913 roku w Stanach Zjednoczonych wprowadzono podatek dochodowy dla niewielkiej grupy plutokratów, co miało stanowić alternatywę wobec dotychczasowego utrzymywania państwa z ceł; dzisiaj po 100 latach rządów burżuazji tym podatkiem obciążone jest całe społeczeństwo. W państwie kapitalistycznym jest tendencja do czynienia problemów plutokratów problemami całej ludności.

W krajach realnego socjalizmu opodatkowanie było znikome, albo w ogóle go nie było. I tak konstytucja Albańskiej Republiki Ludowo-Socjalistycznej miała w artykule 31 zawarte: Obywatele nie płacą żadnych podatków.

Jeśli chodzi o socjal, to jest dawanie ryby zamiast wędki. W ten sposób zamiast pomóc ubogim wychodzić z ubóstwa, uzależnia się ich od darczyńcy i uczy, że mogą dostawać coś za nic. W tym zakresie nie ma znaczenia, czy będzie to państwo, czy kościół, czy jakiś milioner. Jakościowa wyższość państwowego systemu socjalnego nad charytatywnością nie leży w tym, że obejmie więcej osób czy że więcej da, ale na tym że może przy okazji te osoby zmusić do korzystania z wędki. I dopiero w takich warunkach socjal staje się pomostem między różnymi pozycjami socjo-ekonomicznymi, a nie celem samym w sobie jak w przypadku tępej charytatywności.

Podsumowując powyższe, system podatkowo-socjalny w żaden sposób nie podważa kapitalistycznej organizacji gospodarczej, a jedynie usiłuje ograniczyć jej negatywny wpływ na społeczeństwo. Można to obrazowo porównać do sytuacji, gdy osobie ukąszonej przez jadowitego węża naklejamy plaster i odsyłamy do domu.

Rozbrat pomiędzy socjalem a socjalizmem staje się jaśniejszy, kiedy sięgniemy jeszcze do historii – otóż pierwszy nowoczesny model państwa opiekuńczego wprowadził w życie książę Otto von Bismarck w latach 80. XIX wieku, zyskując duże wsparcie ze strony konserwatystów i spotykając się z jasnym i zdecydowanym sprzeciwem ruchu socjalistycznego, który w konsekwencji został osłabiony.

Oczywiście porządek burżuazyjny nie jest stały, bo oparty jest na sprzecznościach, więc wczorajszy socjal antysocjalistyczny dzisiaj jest zwalczany przez samą burżuazję jako socjalizm…

Niektórzy mogą spytać skąd w takim razie poparcie dla państwa opiekuńczego ze strony niektórych partii lewicowych? Odpowiedź jest prosta – lewica nie stanowi monolitu i można w jej łonie wyróżnić kilka odrębnych nurtów.

Na sam koniec – cytat z Międzynarodówki:

Rząd nas uciska, kłamią prawa,

Podatków brzemię ciąży nam,

I z praw się naszych naigrawa

Ten, co z bezprawia żyje sam.

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
MatiFauxpasAlan Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alan
Gość
Alan

Podatki są potrzebne bo ‘z próżnego i Salomon nie naleje. Budżet państwa nawet socjalistycznego musi mieć źródła dochodów. Chodzi o to, aby podatki były sprawiedliwe i prawidłowo redystrybuwane. W moim projekcie ustawy o ‘Podatku dochodowym od osób fizycznych w państwie socjalistycznym’ zakładam jedną stałą stopę podatkową 25% od dochodu ( nie dla wszystkich ) z podziałem na różne składki.

Fauxpas
Gość
Fauxpas

Podatki absolutnie nie są potrzebne, jeżeli państwo jest w stanie samo na siebie zarobić, a takie jest właśnie państwo socjalistyczne. Podatek trzeba rozpatrywać jako opłatę za kapitalizm, ponieważ zn

Mati
Gość
Mati

Alan wymyślasz na nowo socjaldemokrację czy co?