Polska Wiadomości

Ministerstwo finansów zaskakuje – i śmiesznie, i strasznie

Jak donosi 1 portal Business Insider, zadłużenie Polski w 2021 roku ma wynieść 64.7% PKB – 1.5 biliona złotych. Co ciekawe, polski rząd w wyliczeniach długu pomija niektóre rzeczy i przedstawia mniejszą liczbę. Zadłużenie (rzeczywiste) na rok 2020 ma wynieść 62.2%, a w 2019 wyniosło 46%, co oznacza że będziemy mieli do czynienia ze wzrostem o 18.7 punktu procentowego w dwa lata.

Jak widać, pisowskie programy typu 500+ czy tarcza antypracownicza (wymieniam je obok siebie ze względu na dość wysokie koszta) są w dużej mierze finansowane po prostu z pożyczek. Słynne gierkowskie pożyczki zostały wydane na rozwój gospodarki i były stosunkowo dużo mniejsze. Ich skutki widać do dzisiaj chociażby w postaci bloków, w których mieszka znaczna część Polaków. Mimo pewnych plusów były one jednak strzałem w stopę, gdyż uzależniły polską gospodarkę od zagranicznych rynków, co po pewnym czasie zaowocowało kryzysem. Odpowiedzialne kierownictwo państwa socjalistycznego powinno starać się używać sił własnego kraju i na jak największą skalę stosować planowanie (od czego odchodził już poprzednik Gierka, Gomułka 2).

Socjaldemokraci lubią mówić, że zadłużenie to dobra rzecz. Tak nie jest, zadłużony kraj ma na szyi swego rodzaju pętlę. Można podobny efekt zobaczyć w mniejszej skali gdy ludzie z kredytami hipotecznymi panicznie boją się utraty pracy czy innych niefortunnych zdarzeń. Nie bez powodu tow. Lenin odrzucił carskie zadłużenie, a tow. Sankara zachęcał przywódców innych krajów afrykańskich do analogicznego działania (za co zresztą został zamordowany).

1https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/najwyzszy-dlug-publiczny-w-historii-polski-na-2021-r-15-biliona-zlotych/9jjwvcf

2https://odrodzenie.fr/2020/08/19/reformy-gomulki-i-restauracja-kapitalizmu-cz-2/

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o