Artykuł

O destrukcyjnej działalności leśnych band

Polska po drugiej wojnie światowej znajdowała się w katastrofalnej sytuacji, jednak dostaliśmy władzę socjalistyczną dającą szansę na lepsze jutro. Antypolskim bandom zwanym dziś Żołnierzami Wyklętymi skutki II wojny światowej nie wystarczyły – chcieli, by było znacznie gorzej. Cóż, całe szczęście nasza sytuacja polityczna była wyjątkowo dobra, więc nie doszło do historycznej tragedii. Czy jednak w stopniu wystarczającym zdajemy sobie sprawę co by się stało, gdyby Władza Ludowa nie zatrzymała leśnych faszystów?

Zacznijmy od kwestii wojny domowej. Działalność antykomunistycznej partyzantki była zorganizowanym oporem zbrojnym wymierzonym przeciwko legalnemu rządowi polskiemu. Dzięki temu po wojnie przez parę lat dalej toczyły się walki. Chyba tylko dzięki sprawnej i skutecznej działalność Milicji Obywatelskiej, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, NKWD i Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, które dosłownie zmiażdżyły te śmieszne oddziały, nie mówimy dzisiaj opisując tamten okres o wojnie domowej w Polsce. Co by było jednak, gdyby leśne bandy były lepiej zorganizowane i liczniejsze, tworząc realne zagrożenie dla polskich władz? Pomijając już to, w jaki sposób by taka sytuacja mogła zaistnieć, nie muszę chyba ukrywać, że na pewno by miała miejsce w naszej ojczyźnie wojna domowa. Nic gorszego nie mogłoby nas wtedy spotkać. Koniecznie zaznaczmy, że Polska wtedy była świeżo po najbardziej niszczycielskie wojnie w historii, której skutki dla naszego kraju były wyjątkowo dotkliwe. Kraj odniósł ogromne straty zarówno materialne, jak i ludnościowe. Jak już wiemy, już to było dla Polski niemal gwoździem do trumny, którego skutki widzimy nawet do dziś. Wojna domowa zaraz po światowej byłaby już sytuacją bezprecedensową w naszych dziejach, ale i w skali światowej. Nie podałbym tu nawet przykładu Rosji, bo jej straty w I wojnie światowej nie były tak duże jak Polski w II WŚ. Rzeczpospolita stałaby się jednym z najbardziej poszkodowanych krajów w dziejach, podnosząc straty materialne i w ludziach do zawrotnej, rekordowej skali. Skutki tego odczuwalibyśmy jeszcze bardzo długo po tym i minęłyby dziesiątki lat, zanim Polska podniosłaby się po takich stratach. Często zapominamy o tym, że skala zniszczeń, jaką mogły wyrządzić leśne bandy, byłaby aż tak wielka. Pokazuje to też jak bardzo antypolską, ale też po prostu antyludzką i realnie groźną ideologią jest antykomunizm, cieszący się i w II i III RP popularnością i oficjalną promocją władz państwowych. To właśnie antykomunistyczna tradycja sanacji, obecnie mająca swoją restaurację w polityce PiSu z IPNem zaprowadziła do lasu wielu młodych ludzi z szeregów NSZ.

Mniej oczywistym, jednak moim zdaniem wartym poruszenia aspektem jest kwestia szerszego zagrożenia międzynarodowego. Jak wiemy, po właściwej wojnie zaczęła się atmosfera zimnej wojny, wciąż podsycanej przez obóz imperialistyczny, której bezpośrednim prekursorem był brytyjski ludobójca Winston Churchill. Atmosfera wojny światowej wisiała w powietrzu. Wybuch wojny w Polsce z pewnością zaostrzyłby sytuację, która już była krytyczna. Polski konflikt mógłby okazać się punktem zapalnym III wojny światowej. Jak mogłoby to wyglądać? Gdyby faktycznie bandyci z NSZ wywołali w naszym kraju bratobójczy konflikt, dostaliby zapewne wsparcie od państw kapitalistycznych ze Stanami Zjednoczonymi na czele. Pomoc ta szybko mogłaby przerodzić się w inwazję. Jest to sytuacja prawdopodobna uwzględniając choćby wydarzenia w Korei. Wybuch konfliktu w tej części Europy, w stosunkowo istotnym regionie, miałby realny potencjał przerodzić się już w wojnę światową. Oznaczałoby to nowy najgorszy w historii konflikt zbrojny, możliwie nuklearny, przebijając swoją poprzedniczkę zaraz po jej zakończeniu. Taki destrukcyjny potencjał mieli obecnie czczeni i kreowani na bohaterów Bandyci Przeklęci. Analogiczne analizy można zastosować do podobnych partyzantek w innych krajach socjalistycznych, przykładowo Leśnych Braci czy Zielonej Armii.

        Ostatnim zagadnieniem, którym się przyjrzymy, będzie kwestia gospodarcza. W przypadku zwycięstwa antykomunistycznych partyzantów zapewne kontynuowana by była kapitalistyczna i elitarystyczna polityka gospodarcza II RP. Była ona niewydajna, antygodnościowa i niesprawiedliwa. W marzeniu partyzantek faszystowskich powojenna Polska byłaby rolniczym krajem (w epoce przemysłu)  z ogromnymi nierównościami społecznymi, pełnym wyzysku i elementami feudalizmu. Tak przecież wyglądała II RP i nie wykazywała tendencji do zmiany. Kiepski byłby również wzrost gospodarczy i potencjał przemysłowy charakterystyczny dla Polski przedwojennej. Kontrastuje to z dynamicznym rozwojem Polski Ludowej. Wszystko to by było konsekwencją nieznacjonalizowanego przemysłu i braku reformy rolnej. Pominąłem tu omówiony wcześniej aspekt wojenny, który oczywiście znacznie spotęgowałby ten efekt.

        Na koniec weźmy pod lupę jeden z motywów walki części partyzantów i obecnej obrony bandytów z NSZ – rzekoma walka o niepodległość Polski Ludowej, która w obecnej mitologii III RP uznawana jest za państwo zależne od ZSRR, a nawet uznawana czasem do 1956 a radziecką kolonię. Czy aby na pewno jest to prawdą? Zgodnie z definicją, państwo satelickie jest to państwo formalnie niepodległe, jednak mocno politycznie uzależnione od innego pod płaszczykiem sojuszu, którego zerwanie grozi inwazją. W roku 1961 sojusz ze Związkiem Radzieckim zerwała Albania i opuściła struktury Układu Warszawskiego, a 4 lata później Rumunia mocno zdystansowała się od ZSRR, nie występując ze swego udziału w UW, jednak można powiedzieć, zawieszając swoje w nim członkostwo do tego stopnia, że antykomunistyczni histerycy nie kwestionują suwerenności Rumunii w tamtym okresie. Jako argument często podawane są inwazje na Węgry i Czechosłowację, które jednak były spowodowane groźbą kontrrewolucji w tych krajach, co w przypadku tych pierwszych miało znaczenie bardzo dosłowne. Nie zwracają też uwagi na płynące na początku z lat 80. z ZSRR słowa o tym, że Armia Radziecka nie zaatakuje Polski nawet jeśli Solidarność obejmie w niej władzę.

         Podsumowując – Żołnierze Wyklęci to grupa terroryzujących Polaków reakcyjnych bandytów, którzy są obecnie kreowani na najlepszych patriotów i których potencjał destrukcyjny dla narodu polskiego, ale też i dla świata, był jeszcze większym, niż nam się na co dzień wydaje.

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o