Artykuł

Katyń – pytania i odpowiedzi

Kto zabił w Katyniu?

Istnieją dwie kompletne wersje wydarzeń. Pierwsza uznaje winę Niemców, druga – winę ZSRR. Problem leży w tym, że aby uznać najpopularniejszą obecnie wersję o winie ZSRR należy zaufać w prawdziwość materiałów nazistowskich.

Czy materiały nazistowskie są wiarygodne?

Wiemy o tym, że Niemcy dokonywali licznych fałszerstw przed i w trakcie wojny. Najprostszym tego typu przykładem jest prowokacja gliwicka, gdzie Niemcy podrzucili pod obiekt radiostacji Franciszka Honioka[1], którego ciało przedstawiono jako dowód, że to Polacy napadli radiostację. Podsumujmy tę część:

  1. Niemcy przeprowadzali prowokacje
  2. W ramach tych prowokacji mogli zabić człowieka

Czy materiały uznające winę Niemców są wiarygodne?

Wbrew utartym schematom, materiały obwiniające Niemców to nie tylko materiały radzieckie (raport Burdenki) ale też amerykańskie (Raport Harriman) i polskie (np. zeznania Wacława Picha). Innymi słowy wielu członków koalicji antyhitlerowskiej (aliantów) opublikowało materiały uznające winę niemiecką. Dlatego należy mówić o wersji nazistowskiej i o wersji alianckiej. Jeżeli ktoś w tym przypadku nie widzi powodu aby uznać wersję alianckiej za wiarygodną, to żeby być konsekwentnym powinien raczej odrzucić alianckie dowody na obecność komór gazowych w obozach itp.

Kiedy doszło do mordu w Katyniu?

Według wersji nazistowskiej – wiosną 1940, według wersji alianckiej – jesienią 1941.

W wersji promowanej przez IPN jest powiedziane, że wszelkie osoby twierdzące o winie Niemców zostały zastraszone przez NKWD. Czy to prawda?

IPN za pomocą takiego wyjaśnienia tłumaczy zmianę zdania dokonaną przez członków Międzynarodowej Komisji dot. Katynia, która składała się z lekarzy i dziennikarzy z okupowanych przez Niemców części Europy i ze Szwajcarii. Takiej zmiany zdania dokonał lekarz z Czech[2] i lekarz z Bułgarii. Oczywiście możemy założyć, że „strefa” ZSRR wymuszała zmianę zdania, ale możemy analogicznie zadać pytanie: czy strefa USA wymuszała zmianę zdania?

Odpowiedź musiałaby brzmieć: tak. Kathleen Harriman była członkinią amerykańskiej komisji do spraw Katynia w 1944 i w swoim raporcie potwierdziła winę Niemców. W 1952 powołano ją przed komisję Maddena, która miała przykryć tematem Katynia zbrodnie amerykańskie w Korei i tam władze naciskały na Harriman żeby zaprzeczyła swoim wcześniejszym twierdzeniom.

Jednak IPN zamiast wspomnieć o Kathleen Harriman, woli podawać przykłady członków Międzynarodowej Komisji takich jak fanatyczni antykomuniści albo jawni hitlerowcy, którzy po wojnie mówili tak samo, ale po prostu protekcję Berlina zmienili na Waszyngton. 

Według IPN wszystkie dowody wskazujące na winę Niemców zostały spreparowane przez Rosjan po tym jak odbili oni ten teren. Czy to prawda?

Takie postawienie sprawy wymagałoby uprzedniego założenia, że Niemcy nie mogli niczego do Katynia podrzucić, ani niczego z Katynia wywieźć (chodzi oczywiście o dowody niewygodne dla nich). Jest to naiwne założenie jak już pokazaliśmy w przypadku prowokacji gliwickiej. Nie, nazistom ufać nie wolno!

A zeznania Tokariewa, czyli tego oficera NKWD? Do filmów o Katyniu zawsze wstawia się fragmenty wywiadu z nim.

Pozostaje nam wyśmiać wszystkich którzy automatycznie wierzą, że stary, zniedołężniały mężczyzna w otoczeniu oficerów bezpieczeństwa mówił tylko prawdę, a jednocześnie odrzucają wszystkie inne przeciwne zeznania jako „wymuszone przez NKWD”. Zeznania Tokariewa nie dotyczą nawet Katynia, tylko Tweru i Miednoje – to, czy są prawdziwe nie stanowi tematu tego artykułu.

A dokumenty ujawnione przez Gorbaczowa?

Dokumenty od Gorbiego wyszły na światło dzienne w warunkach ostrej walki politycznej w celu demontażu ZSRR. Dlatego są to materiały skrajnie polityczne, co więcej nawet reżymowa katyniologia widzi w tych dokumentach błędy faktograficzne. Przykład z tzw. Notatki Szelepina gdzie autor w super „pewnym” źródle pomieszał miejsca egzekucji! Jest to wspomniane na Wikipedii[3].

I podobnych przypadków z dokumentami jest wiele. W słynnej nocie Berii kryminolodzy w badaniach z 2009 ustalili, że poszczególne kartki dokumentu były tworzone w innych miejscach/innych maszynach (raport Mołokowa[4]).

Wbrew wielu opiniom temat dokumentów od Gorbiego wcale nie został zamknięty. Jako przestrogę przed takim stanowiskiem przypomnijmy sprawę dokumentów Sissona. W latach 20. w USA pojawił się plik dokumentów rzekomo dowodzących związku Lenina z niemieckim wywiadem – podpisy, pieczęcie itd. Wszystko było. I  ten stan trwał do lat pięćdziesiątych, kiedy przeprowadzono badania techniczne, które wykazały fałszywość materiałów. Dlatego też w sprawie Gorbiego nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa.

Wszystkie nieprawidłowości w tych materiałach są określane przez polskich historyków jako wynikające tylko z tego, że Rosja rzekomo ukryła kluczowe dokumenty!

Czy państwo polskie uwzględnia istnienie innej wersji?

Nie. Polskie władze za pomocą cenzorskiego art. 55 z ustawy o IPN próbują odstraszać nie tylko badaczy, ale też ludność cywilną od zadawania niewygodnych pytań. W 2010 rzeszowski IPN oskarżył KPP z tego artykułu za sam fakt opublikowania materiału historycznego jakim jest raport komisji Burdenki w internecie. Skoro IPN blokuje dostęp do materiałów źródłowych innych niż nazistowskie, to nie można mówić o uwzględnianiu innej wersji niż hitlerowska.

Dlaczego po tylu latach temat Katynia jest ważny?

Katyń stanowi nie tylko problem metodologiczny dla historyków, ale jest zagadnieniem cywilizacyjnym. Pod otoczką „obrony dobrego imienia” i antykomunizmu polskie władze zniosły wolność badań naukowych. Katyń stanowi jeden z filarów cenzury i kształtowania się mentalności totalitarnej w naszym kraju. Każdy totalitaryzm, każdy faszyzm powstawał na antykomunistycznej retoryce. My jednak jesteśmy bardziej wyrozumiali dla antykomunistów niż oni dla nas, nie chcemy zakazać antykomunizmu, ale domagamy się przywrócenia wolności badań naukowych, domagamy się zniesienia art. 55 z ustawy o IPN.


[1]     https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Honiok

[2]     http://www.katyn-books.ru/library/katynskie-dokazatelstva.html

[3]     https://pl.wikipedia.org/wiki/Notatka_Szelepina

[4]     https://kprf.ru/rus_soc/78512.html

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
KazAbrahamGodrick Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Godrick
Gość
Godrick

To na wszystko odpowiedzą, że propaganda sowiecka, że łooo bo komuniści to zawsze kłamią.

Abraham
Gość
Abraham

Okrodzenie komunizmu jak zwykle w swoim własnym świecie

Kaz
Gość
Kaz

Polakatolika najlepiej zdefiniował Jan Stachniuk. Ale to było już dobrze ponad pół wieku temu. Teraz jego krytycznie ważną definicję można uzupełnić w ten sposób: Polakatolik to ten, kto uwierzy we wszystko, co daje mu okazję umocnić się jeszcze bardziej w swej skrajnej patologii rusofobicznej.