Artykuł

17 września – rocznica radzieckiej interwencji humanitarnej

Przedstawiana jako „napaść na Polskę”, radziecka interwencja humanitarna zapewniła bezpieczeństwo i lepsze życie milionom mieszkańców kresów wschodnich II RP. Aby zrozumieć prawdziwe znacznie radzieckiej interwencji humanitarnej trzeba najpierw rozprawić się z kłamliwymi mitami antykomunistycznej propagandy.

Najczęściej powtarzaną bzdurą jest twierdzenie, że gdyby Armia Czerwona nie wkroczyła to rząd by pozostał w kraju a wojsko polskie odparłoby wehrmacht. Jest to po prostu kłamstwo żerujące na polskiej narodowej megalomani. Lubimy  sobie tłumaczyć, że „to wszystko przez to, że walczyliśmy na dwa fronty” odpierając z jednej strony Niemców i Słowaków zaś z drugiej Sowietów. Tyle jeśli chodzi o bajki. Prawda jest taka, że w momencie wkroczenia Armii Czerwonej największe polskie zgrupowania były bądź rozbite, bądź wykrwawiały się w okrążeniu, natomiast cała reszta wojska polskiego znajdowała się w odwrocie. Nie istniały już żadne odwody jakie można by było rzucić do walki. Klęska wojska polskiego w kampanii wrześniowej już się dokonała i wkroczenie Armii Czerwonej nie miało zasadniczo żadnego wpływu na położenie resztek oddziałów stawiających desperacki opór.

Kłamstwem jest także twierdzenie, że to wkroczenie Armii Czerwonej miało rzekomo spowodować ucieczkę rządu do Rumunii. Tak naprawdę ucieczka była planowana dużo wcześniej. Już 9 września ambasador Francji zaproponował azyl sanacyjnym władzom. 14 września najważniejsze ministerstwa znalazły się w położonych kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Rumunią Kutach. W nocy z 14-15 września do Rumuni przetransportowany został dobytek naczelnego wodza Edwarda Śmigłego-Rydza. Znaczy to tyle, że ucieczka rządu i dowództwa była planowana znacznie wcześniej.

Na mocy układu o granicach Niemcy zrzekły się w stosunku do Związku Radzieckiego roszczeń terytorialnych do Zachodniej Białorusi i Ukrainy. Dzięki temu około 13 milionów obywateli polskich znalazło się w granicach ZSRR zamiast na terenach okupowanych przez III Rzeszę. Dla tych 13 milionów ludzi różnica była kolosalna. Pod okupacją niemiecką od pierwszych dni dochodziło do łapanek czyli masowych aresztowań i rozstrzeliwań przypadkowych ludzi. Ginęły w nich setki a później nawet tysiące osób dziennie. Zlikwidowano polskie szkolnictwo ponieważ Polacy mieli być zredukowani do roli biomasy przez „tolerancyjną kulturę mieszczańską” jaką niósł okupant hitlerowski. Jednocześnie podjęto też działania mające na celu rozpoczęcie przemysłowej eksterminacji Polaków żydowskiego pochodzenia.

Tymczasem na terenie ZSRR swobodnie mogły działać polskie uczelnie, ponad milion polskich Żydów znalazł schronienie, miliony ludzi zyskało przynajmniej te 1,5 roku wolnego od strachu i terroru. Prawicowa propaganda wyolbrzymia też skalę i dotkliwość przesiedleń dokonywanych przez nowe władze. Liczba przesiedleńców wszystkich narodowości to nawet nie 3% ludności kresów. Wśród wysiedlonych największą grupę stanowili kapitaliści, posiadacze ziemscy i pracownicy sanacyjnego aparatu państwowego. Zdecydowana większość Polaków, Ukraińców i Białorusinów zyskała na wprowadzeniu władzy radzieckiej, która od razu przystąpiła do likwidacji ciążącej im klasy wyzyskiwaczy. Zdobyte w ten sposób fundusze szły na rozwój kultury i oświaty. Na przykład w Biłce koło Lwowa otwarto nową szkołę w budynkach znacjonalizowanych dawnych dóbr kościelnych. Oddawanie majątków, które służyły wcześniej wyzyskiwaczom było podstawową polityką władzy radzieckiej na kresach II RP.

Władza radziecka zmiotła także wszelkie formy dyskryminacji etnicznej i językowej. Oddziały NKWD ścigały i zmusiły do zejścia do podziemia wszelkie podsycające nienawiść na tle etnicznym i religijnym ugrupowania takie jak OUN. Dopiero wyparcie Armii Czerwonej przez wehrmacht otworzyło temu szowinistycznemu ściekowi drogę na powierzchnię. Skutkiem była śmierć setek tysięcy bezbronnych cywili, w tym dzieci. Kresy wschodnie były skażone sanacyjną polityką dzielenia społeczeństwa w celu podporządkowania go władzy. Tylko dzięki wkroczeniu Armii Czerwonej udało się odwlec moment wybuchu rzezi na tle etnicznym.

Warto też wspomnieć, że 17 września 1939 to także rocznica wyzwolenia piłsudczykowskiego polskiego obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej, gdzie warunki niewiele odbiegały od tych z obozów hitlerowskich. Większość osadzonych w obozie stanowili polscy komuniści (prawdziwi lub domniemani).

Wkroczenie Armii Czerwonej na Kresy było najbardziej udaną interwencją humanitarną w historii Europy. Oddziały NKWD potrafiły uspokoić sytuację i zapobiec ludobójstwu, co nie udało się na przykład ONZ-owi w Rwandzie. Szczególnie zaś niski ukłon należy się Towarzyszowi Mołotowowi, który poprzez dyplomatyczny blef i twarde negocjacje wytargował 1,5 roku bezpieczeństwa dla 13 milionów mieszkańców kresów, ratując tym samym życie co najmniej setkom tysięcy, jeśli nie milionom z nich.

Wdzięczność za radziecką interwencję humanitarną 1939 roku jest obowiązkiem nie tylko każdego komunisty czy każdego lewicowca, ale obowiązkiem każdego Polaka.

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Mariusz W.Tow. ArekPablo Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pablo
Gość
Pablo

13 milionów to dotyczy całej ludności kresów zajętych po 17 IX 1939. 7 milionów Polaków i 6 milionów ludności białoruskiej i ukraińskiej.

Tow. Arek
Gość
Tow. Arek

Tak. Dlatego jest napisane „obywateli polskich” bez podziału według przynależności etnicznej.

Mariusz W.
Gość
Mariusz W.

Z ostatnim zdaniem się nie zgadzam. Znam dobrze rozumowanie strony radzieckiej, zapoznałem się z nim m.in. w Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w Mińsku Białoruskim i widzę w nim sens. Niemniej z punktu widzenia Polski trudno to uznać za wyzwolenie. Polakom nie dano pełnych praw narodowościowych na zajętych obszarach. Dopiero po roku poczyniono pewne działania (polskojęzyczna gazeta, kilkanaście szkół, polski teatr), ale były one zbyt miałkie i w dalszym ciągu Polacy byli wyobcowani na tych obszarach. Oczywiście mieli nieporównywalnie lepiej niż Polacy pod okupacją niemiecką, ale trudno uznać działania ZSRR za dobre, mając na względzie okoliczności w jakich doszło do włączenia… Czytaj więcej »