Świat Wiadomości

Wojna w Armenii – o co chodzi?

Azerbejdżan wczoraj o 6 rano zaatakował Górski Karabach (będący pod kontrolą Armenii). Armenia ogłosiła stan wojenny i powszechną mobilizację. Wszystkich mężczyzn w wieku poborowym zobowiązano do stawienia się w najbliższym biurze rekrutacyjnym.

Już koło godziny 9 rano potwierdzono 2 cywilne ofiary śmiertelne, w tym jedno dziecko.

Wojsko Azerbejdżanu potwierdziło, że śmigłowiec bojowy został zestrzelony, ale jego załoga przeżyła, dodając, że wśród cywilów była nieokreślona liczba ofiar. Twierdził również, że 12 armeńskich systemów obrony powietrznej zostało trafionych i zniszczonych.

Wezwanie do broni nadeszło wkrótce po zaciekłych walkach na granicy Górskiego Karabachu, spornego terytorium wciśniętego między Armenię i Azerbejdżan.

Obie strony toczyły wojnę w latach 90. XX wieku, wywołaną decyzją Górskiego Karabachu o odłączeniu się od Azerbejdżanu po rozpadzie ZSRR. Wcześniej w niedzielę w separatystycznym regionie również wprowadzono stan wojenny i zmobilizowano męską populację.

Oceniając odpowiednie strategiczne potencjały militarne i gospodarcze Baku i Erewania możemy stwierdzić, że w tym momencie Azerbejdżan znacznie przewyższa Armenię jeśli chodzi o wielkość, populację i budżet wojskowy, a także wielkość (a w wielu przypadkach także jakość) broni i sprzętu wojskowego. Poza tym Azerbejdżan ma młodą populację i stale rośnie, a gospodarka kraju szybko się rozwija. Baku może zapłacić gotówką za import broni i sprzętu wojskowego.

Jeśli chodzi o poparcie zagraniczne, Azerbejdżan posiada silne wsparcie ze strony NATO. Głównie Turcji i Stanów Zjednoczonych. Azerbejdżan jest krajem zależnym od USA, a jego polityka zagraniczna jest prowadzona pod silnym wpływem i za uzgodnieniami z Waszyngtonem. Rząd Azerbejdżanu utrzymuje również bardzo korzystną dla amerykańskiego kapitału politykę gospodarczą. Jaki więc ma Waszyngton interes w zgadzaniu się na agresję przeciw Armenii? Jednym z prawdopodobnych celów jest odwrócenie uwagi Rosji od Białorusi, aby Rosja miała problem na Kaukazie.

Jak pisze doktor Mateusz Piskorski: „Rozmrożenie tego zamrożonego od lat konfliktu może doprowadzić do konfrontacji rosyjsko-tureckiej, która odwróci uwagę obu krajów od istotnych kwestii w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Na tym skorzystać mogą inni gracze, przede wszystkim Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.”

Na wieść o mobilizacji w Armenii, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał Ormian do przeciwstawienia się ich rządowi i do dezercji. Stwierdził że: „Armenia po raz kolejny pokazała, że jest największym zagrożeniem dla pokoju i spokoju w regionie” – co brzmi groteskowo z ust prowadzącego agresywną politykę w regionie tureckiego dyktatora.

Redakcja portalu Odrodzenie Komunizmu potępia wszelkie gry imperialistycznych elit. Potępiamy prowadzoną dla zabezpieczenia zysków kapitału politykę rozniecania wojen i nienawiści między narodami. W tym przypadku narodami, które przez ponad pół wieku żyły w zgodzie pod systemem socjalistycznym. Jak widzimy, wszędzie gdzie przywracano stosunki kapitalistyczne wracały szowinizm, agresja i nienawiść między narodami.

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o