Artykuł

Wstęp do motoryzacji PRL-u

Towarzysz Mirek

Przygotowywałem się do tego mojego pierwszego artykułu sporą ilość czasu. Zebrałem i przestudiowałem książki o motoryzacji z lat 1950-2000 o polskiej motoryzacji.

Po wojnie wszyscy wiedzą jak było… Kraj zniszczony, przemysł rozgrabiony, ale trzeba było dźwignąć to wszystko i ruszyć do przodu. Z początku komunikacja miejska była podstawą, bo nic innego nie było. Autobusy były sprowadzane z zagranicy, a dopiero później uruchomiono produkcję krajową. Po wojnie to starczało, ale już parę lat później pojawiła się potrzeba posiadania czegoś swojego, a państwo wielkim wysiłkiem zaczęło produkować motocykle. Było to niesamowicie wielkie przedsięwsięcie w takiej sytuacji kraju. Ostało się niewielu naukowców i inżynierów, ale jedak udało się wybudować fabrykę. Motocykle kosztowały dosyć sporo (przykładowo WFM/WSK 125-175 około 7000 złotych), ale dało się oszczędzić bez wyrzeczeń.

Następnie przez kolejnie wiele lat tak zwana „Mała motoryzacja indywidualna” i komunikacja miejska starczała polakom, ale przyszedł czas aby zacząć produkcję samochodów dla ludu. Była wcześniej Syrenka czy Mikrus. Mikrusa pominę bo to była tragedia, a Syrenka była za słaba dopóki nie dostała 3-cylindrowego silnika. Była jeszcze Warszawa, lecz w późniejszych latach była niesamowicie przestarzała. Jedyne co ją ratowało to model 223 z silnikiem górnozaworowym i nadwozie sedan/limuzyna. Trzeba pochwalić Gomułkę za zakup licencji na Polskiego Fiata 125p, jak na lata 60. była to nowoczesna konstrukcja, mimo iż do karoserii i wnętrza i niektórych części z modelu 125 włożono zawieszenie, silnik, skrzynię i układ przeniesienia napędu z modelu 1300. Było to dobre posunięcie ze strony FSO i Fiata, ponieważ mogły być sprzedawane na zachód bez żadnych tarć. Fiaty 125p produkowane od początku do wygaśnięcia licencji były w miarę nieźle zrobione, w końcu to była licencja. Po wygaśnięciu licencji w latach 80. zaczęto robić niesamowity chłam.

Odnośnie Poloneza i Fiata 126p – Polonez był bardzo dużą modernizacją Fiata 125p z bardzo nowoczesnym na swoje lata nadwoziem i wieloma zabezpieczeniami dla pasażerów. Fiat 126p był samochodem który miał zmotoryzować Polskę i udało mu się to. Do dzisiaj można bez problemu spotkać Maluchy czy Polonezy na ulicach. Fiat 126p był spełnieniem marzeń w latach 70. Jak to śpiewał Perfect: „Telewizor, meble, mały Fiat – oto marzeń szczyt”. Trudno się z tym nie zgodzić, ale warto wziąć pod uwagę sytuację kraju po wojnie. Odbudowa zajęla dużo czasu, potem zaczęło się budowanie drugiej Polski… Nie było łatwo dźwignąć kraj po takich zniszczeniach. Jednak władzy udała się odbudowa i dalszy rozwój kraju. Mentalność i zachowanie Polaków zmieniało się wraz z sytuacją i postępującą odbudową, a potem rozwojem kraju. W latach 40-50. człowiek się cieszył, że autobus był i nie było trzeba chodzić na piechotę. Potem chciał mieć motocykl i z oszczędzonych pieniędzy bez przydziału mógł sobie taki kupić. Jeszcze później chciał mieć samochód i to też mu się udawało, choć trochę trudniej niż motocykl. W każdym razie wraz z postępem w technologii i rozwoju, rozwija się także osobista potrzeba posiadania czegoś np. samochodu czy motocykla. To jest nieuniknione.

Dziękuję za przeczytanie mojego pierwszego artykułu, bardzo ogólnego na początek. Jeśli się wam spodoba, napiszę kolejny, bardzej szczegółowy. Pozdrawiam.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Tow Weronika Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tow Weronika
Gość
Tow Weronika

Super Ci poszło jak na początek