Świat Wiadomości

USA tonie w długach

Amerykański dług coraz bardziej idzie w górę i już niedługo może wręcz sięgnąć rekordów. Ma on bowiem szansę przewyższyć wartość całej gospodarki USA i wynieść 102% PKB. Pokryzysowe Stany Zjednoczone staną przed poważnym wyzwaniem spłacania go. Naciski na Kongres i Biały Dom co do planu wsparcia dla gospodarki płyną już nawet ze strony zwolenników dyscypliny budżetowej.

Dwa dni temu Biuro Budżetowe Kongresu oceniło, że deficyt budżetowy za zakończony rok fiskalny wyniósł 3,13 biliona dolarów, czyli 15,2% amerykańskiego PKB. Biorąc pod uwagę jego stosunek do PKB, to trzykrotnie więcej niż w tamtym roku. Ponadto sytuacja gospodarcza Stanów Zjednoczonych może się tylko pogorszyć, bo nie widać końca wywołanego pandemią kryzysu. Dokładne dane Departamenu Skarbu poznamy pod koniec października.

Miesiąc temu informowaliśmy o ryzyku kryzysu mieszkaniowego w USA, tym razem mamy realny kryzys fiskalny.

W świetle przewidywań co do amerykańskiego długu można wysunąć wnioski, że to największe zadłużenie Stanów Zjednoczonych od 1946 roku, kiedy to powojenny dług wyniósł 106% PKB, choć możliwe, że do końca kryzysu przewyższy go i osiągnie historyczny, rekordowy wynik.

Mamy do czynienia z kolejną odsłoną problemów szatańskiego USA. Kapitalistyczna potęga ma ich już całkiem sporo. Rodzi się pytanie, kiedy stanie się ich za wiele i Stany Zjednoczone upadną? Tego nie wiemy, ale całe szczęście z dnia na dzień staje się to coraz bardziej prawdopodobne.

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o