Artykuł

Co nam mówią „ucieczki” ludności?

Często w kontekście naszej publicystyki słyszmy o „ucieczkach na zachód” jako jakimś argumencie przeciwko socjalizmowi. Czy ma to sens? Nie. Analogicznie „ucieczki” z Meksyku do USA, czy z RFN do Liechtensteinu nie są dowodami przeciwko kapitalizmowi. Jakbyśmy przyjęli takie założenie, to ucieczka ponad 3 milionów od wprowadzonego w Polsce kapitalizmu byłoby ostatecznym zaoraniem wszelkich prób bronienia tego systemu.

Migracja mówi nam tylko tyle, że ludzie z krajów biedniejszych przemieszczają się do krajów bogatszych. Czy jednak ktokolwiek z nas twierdzi, że Kazachstan był bogatszy od np. Kalifornii? Nie. Kraje wschodniej Europy i Azji centralnej były biedniejsze. Były biedniejsze jednak nie z powodu wprowadzenia socjalizmu, ale z powodu setek lat wcześniejszego reakcyjnego porządku. Z powodu dominacji katolicyzmu i prawosławia, z powodu gospodarki folwarcznej, z powodu rozpasania szlachty i bojarstwa i tak dalej. Rozmowa na polu socjalizm-kapitalizm dotyczy tempa wzrostu, a nie zastanego stanu rzeczy.

Pod względem tempa wzrostu gospodarki socjalistyczne wypadały zdecydowanie lepiej od rynkowych, o czym pisaliśmy tu:

Ale również na zdrowy rozum łatwo dojść do takich wniosków. Jaki model gospodarczy może dać określony cel? No przecież że tylko gospodarka planowa! System anarchii produkcji uniemożliwia realizację jakiegokolwiek celu, bo jest to model bezcelowy. Jedynym spazmem który powoduje  jego ruch jest zysk. Jednak sama pogoń za zyskiem jest ślepa, więc wychodzi na to samo.

Jeżeli chcemy powstrzymać migrację ludności, musimy osiągnąć taki poziom jak kraje do których się migracja odbywa. Czyli musimy tak działać żeby dogonić najbardziej zaawansowane kraje. Musimy śrubować wyniki. Nie można tracić funduszy na luksusowe dobra konsumpcyjne, trzeba przeznaczać te materiały na środki produkcji. Trzeba rozwinąć przemysł, trzeba dokonać akumulacji itp. Trzeba obrać kurs na socjalizm.

Jeżeli jakiś burżuj wydaje fundusze zakładowe na kolejną willę dla siebie, to wcale nie jest to jego indywidualny wybór. On przejada kwoty które mogłyby posłużyć na kupno kolejnych środków produkcji, czyli przykłada rękę do utrzymania podrzędnej pozycji Polski, a więc do dalszej migracji.

To samo dotyczy funduszy państwowych. Należy ograniczyć pensje politykom, znieść subwencje dla partii politycznych i ograniczyć mnóstwo innych, często zbędnych wydatków. Te pieniądze również powinny zostać przeznaczone na rozwój państwowych zakładów pracy, na nasz wzrost gospodarczy.

W skrócie: jeśli chcemy skończyć z patologią uciekania z kraju, musimy podporządkować cały kraj śrubowaniu wyników gospodarczych, musimy wprowadzić socjalizm.

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
FauxpasKarol Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fauxpas
Gość
Fauxpas

Towarzyszu, mało w tym wszystkim merytoryki. Najczęstszym powodem wszelkich ucieczek jest podatność migrujących na propagandę. Widać to szczególnie dobrze w tych czasach, kiedy wielu Afrykańczyków jest wprost przekonanych, że po wyjściu na europejski ląd czeka na nich (nawet pomimo braku znajomości języka i kwalifikacji oraz bezrobocia) świetnie opłacana praca i dostatnie życie. Bo w sumie dlaczego tamtejsi prości ludzie mieliby w to nie wierzyć? Propaganda nie jest siermiężna, a Europejczycy, z którymi stykają się u siebie, z pewnością nie należą do biedoty. Dopiero w Europie doznają potężnego rozczarowania, a wrócić nie ma już za co… Tak należy to tłumaczyć. Drugi,… Czytaj więcej »

Karol
Gość
Karol

Nie można uznawać czynników psychologicznych takich jak propaganda za kluczowe w takim zagadnieniu. Psychologia mogła odegrać rolę w wyborze konkretnego państwa, ale zarówno bodziec do migracji [np. bezrobocie] jak i generalny kierunek migracji [tzw. Europa zachodnia] już miały podstawy materialne.

Penetracja krajów przez obcy kapitał i związany z tym napływ „ekspertów” nie jest takim samym zjawiskiem co wypływ siły roboczej. A tego dotyczą zarzuty antykomunistów jak i odpowiedź na nie w artykule.

Fauxpas
Gość
Fauxpas

Nie mogę zgodzić się na pominięcie aspektu psychologicznego, który w gospodarce rynkowej odgrywa niezwykle istotną rolę. Począwszy od maluczkich i nieświadomych robotników, a kończąc na potężnych inwestorach. Ogólnie temat rzeka, ale nie tego dotyczy komentowany tekst. Pomijając marginalne w skali globu zasysanie specjalistów, przyczyny materialne są wtedy, gdy z konieczności (realne bezrobocie) lub kalkulacji (praca sezonowa) jedzie się do legalnej (słowo klucz!) pracy za granicą. W każdym innym przypadku mamy do czynienia z ofiarami propagandy. Zaliczają się do nich m.in. Polacy w zachodnich obozach pracy (byle market w kraju oferuje lepsze standardy zatrudnienia), Koreańczycy zbiegli na Południe (bynajmniej nie z… Czytaj więcej »