Artykuł

Kliknij i wygraj ajfona!

Ludzie zapominają czym jest propaganda i jedyne z czym im się ona kojarzy ona to TVP, bo znają prawdę i widzą zatuszowane błędy PiSu. Jak się jednak okazuje, propaganda nie występuje tylko na Jedynce czy znienawidzonym przez prawicę – nie bez powodu – lewactwie. Wszak kapitalizm pozwala na bardzo dobrą propagandę – od poczucia powierzchownego bogactwa w kraju (luksusowe prywatne nieruchomości należące do kapitalistów wokół starych i obskurnych bloków z wyzyskiwaną klasą pracującą i ludźmi przymierającymi głodem) po przekarykaturyzowaną, podkolorowaną historię lewicy (która w rzeczy samej jest największym wrogiem wszelkich bogatych ludzi).

Otwierając podręcznik od historii czy podstaw przedsiębiorczości na dowolnej stronie, trudno jest mi powiedzieć, czy aby na pewno to wszystko to są jedynie suche schematy. W głównej mierze mam do czynienia z manipulacją, jak chociażby w przypadku ćwiczeń, w których mam wymienić wady gospodarki centralnie planowanej i zalety wolnorynkowej – nigdy na odwrót – lub czytać i interpretować słowa Tadeusza Mazowieckiego na WOS–ie. Polecenie „Co autor miał na myśli” powinno brzmieć „Co ty powinieneś myśleć”. W tych samych szkołach można się dowiedzieć jakoby w ZSRR uczniowie mieli pisać wypracowania na temat «kto jest twoim idolem i dlaczego Stalin».

Najgorsze jest to, że masowa prywata doprowadziła do tego, iż sam państwowy system nauczania zaczął właśnie w ten haniebny sposób ratować stołki burżuazji, a chociażby tuszując informację, iż burżuje – tacy jak William Hearst czy Henry Ford – współpracowali z Hitlerem, szerząc propagandę, oczerniając rządy stalinowskie czy chociażby wspierając führera w wojnie. Rozpowszechnienie tej informacji byłoby dla kapitalistów niekorzystne – a kto wie, czy i oni nie odwrócą się od państwa, by wspierać kwitnący faszyzm w najbogatszych krajach kapitalistycznych, a następnie wrócić z armią sprzymierzeńców?

Prawda jest jednak taka, że dopóki mamy gospodarkę wolnorynkową, alternatywa dla niej będzie zawsze krytykowana przez osoby wpływowe, a my będziemy zmuszeni udawać i w ćwiczeniach, i w wypracowaniach, i na maturze, że się z tym zgadzamy.

Cały problem tkwi w tym, że propaganda kapitalistyczna jest dyskretna – społeczeństwo jej nie dostrzega, bo jest ukryta, nieupaństwowiona, ale jednak na ustach najbardziej wpływowych ludzi na świecie i w kraju wybrzmiewają antykomunistyczne słowa. A ich odzwierciedlenie znaleźć można praktycznie wszędzie – na banerach reklam, na koszulkach, w reklamie czy na opakowaniu serka. Manipulacja reklamami jest jednocześnie manipulacją kapitalistów – „Mamy produkt, damy Ci go, bo tak działa kapitalizm. Kapitalizm jest piękny, bo ja daję ci mój produkt – moja własność prywatna staje się twoją własnością osobistą. Kupiłeś jeden z wielu produktów o podobnej funkcji, jednak miałeś wybór i wybrałeś ten najlepszy”. A wcale tak nie jest. Przyjmując, że cena produktu składa się z trzech części – kosztu pracy (osób wytwarzających dobro), kosztu zużycia środków produkcji i wartości dodatkowej, czyli dochodu kapitalisty, który jest właścicielem środków produkcji, ja, kupując produkt, płacę nie jedną cenę, a trzy, z czego jedna ma na celu wzbogacić kapitalistę. Z każdym produktem dochody dla burżuja są większe, jego pozycja silniejsza, a propaganda – skuteczniejsza.

I to jeden z licznych dowodów na to, że tak naprawdę w naszym kraju (ba, nawet w znakomitej większości krajów) nie istnieje takie coś jak demokracja – rządzi nad nami władza, która ustala, jak masz myśleć, a w wieku dorastania – kiedy propaganda jest na takie osoby najskutecznejsza – edukacja zmusza do przyjęcia „słusznego poglądu” tzw. liberałów. I władcami Polski aktualnie nie są tylko politycy, ale też kapitaliści – ci, których portfele powiększyły się o 434 milionów dolarów. Wcale nie z naszych – i tak już pustych – kieszeni. Wcale.

Wracając do propagandy – każdy, kto interesuje się historią, powinien porównywać przeróżne artykuły. Większość z nich będzie z niewiarygodnych źródeł, po których krążą zmyślone legendy. Jedna z najbardziej okrutnych i obrzydliwych to omawiane przez nas sto milionów ofiar komunizmu, który oczywiście obaliliśmy. Lecz takiego młodego komunistę jak ja, który ma zajawkę na Che Guevarę, niezmiernie irytuje to, że zmanipulowane ludziska uważają go za mordercę, homofoba i twórcę obozów koncentracyjnych. Nigdzie nie ma dowodu na to, że Che założył obozy koncentracyjne dla homoseksualistów, jest za to dowód na to, że obozy zostały założone w listopadzie roku 65′, a Che na początku tamtego roku wyjechał z Kuby do Afryki, gdzie walczył w Kongo przeciwko skrajnie prawicowemu Mobutowi Sese Seko, a na domiar tego – nie pełnił wtedy żadnego urzędu. A rzekomy rasizm Che opiera się jedynie na cytacie z jego ksiązki «The Motorcycle Diaries», gdzie napisał, że czarni są leniwsi od Portugalczyków (a miał na myśli samych imigrantów). Burżuazja uwielbia wkładać do ust komunistów słowa, które nie wypowiedzieli, dlatego źródła ustne powinny być udokumentowane nagraniami bądź podpisanymi tekstami. Jeśli jednak chodzi o rasizm – sam w sobie Che publicznie krytykował uprzedzenia wobec czarnoskórych w USA, a w roku 1964 przed ONZ wygłosił przemowę na temat sytuacji osób czarnoskórych w Stanach. Z takim podejściem – że raz komuniści to bohaterowie, a dwa – zbrodniarze, można uznać, że każdy z nas ma rozdwojenie jaźni. Burżuazja jednak karmi dalej swoimi kłamstwami, zapuszczając korzenie.

Trzeba też pamiętać, że książki niekoniecznie muszą być rzetelnymi źródłami i doskonałym dowodem na to może być „Archipelag Gułag” Aleksandra Sołżenicyna, który dostał nagrodę Nobla trzy lata przed napisaniem swojej książki w całości – książki – która miała bazować na samej prawdzie, a sam autor przyznał się, że nie miał dostępu do żadnych dokumentów. Najłatwiej jest czytać przeróżne książki i samemu wyrabiać sobie opinię, jednak jeśli już wiesz, czym jest zachodnia propaganda i jak funkcjonuje, jest ci łatwiej ją rozpoznać. Różnica między propagandą prawicową a lewicową polega na tym, iż ta pierwsza nawołuje do nienawiści do innych nacji, kulturowości, które się nie zgadzają z prawicą, a lewicowa skupia się na szerzeniu miłości do innych ludzi.

Podsumowując: nie możesz przytakiwać wszystkiemu, co popierają kapitaliści. Nie jest to na twoją korzyść, idąc tym tropem, skończysz nie jako kapitalista – jak marzyłeś, gdy śniłeś nocami o Korwinie, który pomaga ci założyć wielką firmę Parówex – a jako wyzyskiwany pracownik, który każdego dnia budzi się z myślą, czy nie straci pracy i czy da radę utrzymać swoją rodzinę.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Tow Bartosz Recent comment authors

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tow Bartosz
Gość
Tow Bartosz

Świetny artykuł
Warto jeszcze podkreślić że z roku na rok jest tylko gorzej. Jakiś czas temu porównywałem szkolne podręczniki młodszego rodzeństwa do moich, które przerabiałem kilka lat temu. Różnica jest diametralna i naprawdę ciężko się to po prostu już czyta. Jeżeli będzie tak dalej szersza podprogowa propaganda w życiu codziennym przejdzie bez problemu dość niedługo a ludzie uznają to powszechnie za coś normalnego.
Wcale się nie dziwię, że komuś zależy aby celować w młodzież i dzieci. W końcu jest to najłatwiejsza grupa do zmanipulowania, która później będzie bazą przyszłości tego systemu.

Z pozdrowieniami towarzysze