Polska Wiadomości

Gospodarka się zwija i to na długo

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez NBP, spada wykorzystanie mocy produkcyjnych w gospodarce a większość przedsiębiorstw nie planuje w przeciągu nadchodzącego roku żadnych wydatków na inwestycje. Nowe inwestycje planuje 20,1 proc. Prawie połowa firm istotnie ograniczających inwestycje nie potrafiła przy tym określić horyzontu ich przywrócenia, nieco ponad jedna czwarta twierdziła, że wrócą do nich nie wcześniej niż za rok.

W budownictwie w październiku wykorzystywano 80,2 proc. mocy w porównaniu do 86,3 proc. rok wcześniej. To najgorsze dane jeśli chodzi o październik od 2015 roku. W przetwórstwie przemysłowym odnotowano natomiast spadek wykorzystania zdolności produkcyjnych do 78,3 proc. z 81,2 proc. rok temu. W przypadku przemysłu produkcji środków transportu 77 proc. zdolności produkcyjnych było tu używanych w październiku w porównaniu do 83,3 proc. rok temu. Ta sytuacja będzie prawdopodobnie prowadzić do rosnącego bezrobocia w kraju. Obecnie przedsiębiorstwa nie decydują się na ograniczanie zatrudniania aby mieć możliwość korzystania z substydiów państwowych, ograniczając się do skracania wymiaru czasu pracy (co przy niezmienionej stawce godzinowej prowadzi do obniżenia wartości płac roboczych). Jeśli jednak sytuacja będzie dalej się pogarszać możemy spodziewać się ograniczania zatrudnienia, wzrostu ilości bankructw a w konsekwencji wzrostu bezrobocia.

Spadek wykorzystania mocy produkcyjnych powoduje niechęć do lokowania kapitału w inwestycje związane ze zwiększaniem mocy produkcyjnych co z kolei powoduje dalsze zmniejszanie wykorzystania mocy produkcyjnych w kolejnych sektorach.

Mimo ogromnych jak na możliwości państwa polskiego zastrzyków wsparcia dla przedsiębiorstw sytuacja się nie poprawia. Przyczyną jest skurczenie się zagranicznych rynków zbytu stanowiących podstawę funkcjonowania znacznej części polskiej gospodarki.

W wielu sektorach takich jak sektor budowy środków transportu sytuacja byłaby jeszcze gorsza gdyby nie zamówienia państwowe. W sytuacji takich jak obecna poprawę koniunktury mogłyby przyspieszyć państwowe inwestycje np. w transport, budownictwo mieszkaniowe czy rozwój energetyki. Ponad to takie inwestycje procentowałyby dla budżetu i całej gospodarki także po wyjściu z recesji. Zamiast tego jednak rząd PiS postawił na bezpośrednie zastrzyki gotówki dla prywatnych przedsiębiorstw, de facto dotując sektor prywatny z publicznych środków. Przyczyniło się to do poprawy płynności finansowej i poziomu oszczędności przedsiębiorstw co NIE przełożyło się na wzrost inwestycji i poprawę poziomu sił wytwórczych.





Źródło: Business insider

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o