Artykuł

Co widać i czego nie widać

Obserwator z zewnątrz słysząc co chwilę o problemach w gospodarkach socjalistycznych mógł odnieść wrażenie, że są one jakąś szczególną cechą gospodarek planowych. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w formie bon mottu, tyleż popularnego co głupiego o tym, że „Socjalizm rozwiązuje problemy nieznane w żadnym innym ustroju”. I tutaj paradoksalnie dochodzimy do tego, że osoby takie prezentowały rozumowanie, które zostało wyśmiane przez leseferystę Bastiata w „Co widać i czego nie widać”. Ludzie tacy widzą problemy w socjalizmie, ale nie widzą problemów w kapitalizmie z racji na brak urzędu, który by o takowych ich informował. Ludzie tacy przedstawiają sobą typowe złe myślenie o gospodarce.

Gdybyśmy założyli, że w gospodarce kapitalistycznej nie występują problemy to tym samym byśmy musieli zaprzeczyć najpowszechniejszemu zjawisku na rynku – korekcie. Przedsiębiorstwo po wykonaniu uprzedniego planu (wyznaczonego przez kapitalistę celem przywłaszczenia jak największych zysków) wykonuje korektę planu i funkcjonowania przedsiębiorstwa w celu przywłaszczenia jeszcze większych zysków na przyszłość.

Skoro więc wiemy już że założenie o braku problemów w gospodarce rynkowej jest błędne to teraz  należy rozpatrzyć jaki system ekonomiczny – socjalizm, czy kapitalizm – efektywniej rozwiązuje problemy. Przez efektywniej rozumiemy tutaj mniejsze zaangażowanie siły roboczej, surowców i czasu potrzebnych do jego rozwiązania. Gospodarka planowa pod tym względem ukazuje swoją wyraźną wyższość. Jeżeli pojawia się problem w gospodarce planowej to rozpatruje go urząd planistyczny i to on wytycza optymalne rozwiązania.

W przypadku gospodarki kapitalistycznej sytuacja jest diametralnie inna, brak takiego wyspecjalizowanego urzędu sprawia że sam problem jest diagnozowany i rozwiązywany przez separowane i antagonistycznie nastawione względem siebie przedsiębiorstwa. Anarchia produkcji przyczynia się do tego, że liczne zakłady dublują swoje kompetencje, a tym samym angażują więcej zasobów na rozwiązanie tego samego zagadnienia. Z jednej strony model rynkowy więc jest nadmiernie zasobochłonny, a z drugiej strony ze względu na rozdrobnienie każde wdrożone rozwiązanie (zakładając, że jest skuteczne) i tak charakteryzowało by się mniejszą skalą od tej która by wystąpiła w przypadku socjalizmu, a więc rozwiązanie przynosiłoby mniejsze rezultaty, znalazłoby mniejsze zastosowanie.

Oznacza to że niezależnie od rodzaju problemu w kapitalizmie więcej ludzi będzie zmuszonych go rozwiązywać, będą zużywać do tego więcej czasu jak i zasobów. Równolegle efekt końcowy tego marnotrawstwa zawsze będzie mniej dostępny, będzie realizowany na mniejszą skalę. Oznacza to że kapitalizm zawsze będzie cechował się mniejszą efektywnością na gruncie rozwiązywania problemów od gospodarki planowej.

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o