Świat Wiadomości

Kryzys w Hiszpanii – 27% bez pracy!

Na początku pandemii koronawirusa, docierały do nas przerażające informacje z krajów na Południu Europy – Włoch, Hiszpanii czy Portugalii. Były to państwa najgorzej radzące sobie z wzrastającą liczbą zakażeń oraz z postępującym kryzysem ekonomicznym. Dziś, kiedy kryzys mocniej uderza w kraje Europy Środkowej takie jak Polska czy Słowacja, zapominamy o tym, że nie każdy, a w zasadzie nikt na Zachodzie z kryzysu się nie wygrzebał, a wręcz kryzys się pogłębia. Cchociażby w Hiszpanii sytuacja nie wygląda kolorowo. Jak donosi portal pulshr.pl na podstawie informacji ze strony 20minutos.es, możemy mówić o „straconym pokoleniu”.

Bezrobocie wśród Hiszpanów między 18 a 25 rokiem życia w listopadzie osiągnęło nieco ponad 44%. W całym kraju natomiast bezrobocie wynosi 27.3%, a do końca roku możliwe jest dobicie do 28%. Dla porównania, w czerwcu bezrobocie wynosiło 15.3%, tj. 3,4 miliona obywateli. Mając na uwadze te liczby, warto wspomnieć, że maksymalny poziom bezrobocia w kraju członkowskim UE nie może wynosić więcej niż 10%. Kryzys w Hiszpanii nabiera rozpędu i nie widać światełka w tunelu. Tym bardziej sytuacja jest dramatyczna, ze względu na młodych ludzi. Hiszpański rynek pracy nie jest w stanie przyjąć takiej liczby szukających pracy młodych osób. Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej, wśród obywateli między 25 a 29 rokiem życia bezrobocie wynosi 17.1%. To też są w młodzi ludzie, którzy nie znajdą zatrudnienia w ciągu najbliższych kilku, a niektórzy nawet kilkunastu lat. I tak oto Hiszpanię może czekać los podobny do Grecji. Hiszpania potrzebuje coraz więcej pieniędzy od Unii, która jest jej ostatnią realną deską ratunku.

Według Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu i Wykluczeniu Społecznemu (EAPN), Hiszpania ma poważny problem nie tylko pod kątem bezrobocia, ale i ubóstwa. Obywatele później 29 roku życia najbardziej narażeni są na znalezienie się później ogólnokrajowego wskaźnika ubóstwa (21,6%). W tym przedziale wiekowym znajduje się prawie 34% ludzi. W Hiszpanii powszechnie występuje również zjawisko śmieciowego zatrudnienia. Jakby nie dość było problemów z młodymi ludźmi, ponad połowa z nich (69,5 proc.) jest zatrudniona tymczasowo. Jest to istotny problem, ponieważ przez to bezrobocie w momencie gwałtownego rozwoju kryzysu może wzrosnąć o kilka procent.

Ponadto, około 700 tys. osób tymczasowo pozostaje bez pracy, ponieważ czekają na rozluźnienie regulacji i otworzenie ich firm, które na czas kryzysu związanego z pandemią zawiesiły lub ograniczyły działalność.

Wszystkie te dane pokazują jak działa wolny rynek. Zachód wbrew temu co sprzedaje nam się w mediach głównego nurtu nie jest oazą równych szans na rozwój, pewnego bytu i stałego wzrostu gospodarczego. I Hiszpanie to odczuwają.

autor: Enjolras

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o