Artykuł

Obraz marksizmu w Polsce

Rok działalności, rok rozłamów politycznych i kryzysu ogólnego, rok rozpadu hegemonii zachodniego imperializmu stawiają przed nami zadanie budowy nowej siły politycznej w Polsce. Jej stworzenie musi wziąć pod uwagę obecne relacje – najpierw wśród samych socjalistów polskich potem wśród klas i warstw społecznych; skuteczna reklama zaczyna się od określenia grupy docelowej.  Zainteresowanie socjalizmem można podzielić na:

1. Akademickie “elity ducha” zajmujące się marksizmem na zasadzie badania wyabstrahowanych struktur i tego, co Marks miał, czy mógł mieć na myśli. To elitarne i hermetyczne grono ludzi związane z uczelniami i nierzadko posiadające wysokie tytuły naukowe. To zatrzymanie się na etapie marksowskim – wszystko inne jest dla nich podejrzane. Kompletnie nie rozumieją współczesnej rzeczywistości. Ważniejsze jest prestiżowe spotkanie przy kawie i kawałku ciasta. Przykład: owijacze bawełny w bawełnę ze Stowarzyszenia Marksistów Polskich i inne studenckie grupki marksistowskie.

2. Zorganizowani na forach internetowych z reguły bardzo młodzi ludzie u których przeważa luźny trockizm i myślenie życzeniowo-subiektywne. Dla nich systemy społeczne to jedynie konstrukty intelektualne – dlatego jednego dnia określają się jako “najprawdziwsi z najprawdziwszych komunistów” i wklejają sobie w awatara sierp i młot, a drugiego dnia uważają komunizm za kiepską ideę i zmieniają awatar na jakąś wersję swastyki czy kołowrotu. Wszystko kręci się wokół aktualnego widzimisię w przekonaniu, że rozpoznało się strukturę rzeczywistości, która w zasadzie też sama w sobie jest czymś problematycznym. W skrócie: myślenie idealistyczne.

3. Ludzie, którzy są zainteresowani ideą komunistyczną, ale w wyniku braku wiedzy i chęci samodzielnego poznania ulegają pewnym prostym i obrazom szerzonym przez propagandę kapitalistyczną. Stąd za wszelką cenę chcą się psychologicznie upodobnić do obrazu “wielkiego wodza Stalina” serwowanego przez kapitalizm w przekonaniu, że ten był: wrogiem intelektualizmu i  książek; był agresywnym tyranem łapiącym każdego za mordę; był konserwatystą i dlatego sprzyjał łączeniu idei kościoła z socjalizmem; był najprawdziwszej krwi nacjonalistą; był nieobliczalnym i siejącym strach psychopatą w pozytywnym sensie tego słowa itd. To ludzie, którzy określają się często jako “staliniści”, a w rzeczywistości są psychologistami, którzy mają problem z samodzielnym operowaniem analizą klasową i dlatego ulegają większej grupie “wpływowych tego świata”. W tej grupie znajduje się praktycznie każdy nazbolkomunista bardzo uległy jeśli chodzi o kolaborację z obozem narodowego kapitału i faszyzmem.

4. Ludzie mający z jednej strony jakiś sentyment do czasów PRL, ale z drugiej strony to sentyment pejoratywny, nieśmogący pojąć pewnych wydarzeń jak strzelanie do robotników, machinacje odbywające się na szczytach ówczesnej władzy, czasowe braki produktów na półkach itd. To z reguły osoby z klasy robotniczej, odpowiadające na pytanie “gdzie było lepiej?” – że za czasów PRL, ale “co myślą o komunizmie?” – że to zły i zbrodniczy ustrój. Tutaj moim zdaniem tkwi największy potencjał do rozwoju idei komunistycznej. Największa przeszkoda – szowinistyczna bogoojczyźniana propaganda kapitalistyczna, niechęć do “analizowania” i czytania jakichś tam analiz i nieufność (często mająca swoje źródło w traumatycznych doświadczeniach podwójnej zdrady – przez aparat kierowniczy PRL i przez kapitalistów- okresu transformacji ustrojowej).

W najbliższym czasie przyjdzie nam pracować nad powyższymi typami.

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o