Świat Wiadomości

Porzucił zachodnie służby by wspierać socjalizm. Nie żyje George Blake

Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego poinformowała, że dzisiaj 26 grudnia w wieku 98 lat zmarł George Blake, oficer angielskiej Tajnej Służby Wywiadowczej Secret Intelligence Service (MI6), który od lat 50. działał jako szpieg dla radzieckiego KGB. Blake urodził się 11 listopada 1922 roku w holenderskim Rotterdamie jako George Behar. Jego ojciec służył w Special Operations Executive, angielskich siłach specjalnych walczących przeciw hitlerowcom w okupowanych krajach. On sam po II wojnie światowej, zatrudnił się w MI6, które wysłało go w 1948 roku na terytorium Korei, by pod przykrywką wicekonsula zbierał informację o ZSRR i KRLD. Po wybuchu wojny koreańskiej, jak wszyscy dyplomaci Anglii trafił do niewoli północnokoreańkiej.

Dobrowolnie nawiązał kontakt z KGB. Zapytany po latach o powód powiedział: „To było nieustanne bombardowanie małych koreańskich wiosek przez ogromne amerykańskie Latające Fortece. Kobiet, dzieci i starców, ponieważ młodzi mężczyźni byli w armii. Sami mogliśmy być ofiarami. Technicznie lepsze kraje walczyły z tymi, którzy wydawali mi się bezbronnymi ludźmi. Czułem, że jestem po złej stronie. Że byłoby lepiej dla ludzkości, gdyby zwyciężył system komunistyczny, że położyłby kres wojnie.” Po powrocie do Anglii w 1953 roku dostarczał Sowietom nazwiska agentów MI6 w Bloku Wschodnim oraz na przykład poinformował o Operacji Gold, czyli budowie przez Zachód tuneli pod Berlinem Zachodnim i Wschodnim do podsłuchiwania rozmów Armiii Radzieckiej.

Zdemaskowany został w 1961 roku przez zdrajcę Polski Ludowej Michała Goleniewskiego. Aresztowano go i skazano na 42 lata więzienia. 23 października 1966 roku uciekł jednak z zakladu karnego i przedostał się do ZSRR. Zamieszkał w Moskwie i pracował jako tłumacz. Władze radzieckie odznaczyły go Orderem Lenina, Orderem Czerwonego Sztandaru, Orderem Wojny Ojczyźnianej I klasy, Orderem Za osobiste męstwo, odznaką Honorowego Oficera Bezpieczeństwa Państwowego, a Federacja Rosyjska Orderem Przyjaźni.

Do końca życia pozostał komunistą. Nigdy też nie uważał siebie za zdrajcę ojczyzny. „Żeby zdradzić, trzeba najpierw należeć, ja do nich nie należałem”, mówił. Przepiękny przykład, że każdy jest w stanie przejrzeć na oczy i stanąć po słusznej stronie. Wieczna chwała i pamięć takim bohaterom!

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments